Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Paweł Cymcyk: Zakup Neymara zaskoczył rynki finansowe

Dostęp do taniej gotówki i ludzka chęć do zaimponowania jest na tyle duża, że jest w stanie połamać wszelkie bariery zdroworozsądkowe – mówi Paweł Cymcyk, szef Związku Maklerów i Doradców, gość programu Michała Niewiadomskiego.
#RZECZoBIZNESIE: Paweł Cymcyk: Zakup Neymara zaskoczył rynki finansowe

Foto: tv.rp.pl

Paris Saint-Germain za 222 mln euro ( blisko 1 mld zł) kupiło Neymara.

- Dla rynku finansowego jest to duże zaskoczenie. Trudno doszukać się w inwestycyjnym świecie kto mógłby być wart 222 mln euro. Świat inwestycji znany jest z dużych pieniędzy, ale to wszystko dotyczy gospodarek, a nie jednej osoby. Patrząc na takie transakcje inwestorom jest szkoda, że nie można zainwestować w takich piłkarzy, bo stopa zwrotu może być astronomiczna – mówił Cymcyk.

Przyznał, że w polskich warunkach jest jeszcze za wcześnie, żeby można było liczyć przy transferach nawet na cząstki porównywalnych kwot.

Przypomniał, że poprzedni transfer Neymara był wysoki, ale teraz mamy pobicie rekordu, który zaledwie rok temu został wyśrubowany na poziom 100 mln euro.

Reklama
Reklama

- Zaledwie po roku mamy przebicie tej kwoty o 100 proc. - stwierdził.

- Okazuje się, że dostęp do taniej gotówki i ludzka chęć do zaimponowania jest na tyle duża, iż jest w stanie połamać wszelkie bariery zdroworozsądkowe. Trudno uwierzyć, że jedna osoba jest w stanie przyciągnąć aż tak duże pieniądze. Jednak świat inwestycyjny nie raz pokazał, że jedna osoba, jeden konkretny pomysł inwestycyjny, może być wart miliardy – dodał.

Złoty i frank

Cymcyk wyjaśnił, że umocnienie złotego w ostatnim czasie wynika z faktu, iż rynki wschodzące są wciąż bardzo popularną inwestycją wśród globalnych inwestorów.

- Umocnienie złotego postępuje, choć co do dalszego tak silnego ruchu nie byłbym optymistyczny. Koniec końców, ten jednostajny trend lubi inwestorów uspokajać. Przy takim spokoju, często cokolwiek negatywnego potrafi sprawić, że będziemy widzieli bardzo duży odwrót od miłości do walut rynków wschodzących – tłymaczył.

Przypomniał, że w czerwcu wystarczył jeden wolny dzień i przy mniejszej płynności okazało się, że mniej jest chętnych na polską walutę.

Gość ocenił, że proponowane zapisy Andrzeja Dudy odnośnie franków nie będą miały większego bezpośredniego wpływu na polski sektor bankowy.

Reklama
Reklama

- Wolumen kredytów frankowych z roku na rok maleje o mniej więcej 10-12 proc. Dopóki frank będzie na obecnych poziomach, nawet w okolicy 4 zł, nie będzie to żaden gorący temat – ocenił.

Przyznał, że z perspektywy giełdy, inwestycji i banków, każdy kolejny etap sagi frankowej, nie będzie za bardzo wpływał bezpośrednio na wycenę banków.

- Jedyny element, który może wpłynąć bezpośrednio na sektor bankowy, to zakaz wypłaty dywidend przez KNF. W efekcie banki będą szukały nowych celów do przejęć i akwizycji. To będzie najciekawszy element bankowego świata 2018 r. - prognozował.

Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama