fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Nie tylko liderzy są innowacyjni

123RF
Wprowadzanie nowoczesnych i przełomowych technologii nie jest domeną tylko największych przedsiębiorstw. Również małe i średnie firmy są na co dzień innowacyjne, lecz w nieco inny sposób.

Tekst powstał przy współpracy banku Pekao SA

– Każda firma, nowa czy stara, która nie traktuje nowej technologii internetowej w swoim życiu biznesowym jak oddychania, może się w krótkim czasie udusić – powiedział kiedyś Jack Welch, prezes General Electric w latach 1981–2001 i jeden z najbardziej uznanych menedżerów świata.

Różne aspekty

Słowa te nie odnoszą się jedynie do technologii internetowej, dotyczą otwartości na każdą możliwą innowację. Welch zachęca też firmy, by miały otwarty umysł i nie bały się zmian. Brak otwartości blokuje kreatywność, szybkie działanie i potencjał zdolnych ludzi. Kluczowa jest też zdolność przedsiębiorstw do uczenia się, rozumienia problemów i przekuwania tych lekcji w szybkie działanie. Podobnie jest ze strategią, która powinna stale ewoluować. Dzięki takiemu podejściu firmy mogą się stawać coraz bardziej innowacyjne i uzyskiwać przewagę konkurencyjną.

PARP podaje, że innowacja produktowa oznacza wprowadzenie na rynek przez dane przedsiębiorstwo nowego towaru lub usługi albo znaczące ulepszenie już oferowanych. Jednak innowacyjność to domena nie tylko liderów, to cecha, którą muszą się wykazywać także firmy spoza listy tych największych i najbardziej rozpoznawalnych. To podejście, które na co dzień stosują także firmy średnie, małe i mikro. Innowacyjność to nie tylko zaawansowane technologie, systemy IT, automatyzacja i robotyzacja, które mogą się wydawać nieosiągalne. Może mieć różny wymiar – nowatorskie może być też np. krzesło, którego projekt daje przewagę konkurencyjną produkującej je firmie. Innowacją jest taka optymalizacja i organizacja produkcji, która powoduje zmniejszenie kosztów czy poprawę wydajności.

Innowacyjność to też sposób myślenia i zarządzania. Jeśli firma potrzebuje jakiegoś bardziej nowoczesnego produktu, to nie musi sama go wymyślać. Łatwiej, szybciej i pewniej kupić go gdzieś na świecie, bo będzie przetestowany i gotowy do zastosowania. To również można uznać za innowacyjne podejście.

Nie osiąść na laurach

W biznesie nie ma nic pewnego i ciągłe dostosowywanie się do nowych warunków jest niezbędne. Kto się nie zmienia, ten przegrywa. Zdarzały się sytuacje, kiedy innowacyjne firmy, liderzy rynków, znane światowe marki traciły budowaną przez lata pozycję, bo przestały być innowacyjne. Nokia przespała dynamiczny rozwój smartfonów, co skrzętnie wykorzystały Apple i Samsung, zaś Yahoo, będące niegdyś liderem wyszukiwarek internetowych, przegrało z Google'em. Jeden z najbardziej wyrazistych przykładów to Kodak, firma przez lata utożsamiana z fotografią, która źle oceniła potencjał aparatów cyfrowych. Podobnych przypadków jest wiele. Pokazują, jak ważne jest, aby firmy były otwarte na innowacje nie tylko wtedy, kiedy starają się zaistnieć na rynku, ale nawet wówczas, gdy są już jednym z głównych graczy.

Opinia

Andrzej Kopyrski, wiceprezes zarządu, Bank Pekao S.A.

W powszechnej percepcji firma innowacyjna to taka, która w szerokim zakresie prowadzi prace badawczo-rozwojowe, jest w stanie wydatkować na nie duże kwoty, zdobywa liczne patenty itd. I rzeczywiście tak często jest, tyle tylko, że głównie w odniesieniu do średnich i dużych przedsiębiorstw. Tymczasem ponad 95 proc. działających w Polsce firm to podmioty małe, zatrudniające do dziewięciu osób. Większość z nich uchodzi za firmy tradycyjne, działające według modelu biznesowego wypracowanego jeszcze w latach 90. Sam fakt, że przetrwały, świadczy o tym, iż – będąc tego świadome lub nie – na swój sposób musiały być innowacyjne. Musiały kreatywnie myśleć o tym, jak dostarczyć odbiorcy produkt tańszy niż konkurencja, jak dostarczyć go szybciej albo jak dotrzeć z wiedzą o produkcie do tych, którzy go nie znają. Najprostszą drogą do innowacji było i jest w ich przypadku uczenie się na błędach. Błędne decyzje i działania się zdarzają i zawsze kosztują, ale największa strata z nimi związana występuje wówczas, gdy nie wykorzystuje się ich do ulepszania firmy, do wprowadzania zmian w procesach, produkcie czy organizacji. Źródła inspiracji i innowacji dla tradycyjnych firm znajdują się także w ich otoczeniu, w tym, co dzieje się na rynku, na którym bezpośrednio działają, w przemianach społecznych czy technologicznych. By je dostrzegać, trzeba być otwartym na różnego rodzaju źródła informacji, na szeroko pojęte sieciowanie i współpracę oraz nieustanny dialog z dostawcami i odbiorcami. Reasumując, droga od firmy tradycyjnej do innowacyjnej jest stosunkowo prosta. Wymaga jedynie wzmocnienia mechanizmów, które otwierają przedsiębiorstwo na rzeczy nowe. Bardziej wnikliwego patrzenia na to, co dzieje się wewnątrz firmy i wokół niej, odwagi i wyciągania wniosków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA