Według agencji Reutera Saudyjczycy nie tylko zrezygnowali z dużego kontraktu na zakup niemieckich czołgów, ale także w przyszłości "z rezerwą będą podchodzić" do zakupów zbrojeniowych w Niemczech.

- Nie jesteśmy zainteresowani kupnem Leopardów - potwierdził ambasador Arabii Saudyjskiej w Niemczech Awwad S. Alawwad.

Ambasador podkreślił jednak, że wymiana handlowa w przemyśle zbrojeniowym "nie jest najważniejsza" dla stosunków handlowych obu państw, ponieważ wynosi zaledwie niecały procent całej wymiany.

Jednocześnie ambasador skrytykował debatę w Niemieckich mediach, która dotyczy kwestii etycznych i prawnych sprzedaży broni do Arabii Saudyjskiej. Według ambasadora jego kraj stał się przedmiotem politycznego, wewnętrznego sporu niemieckiego. Jeśli nadal spór będzie się toczył a Arabia Saudyjska będzie jej centralnym punktem to żadne kontrakty zbrojeniowe "nie wchodzą w rachubę" - podkreślił Awwad S. Alawwad w rozmowie z dziennikiem "Tagesspiegel".

Niemieckie organizacje praw człowieka oraz część polityków uważa, że sprzedaż broni do Arabii Saudyjskiej, która nie respektuje podstawowych praw człowieka, jest nie tylko nieetyczne, ale także niezgodne z niemieckim prawem.

Niemiecka prasa pisze, że Saudyjczycy byli zainteresowani kupnem "dużej partii" czołgów typu Leopard II. Jednak minister gospodarki Sigmar Gabriel zaprzeczył by takie negocjacje się toczyły i wykluczył ich rozpoczęcie.