Gość podkreślił, że nie ma już wątpliwości, iż elektromobilność będzie się rozwijała.
- Jest jeszcze kilka istotnych trendów, które będą zmieniały sposób w jaki się przemieszczamy - mówił Stęchły.
- Oprócz elektromobilności, jest kwestia autonomiczności pojazdów, ekonomi współdzielenia i pojazdów połączonych, czyli możliwość komunikacji pomiędzy samochodami – dodał.
Przyznał, że w obszarze mobilności będzie się dużo działo i Polska na pewno nie będzie samotną wyspą, tylko musi się w tym obszarze odnaleźć.
- Pytanie, gdzie jesteśmy w stanie zrealizować coś z sukcesem - stwierdził Stęchły.
Mamy kilka obszarów do działania.
- Wychodząc od najmniej dynamicznych i najbardziej kapitałochłonnych, to jest produkcja pojazdów. Następnie mamy kwestie związane z modelami biznesowymi, które wykorzystują nowe technologie. Mamy też cały ekosystem, który wokół tego powstaje. Jest to kwestia ładowarek i systemów ładowania pojazdów, ale również magazynowania energii – wyliczał.
Gość przypomniał, że w Polsce mamy w tej chwili 150 tys. autobusów.
- Gdyby były one elektryczne, to mamy roczne zapotrzebowanie na energię sięgnęłoby ok. 6 TWh. Może to już wpłynąć na stabilność systemu energetycznego – ocenił.
Przyznał, że wprowadzanie elektrycznych autobusów to nie tylko kwestie ekologiczne.
- Komfort jazdy jest zdecydowanie większy. Jest to też narzędzie promowania pozostałych środków mobilności opartych o napęd elektryczny – tłumaczył.
Stęchły podkreślił, że wszystkie rozwiązania oparte o elektromobilność są bardzo potrzebne.
- Rozwiązują wiele problemów, ale też trochę tworzą – ocenił.
- Patrząc na rozwój elektroenergetyki, gdzie mamy też różne problemy, techniki magazynowania energii mogą stanowić swoisty pomost, który wiele z tych problemów umożliwi zaadresować – dodał.