Związkowcy ogłosili przerwę w pracy od piątej rano do 13-tej, ale odwołane zostały loty  niemal do 16-tej - łącznie 64. Jak poinformował rzecznik przewoźnika, nie udało się również utrzymać niektórych połączeń długodystansowych.

Przewoźnik został poinformowany tuż przed rozpoczęciem akcji strajkowej, a związkowcy z  UFO zrzeszającej stewardów i stewardesy powiedzieli, że nie będą ogłaszać z wyprzedzeniem godzin protestu, aby pracodawca nie miał możliwości zorganizowania pracy podczas strajku.

Związkowcy domagają się 5-procentowej podwyżki płac wstecznie od 1 stycznia 2012, zaś w ciągu trwających 13 miesięcy negocjacji zarząd zaproponował im tylko o 3,6 proc więcej. W takiej wysokości podwyżkę otrzymali pracownicy cargo, działu technicznego i służb naziemnych. UFO chce również zrobić wszystko, by nie było możliwe przenoszenie załóg do  pracy w niskokosztowym przewoźniku należącym do Lufthansy - Germanwings, a także zapewnienia, że nie będą zatrudniani pracownicy kontraktowi, którzy są  tańsi.

Strajk poparło 98 proc. członków związku UFO. Przy tym członkami związku jest ok. 2/3 z 19 tysięcznej grupy pracowników pokładowych.

UFO zapowiada,że strajk nie ma na razie żadnej daty zakończenia i będzie ograniczony najprawdopodobniej do portów niemieckich, przede wszystkim Frankfurtu, Monachium oraz Berlina .

Lufthansa na bieżąco informuje na swojej stronie internetowej o odwołanych rejsach (np. jeden do i z Warszawy) w zakładce cancelled flights.