145 tys. hektolitrów wyniosła produkcja czystej od stycznia do marca 2014 r. – podał GUS. W tym samym czasie przed rokiem było to 222 tys. h.
Tylko w marcu produkcja wódki czystej spadła rok do roku o jedną trzecią, do 57,3 tys. hl.
Z kolei w styczniu zmalała o prawie 50 proc., do 37,7 tys. hektolitrów. Natomiast w lutym była na poziomie 50,4 tys. hl. To o ponad 23 proc. mniej niż w 2013 r.
- Realizuje się czarny scenariusz, który przewidzieliśmy – mówi „Rz" Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.
Firmy ograniczyły w tym roku produkcję, bo dystrybutorzy zrobili zapasy wódki pod koniec ubiegłego roku, aby uniknąć skutków podwyżki o 15 proc. akcyzy na napoje spirytusowe od 1 stycznia 2014 roku. Zwiększone zamówienia doprowadziły do gwałtownego skoku produkcji wódki pod koniec 2013 roku. W całym ubiegłym roku urosła ona o blisko 12 proc.
Majówka może być kluczowa
- W kwietniu, ze względu na Wielkanoc i przygotowania do długiego weekendu, mógł zmniejszyć się stan stanów zapasów branży, a w konsekwencji doprowadziło to do ożywienia produkcji – mówi „Rz" Andrzej Szumowski, szef Polish Vodka Association oraz wiceprezes Pernod Ricard Polska. – W ciągu całego 2014 r. produkcja wódki będzie jednak niższa niż przed rokiem – dodaje.
Jest jednak nadal za wcześnie, aby oszacować skalę spadków. Nie wiadomo, jak na podwyżkę cen wódki zareagują konsumenci. – Nie znamy jeszcze odpowiedzi, na ile zaczną kupować alkohole z innych kategorii lub w jakim stopniu przerzucą się na tańsze produkty z szarej strefy – wyjaśnia Andrzej Szumowski.
Podwyżka akcyzy, mimo protestów branży spirytusowej, nie objęła piwa i wina.
Popyt już osłabł
- Część sieci handlowych poniosło ceny wódki od razu po 1 stycznia 2015 r. Pozostałe, wraz z większością handlu tradycyjnego, na który przypada nadal około 60 proc. sprzedaży wódki, czekało z podwyżkami do czasu wzmożonych zakupów przed Świętami Wielkanocnymi i długim majowym weekendem – zwraca uwagę Leszek Wiwała. – Dlatego w maju powinniśmy zobaczyć już, na ile wzrost cen detalicznych przełożył się na spadek popytu – dodaje.
Perspektywy nie są dobre. Wstępne dane za trzy miesiące tego roku pokazują, że jeszcze bez masowych podwyżek cen, Polacy ograniczyli zakupy czystej.
Podnoszą akcyzę Ministerstwo Finansów założyło, że w całym 2014 r. sprzedaż wódki może zmaleć o 3 proc. Według branży szacunki są zaniżone. – Już w pierwszym kwartale skala spadków była większa od zakładanej przez resort finansów na cały rok – mówi Leszek Wiwała.
Dla „Rz":
Agata Andrzejczak z International Wine&Spirit Research
Dane o spadku produkcji wódki czystej w pierwszym kwartale 2014 r. nie są zaskoczeniem. Firmy nie nadążały z produkcją pod koniec 2013 r. zapełniając hurtownie, w związku z czym rynek jest w dalszym ciągu zatowarowany wódka z zeszłego roku. Produkcja i konsumpcja wódki w Polsce spada od lat. Rynek zmalał w 2013 r. i IWSR nie przewiduje wzrostu konsumpcji w najbliższej przyszłości. Produkcja może wzrosnąć jedynie wtedy, gdy producenci znajdą rynki zbytu poza Polską. Pole do popisu jest ogromne biorąc pod uwagę spory wzrost popytu, szczególnie w krajach azjatyckich, gdzie rynek wódki jest nadal relatywnie mały.