W najbliższy poniedziałek T-Mobile Polska rozpocznie kampanię reklamową nowej oferty pod submarką Heyah.
Zarówno format reklamowy (telekom rezygnuje z formatu animowanego), jak i koncepcja wykorzystania marki zmieniła się i będzie ona kierowana przede wszystkim do użytkowników pakietów mobilnego Internetu w smartfonach.
Jak mówili dziś przedstawiciele firmy odpowiedzialni za Heyah, Justyna Jaworska i Wojciech Ożdżeński, nowy dyrektor marketingu rynku masowego (wcześniej przez kilkanaście lat związany z Polkomtelem i przejściowo także z sektorem energetycznym), ma to być „najbardziej internetowa oferta" pre-paid w kraju.
Operatorowi zależy na tym, aby Heyah zyskała wizerunek marki nie tylko dla młodzieży, ale także dla osób nieco starszych, choć „młodych duchem". Jednym z celów promowania submarki jest wzrost penetracji bazy użytkowników pre-paid smartfonami. Według Justyny Jaworskiej obecnie ma tego typu aparat około 30 proc. użytkowników telefonów na kartę. Jak podała, statystyczny użytkownik pre-paid wykorzystuje miesięcznie 250-300 MB, co oznacza, że wykorzystanie transferu wzrosło w ub.r. 2,5-krotnie.
Jednocześnie pod względem mechanizmów cenowych, oferta Heyah upodobniła się do propozycji usługowej Orange Polska sprzedawanej pod marką Nju Mobile.
Najtańszy pakiet z Internetem w ofercie Heyah to koszt 9,99 zł (dla przykładu starter za 5 zł i doładowanie za kolejne 5 zł). W nim użytkownik otrzymuje 1 GB i może odbierać połączenia przychodzące. Pakiet z nielimitowanymi SMS-ami/MMS-sami, rozmowami do sieci komórkowych (koszt nie przekroczy 29,99 zł), rozmowami z numerami stacjonarnymi (dopłata 6 zł), 2 GB danych w Heyah kosztuje 51 zł.
Aby do korzystać z 3 GB i nielimitowanego Facebooka (rozumianego jako zasoby pod tą domeną) trzeba wyłożyć w sumie 56 zł. Operator zunifikował pod względem cenowym ofertę pre-paid i post-paid w Heyah.
Pulę Internetu można zwiększać dokupując kolejne pakiety danych.
Konto użytkownika w Heyah będzie ważne tak długo, jak długo będzie ważny wykupiony pakiet (30 dni dla połączeń wychodzących, 60 dla przychodzących).