Reklama
Rozwiń
Reklama

Liczy się nie tylko cena zakupu

W kosztach utrzymania firmowych samochodów należy brać pod uwagę cenę zakupu oraz odsprzedaży auta.
<Do kosztów eksploatacji aut wliczana jest nie tylko wartość końcowa uzyskana przy odsprzedaży auta,

<Do kosztów eksploatacji aut wliczana jest nie tylko wartość końcowa uzyskana przy odsprzedaży auta, ale także paliwo, serwis, ubezpieczenie czy wymiana opon

Foto: materiały prasowe

Koszty firmowych aut są określane angielskojęzycznym skrótem TCO (Total cost of ownership). Jest to suma wszystkich kosztów utrzymania parku pojazdów, a w ich skład przede wszystkim wchodzą: finansowanie zakupu, wydatki na paliwo, serwis i ubezpieczenie.

Największą pozycją wśród kosztów jest utrata wartości samochodu, czyli różnica między ceną nowego i używanego auta. – Często popełnianym błędem, szczególnie w przypadku finansowania ze środków własnych lub w leasingu z wykupem na poziomie 1 proc., jest koncentrowanie się na cenie zakupu i pomijanie ceny, za którą sprzedamy samochód na rynku wtórnym po okresie eksploatacji – zauważa dyrektor zarządzający Volkswagen Leasing GmbH Oddział w Polsce Daniel Trzaskowski. – Dobrze oszacowana wartość końcowa (czyli inaczej: rezydualna) jest elementem, który kształtuje wartość TCO. Koszty utraty wartości samochodu należy brać pod uwagę nawet wtedy, gdy flota samochodowa firmy jest finansowana za gotówkę – mówi Trzaskowski.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama