Reklama

Michał Szułdrzyński: Weźmiemy od Niemców, to i oddajmy Żydom

Klęska narodowców w wyborach do Parlamentu Europejskiego może sugerować, że sprawa odszkodowania za mienie utracone przez Żydów podczas Holokaustu jest zamknięta. To oni w końcu w największym stopniu straszyli konsekwencjami amerykańskiej ustawy 447. Ale to nie takie proste. Możliwe, że to raczej ci, którzy uważają ją za próbę kolejnego – tym razem żydowskiego – rozbioru Polski, stwierdzili, że lepiej majątek naszego kraju zabezpieczy nie Konfederacja, ale PiS i Jarosław Kaczyński, który stwierdził, że Polska nie zapłaci za żydowskie roszczenia, koniec kropka. Płacenie – zdaniem prezesa PiS – oznaczałoby, że Polska była sojusznikiem Hitlera.
Michał Szułdrzyński: Weźmiemy od Niemców, to i oddajmy Żydom

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

W ostatnim „Plusie Minusie" Robert Mazurek zaproponował, byśmy się podzielili z Izraelem po połowie odszkodowaniami za II wojnę światową, które PiS chce uzyskać od Niemców, ponieważ podczas wojny zginęło trzy miliony Polaków i trzy miliony polskich Żydów. Podzielam tę opinię. Tym bardziej że połączenie przez niego odszkodowań niemieckich i tych wynikających z Holokaustu uświadamia nam, jak niekonsekwentni w tej sprawie są politycy. No bo skoro nam się pieniądze od Niemców należą – jak twierdzą, skoro sprawa moralnie i historycznie z Niemcami nie jest załatwiona, to dlaczego mamy uznać, że odszkodowania nie należą się również polskim obywatelom II RP żydowskiego pochodzenia?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama