Reklama
Rozwiń
Reklama

Przestoje ekonomiczne i L4 pustoszyły przedsiębiorstwa

2020 rok przyniósł w Unii rekord absencji pracowników, głównie za sprawą związanych z pandemią tymczasowych przerw w pracy. Za to Polacy częściej chodzili na L4.

Aktualizacja: 19.04.2021 22:01 Publikacja: 19.04.2021 21:00

Przestoje ekonomiczne i L4 pustoszyły przedsiębiorstwa

Foto: shutterstock

Uderzenie drugiej fali pandemii Covid-19 jesienią 2020 r. ponownie wywołało w IV kwartale wyraźny wzrost absencji pracowniczych. Liczba nieobecnych w pracy mieszkańców Unii zwiększyła się do ponad 22,3 mln, o ponad 4 mln w porównaniu z końcówką 2019 r. I była prawie o 4,5 mln większa niż w III kwartale, gdy unijna gospodarka odbiła po wiosennym lockdownie – wynika z najnowszych danych Eurostatu.

Widać też, że choć jesienny wzrost zakażeń i zachorowań na koronawirusa przełożył się na znaczący wzrost zwolnień chorobowych, to jeszcze szybciej rosła liczba pracowników objętych przestojami ekonomicznymi, zwłaszcza w branżach objętych obostrzeniami.

Pandemiczna blokada

W IV kwartale 2020 r. przestojów doświadczyło ponad 3,1 mln pracujących w wieku 20–64 lata. Były one odpowiedzialne za 14 proc. absencji. To dziesięciokrotny wzrost w porównaniu z okresem przed pandemią, gdy tymczasowe zwolnienia dotyczyły średnio 300–400 tys. pracowników w Unii. Był on jednak dużo mniejszy niż w II kwartale 2020 r., gdy wiosenne obostrzenia połączone z załamaniem się łańcuchów dostaw z Azji, wypchnęły na zwolnienia tymczasowe 13,8 mln Europejczyków (najwięcej w Hiszpanii, Francji i Włoszech).

W Polsce przestoje ekonomiczne dotknęły wtedy prawie 640 tys. pracowników, niemal 36 razy więcej niż rok wcześniej i ponad pięciokrotnie więcej niż w końcówce 2020 r. Wtedy tymczasowe zwolnienia zablokowały u nas 113 tys. pracowników: dużo mniej niż na południu Europy, mocno uderzonym zamrożeniem turystyki i gastronomii.

Reklama
Reklama

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, zwraca uwagę, że Polsce sprzyjała struktura gospodarki i rynku pracy – w tym duży udział zatrudnienia w przemyśle. A przemysł, nie licząc wiosennego lockdownu, działał w 2020 r. bez ograniczeń sanitarnych i to na zwiększonych obrotach. W naszym kraju większym problemem były zwolnienia chorobowe.

Według Eurostatu liczba pracowników na L4 wzrosła w Polsce w IV kwartale do prawie 370 tys. osób, czyli o 42 proc. w skali roku i prawie o połowę w ujęciu kwartalnym.

Marcowy rekord

Liczba osób na L4 była w IV kwartale o 24 tys. większa niż wiosną, gdy w Polsce padł historyczny rekord zwolnień chorobowych. Według ZUS, ich liczba przekroczyła w marcu ub. roku 3,3 mln, pomimo śladowej wtedy liczby zakażeń i zachorowań na Covid-19.

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, przypomina, że wtedy wskaźniki absencji chorobowej sięgały w części firm 10–15 proc. Ocenia, że było to efektem paniki wywołanej poczuciem zagrożenia. W efekcie wiele osób, które nie mogły przejść na pracę zdalną, w obawie przed wirusem uciekało na L4.

Tego efektu paniki nie było już widać jesienią, choć liczba zakażeń i zachorowań była dużo większa. Dane ZUS pokazały w październiku ponowny skok L4, do 3,2 mln (o 52 proc. więcej niż we wrześniu), ale rekord z marca nie został pobity. Jak podkreśla Starczewska-Krzysztoszek, przy wzroście zakażeń struktura polskiej gospodarki wpływa na wzrost L4; w przemyśle detalicznym trudno pracować zdalnie, będąc na kwarantannie.

Firma doradcza Conperio zwraca też uwagę, że przejście lekarzy na teleporady zwiększyło w czasie pandemii skalę fikcyjnych zwolnień. W 2020 r. średnio 32 proc. kontrolowanych przez firmę zwolnień było wykorzystywanych niezgodnie z przeznaczeniem, np. na dodatkową pracę. Dużo mniejszym problemem była ucieczka na L4 przed zwolnieniami z pracy, bo ich skalę ograniczały tarcze antykryzysowe.

Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama