Mam nadzieje, że po wakacjach powstanie szeroko zakrojony plan aktywizacji oszczędności w Polsce. Jedną z propozycji będzie na pewno zróżnicowanie stawki podatku od zysków z odsetek bankowych i inwestycji w zależności od czasu oszczędzania.
Stawka opodatkowania powinna spadać dla długoterminowych oszczędności, a dla najdłuższych okresów powinna być zerowa. Mogłoby się to nawet odbyć kosztem podniesienia stawki dla najkrótszych terminów. Myślę, że tego typu propozycji będzie więcej.
Nie jest tajemnicą, że pan i wicepremier Morawiecki się dobrze znacie. Czy w sytuacji, gdy zostanie pan poproszony o współfinansowanie jakiegoś projektu, który pana zdaniem będzie nieopłacalny dla banku, to trudniej będzie odmówić?
Ja osobiście nie podejmuję tego typu decyzji. Do tego są powołane komitety kredytowe i one oceniają, czy dany projekt spełnia wymogi banku dotyczące oczekiwanej dochodowości i zabezpieczeń. Nie obawiam się zatem sytuacji, o której Pani mówi. W przeszłości, na przykład, kwestionowano nasze zaangażowanie w restrukturyzację Polimeksu Mostostal. Zarzucano nam, że było to działanie polityczne. Dziś są spore szanse na to, że nie tylko PKO odzyska zaangażowane pieniądze, ale udało się także ochronić miejsca pracy, a same projekty inwestycyjne Polimeksu nie zostały opóźnione. Czyli zwycięzcami są wszystkie zaangażowane strony. Czy tak będzie zawsze w przyszłości? Nie wiem. Nie jesteśmy nieomylni, ale podejmujemy decyzje opierając się na racjonalnych założeniach. Nie chcemy być bankiem, który pożycza parasol, kiedy świeci słońce, a jak się zanosi na deszcz to go zabiera. Działamy zgodnie z powtarzaną przeze mnie maksymą, że co jest dobre dla Polski jest także dobre dla PKO.
Bank brał udział w restrukturyzacji i powołaniu Polskiej Grupy Górniczej, ale takich przypadków może być więcej. Gdzie pan stawia granicę, za którą bank nie będzie uczestniczył w ratowaniu tego sektora?
PKO Bank Polski sam nie uratuje polskiego górnictwa, ale działając wspólnie z wieloma interesariuszami możemy doprowadzić do odzyskania przez nie rentowności. Takim przykładem restrukturyzacji, czy raczej jej planu, bo rezultaty dopiero poznamy, jest przekształcenie Kompanii Węglowej w Polską Grupę Górniczą. Teraz najważniejsze jest, by został on zrealizowany.