Kontrakt zawarto w obecności wiceministra obrony narodowej Bartosza Kownackiego podczas XI Międzynarodowej Wystawy Air Show w Bydgoszczy, którego organizatorem były WZL nr 2.

Kownacki podkreślił, że DragonFly został niecały rok temu został pokazany na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach.

- Po niespełna roku prototyp został wprowadzony niemal do seryjnej produkcji, co jest ewenementem na skalę europejską. Wiele zależy od tego jak to wykorzysta polskie wojsko. Jestem przekonany, że DragonFly to znakomite rozwiązanie dla Wojsk Obrony Terytorialnej. To w ogóle może zrewolucjonizować pole walki i jestem przekonany, a takie rozmowy prowadzimy, że inne kraje będą doceniały produkt i będą zainteresowane. Duże koncerny międzynarodowe zaczęły już kopiować to rozwiązanie - powiedział wiceszef MON.

WZL nr 2 są już gotowe do uruchomienia produkcji pierwszej serii DragonFly w wersji szkolno-treningowej DragonFly, a rozpoczęcie produkcji w wersji bojowej jest planowane na przyszły rok.

DragonFly to bojowy bezzałogowiec klasy mikro pionowego startu, przeznaczony do prowadzenia operacji bojowych na terenie otwartym i zurbanizowanym. został zaprojektowany z myślą o operacjach bojowych zarówno w terenie otwartym, jak i zurbanizowanym. W zależności od rodzaju zastosowanej głowicy bojowej może zostać skierowany do precyzyjnego zwalczania obiektów lekko opancerzonych oraz zgrupowań wojsk w promieniu maksymalnie 10 km.

Głowice mogą być wyposażone w kamerę dzienną lub termowizyjną, umożliwiającą prowadzenie działań w warunkach nocnych. Dla zapewnienia bezpieczeństwa DragonFly został wyposażony w specjalny system zdalnego uzbrojenia i rozbrojenia głowicy.

Największą zaletą drona jest jego mobilność, na którą wpływają niska masa, małe gabaryty i bardzo krótki czas uruchomienia zestawu. Całość może przenieść jeden żołnierz w specjalne przeznaczonym do tego plecaku, w którym znajdują się również zestaw głowic bojowych, pulpit sterownicy i antena zewnętrzna.

Bezzałgowce DranonFly będą wyposażone w głowice bojowe z Bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych Belma, które kilkanaście dni temu rozpoczęły ich produkcję na postawie podobnej umowy, jaką podpisały WZL nr 2.