Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Sławomir Matul: Boomu na wirtualną rzeczywistość nikt nie zatrzyma

Wiele wartościowych aplikacji VR jest nieznana ogólnemu rynkowi. To są narzędzia przewagi konkurencyjnej i firmy wcale się tym nie chwalą – mówi Sławomir Matul, założyciel VR Factory, gość programu Michała Niewiadomskiego.
#RZECZoBIZNESIE: Sławomir Matul: Boomu na wirtualną rzeczywistość nikt nie zatrzyma

Foto: tv.rp.pl

Gość zaznaczył, że boom na wirtualną rzeczywistość wynika z tego, iż świat się cyfryzuje. - Boom przeżywa też dzisiaj rozszerzona rzeczywistość, która uzupełnia VR – mówił Matul.

Wyjaśnił, że ludzi mówią, iż VR to gogle, ale nie o to chodzi. - Jest to swego rodzaju narzędzie, które pozwala doświadczyć wirtualnej rzeczywistości. Zanurzyć się przestrzeni, która do złudzenia przypomina realną – mówił.

Przyznał, że wirtualna rzeczywistość może by wykreowana. - Może być też kreowana z materiałów pochodzących z kamer 360. Nie są to zwykłe zdjęcia w kuli, ale widzimy głębię, przestrzeń. To jest świetne dla biznesów jak turystyka czy edukacji. Tego już nikt nie zatrzyma. Jest tylko kwestia dynamiki wprowadzenia - ocenił Matul.

Podkreślił, że aby zostać fanem i potwierdzić wartość tej technologii trzeba ją założyć. - Na razie w większości biorą się za to firmy, które robią gry – stwierdził.

Reklama
Reklama

Matul tłumaczył, że poza tym, iż w VR mamy interakcje z przestrzenią, to dostajemy też mnóstwo metadanych, których nie uzyskamy w normalnym doświadczeniu. - W przypadku szkolenia dokładnie wiemy czy ktoś się zastanawiał lub gdzie dokładnie patrzył – mówił.

- Pracujemy dla olbrzymich koncernów budowlanych. Tworzymy dla nich aplikacje, które weryfikują kwestie znajomości zasad BHP w celu ochrony życia ludzi. Jesteśmy w stanie zobaczyć, czy ktoś w praktyce stosuje wiedzę, którą powinien mieć – dodał.

Gość przypomniał, że Volkswagen już w swoich centrach ma przestrzenie VR, gdzie są prowadzone treningi z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości. - Odtwarzane są sytuacje, które występują w prawdziwej pracy – tłumaczył.

Matul prognozował, że w zawodach techniczny „gogle" będą elementem rozmowy kwalifikacyjnej. - Powstaną symulacje sytuacji, które mogą się wydarzyć w obszarze, w którym będzie pracował dany człowiek. Będzie można dobrze zweryfikować czy ta osoba ma dane kompetencje, czy nie. To już się dzieje – mówił.

Przyznał, że wiele wartościowych aplikacji jest nieznana ogólnemu rynkowi. - To są narzędzia przewagi konkurencyjnej i firmy wcale się tym nie chwalą – stwierdził.

Biznes
Donald Trump zakazuje wszystkim agencjom federalnym korzystania z AI Anthropic
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama