Reklama

Alkoholowa zadyszka

Polacy ograniczyli zakupy mocnych trunków. Po pierwszych trzech miesiącach roku ich sprzedaż spadła o prawie jedną trzecią

Publikacja: 25.05.2009 03:57

Alkoholowa zadyszka

Foto: W Sieci Opinii

Równie słabo wygląda popyt na piwo, który skurczył się w pierwszym kwartale o 10 proc.

– Tak duży spadek zaskoczył producentów, którzy nie zakładali, że problemy ze zbytem mocnych alkoholi będą aż tak poważne – mówi „Rz” Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego.

Z wyliczeń tej organizacji wynika, że w pierwszym kwartale 2009 r. łączna sprzedaż wyrobów spirytusowych (75 proc. przypada na czystą wódkę) wyniosła 21,1 mln litrów w przeliczeniu na 100-procentowy alkohol. Była też o ponad 28 proc. niższa niż przed rokiem.

– Spadek sprzedaży w pierwszym kwartale spowodowała przede wszystkim podwyżka akcyzy – wyjaśnia Wiwała.

Od 1 stycznia 2009 r. stawka podatku poszła w górę o 9 proc. Przełożyło się to na kilkuprocentowy wzrost cen. Dodatkowe zamieszanie na rynku wywołało także wprowadzenie nowych wzorów banderol.

Reklama
Reklama

Z pierwszego kwartału 2009 r. nie są także zadowoleni producenci piwa. Z danych zebranych przez „Rz” od producentów wynika, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku sprzedaż piwa w Polsce mogła być nawet o jedną dziesiątą niższa niż przed rokiem. W przeciwieństwie do wódki na dotychczasowe wyhamowanie popytu na piwo niewielki wpływ miała podwyżka cen. Akcyza na ten alkohol poszła w górę 1 marca 2009 r.

– Branża odnotowała wyraźne spowolnienie sprzedaży już w 2008 roku. W ciągu całego roku zwiększyła się ona tylko o 1,7 proc. – zwraca uwagę Melania Popiel, rzecznik Carlsberg Polska. Jej zdaniem w tym roku popyt na piwo może być nawet o 5 proc. niższy niż w 2008 r. Z kolei Sebastian Tołwiński, rzecznik grupy Żywiec, uważa, że na razie należy wstrzymać się z szacowaniem skutków podwyżki akcyzy. Jego zdaniem kluczowy dla branży będzie okres letni.

Spadku sprzedaży spodziewa się w tym roku także większość producentów wódki. Według najbardziej pesymistycznych wyliczeń może ona się zmniejszyć w tym roku nawet o jedną piątą. Optymistą jest Maciej Meyer, rzecznik Belvedere, właściciela firmy Sobieski.

– Każda podwyżka powoduje chwilowy spadek popytu, szczególnie w pierwszych miesiącach po jej wprowadzeniu. Jednak z czasem konsumenci przyzwyczajają się do nowych cen i sytuacja się normalizuje – przekonuje.

Zdaniem Leszka Wiwały można przypuszczać, że w tym roku jeszcze bardziej pogorszy się rentowność branży spirytusowej. Już w 2008 r., m.in. z powodu opcji walutowych oraz kłopotów finansowych niesprywatyzowanych Polmosów, łączna strata producentów wyrobów spirytusowych wyniosła 61 mln zł.

[ramka][b]Zmiany na rynku[/b]

Reklama
Reklama

Z danych Nielsena za marzec 2009 r. wynika, że pod względem wielkości sprzedaży wódki na drugie miejsce wysunął się Polmos Lublin, producent żołądkowej gorzkiej. Wyprzedził firmę Sobieski należącą do grupy Belvedere. Od Central European Distribution Corporation, lidera rynku wódki, lubelską firmę w marcu dzielił już tylko jeden punkt procentowy.

Polmos Lublin, skoncentrowany w ostatnim czasie na odpieraniu zarzutów o chęć wrogiego przejęcia Belvedere za długi, nie odpowiedział na pytania „Rz” dotyczące kondycji i planów firmy. [/ramka]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama