Brytyjski „Daily Mail" zrobił ranking wydatków odzieżowych europejskich królowych, żon następców tronów oraz księżnych, które nie mają szans na panowanie w swoich krajach. Na jego czele znalazła się księżna Sussex, od maja żona brytyjskiego księcia Harry'ego. Tylko do listopada 2018 księżna Meghan wydała na ubrania i akcesoria 508 tys. dolarów. „Podobno" — według brytyjskiej prasy— sama kolekcja torebek księżnej warta jest 100 tys. dolarów.

Na drugim miejscu znalazła się żona duńskiego następcy tronu – księżna Mary bardzo często pokazująca się w sportowych ubraniach z sieciówek, ale i tak jej zeszłoroczna garderoba była warta 112 tys. dolarów.

Na trzecim miejscu znalazła się wcale nie tak bardzo często fotografowana i określana jako ikona mody księżna Cambridge Katarzyna, żona księcia Williama, ale brytyjska księżna Wessex, Sophie. Zawartość jej szafy zwiększyła się w 2018 roku o równowartość 96,3 tys. dolarów.

Dopiero na czwartym miejscu jest księżna Kate (86,6 tys. dol.). „Daily Mail" tłumaczy jej tak niską pozycję w rankingu tym, że przez połowę minionego roku była ona na urlopie macierzyńskim, więc miała mniej oficjalnych wystąpień, ale i tym, że księżna bardzo lubi robić zakupy w hiszpańskiej Zarze, gdzie często kupuje np. dżinsy. Dodatkowo żona księcia Williama - drugiego w kolejce do tronu (po ojcu księciu Karolu) znana jest z tego, że ubrań raz noszonych nie oddaje i nie rozdaje (ostatnio ciuchów z sieciówek miała się pozbyć Meghan Markle), tylko nosi je wielokrotnie, zmieniając tylko dodatki.

Na 5. miejscu jest norweska księżna Mette Marit która w 2018 roku wydawała po ok. 6,6 tys. dol. miesięcznie i zgromadziła ubrania za 66,3 tys., tuż za nią księżna Charlene z Monaco, która wydała tylko o tysiąc dolarów mniej.

Królowe okazały się bardziej oszczędne od księżnych i księżniczek. Dopiero na 7. miejscu rankingu znalazła się pierwsza królowa – holenderska Maxima, której odzieżowe zakupy pochłonęły w ubiegłym roku 61,3 tys. dolarów. Za nią dwie kolejne księżniczki: zabawowa brytyjska Beatrycze (60,7 tys.) i duńska księżna Marie (55,3 tys.).

Dość skromnie prezentuje się w tej sytuacji dwór szwedzki. Następczyni tronu, księżniczka Wiktoria wydała w zeszłym roku 47,4 tys. dol. Na kreacje, jej bratowa, księżna Sophia 33,5 tys., a siostra Wiktorii Madeleine – 28,9 tys. Tyle, że ta ostatnia mieszka na Florydzie, gdzie markową odzież można kupić znacznie taniej, niż w bardzo drogiej Szwecji, gdzie ubierają się Wiktoria i Sophia.

Z królowych najbardziej oszczędna jest hiszpańska Letizia, która uważana jest za absolutną ikonę mody w swoim kraju. Po obniżce na jesieni 2017 ma pensję w wysokości 10,95 tys. euro miesięcznie. Z tego wydatki na jej zeszłoroczną garderobę pochłonęły 45,7 tys. dolarów. Hiszpańska królowa ubiera się na uroczyste okazje u projektanta Felipe Vareli, a na co dzień w Bossie i Zarze. I tak samo, jak księżna Cambridge nie ma żadnego problemu, żeby nawet na oficjalne okazje założyć kilka razy tę samą sukienkę. Hiszpańska prasa bardzo ją za to chwali.

W rankingu „Daily Mail" nie zmieściły się królowa Belgii, Mathilde, żona króla Norwegii - znana ze skromności królowa Sonja, oraz królowa Szwecji Silvia.