Evergrande jest najbardziej zadłużonym deweloperem na świecie. Zobowiązania spółki wynoszą 305 mld USD. W czwartek minął termin spłaty 83,5 mln USD odsetek od obligacji denominowanych w USD. Jak dowiedział się Reuters od osób zaznajomionych ze sprawą, obligatariusze nie otrzymali odsetek, ani żadnej wiadomości od spółki. Ponadto kolejne 47,5 mln USD odsetek od obligacji zapadających w marcu 2024 r. musi zostać uregulowane 29 września.

Specjaliści twierdzą, że pieniądze inwestorów będą trudne do odzyskania.

- Obecne szacunki rynkowe wskazują, że inwestorzy posiadający obligacje dolarowe Evergrande prawdopodobnie bardzo niewiele odzyskają - powiedziała Jennifer James, menedżer portfela i główny analityk rynków wschodzących w Janus Henderson Investors.

- Najprawdopodobniej firma będzie współpracować z wierzycielami w celu wypracowania umowy restrukturyzacyjnej – dodała James.

Jednak dużo poważniej wygląda sytuacja chińskich podmiotów. Z kwoty zobowiązań opiewającej na 305 mld USD, tylko około 20 mld USD zadłużenia Evergrande posiadają zagraniczne instytucje. Obawy na rodzimym rynku są znaczne ze względu na zagrożenia dla chińskiego sektora nieruchomości.

- Sprzedaż mieszkań i inwestycje mogą nieuchronnie jeszcze spowolnić – to obniżyłoby wzrost PKB o prawie 1 pkt. proc. - stwierdzili analitycy Societe Generale. - Im dłużej decydenci czekają z podjęciem działań, tym większe jest ryzyko twardego lądowania - dodali.

Wall Street Journal powołując się na anonimowe źródła wśród chińskich urzędników poinformował, że Pekin zwrócił się do władz lokalnych o przygotowanie się na upadek Evergrande.

- Biorąc pod uwagę celowe tempo kształtowania polityki w Chinach, władze mogą zdecydować się na grę na czas - powiedział Wei-Liang Chang, strateg ds. makro w DBS Banku.