fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

„Time & Light” Envee. Na dobre płyty warto czekać

materiały prasowe
Ile czasu potrzeba, by nagrać album muzyczny? Księga rekordów Guinnessa twierdzi, że wystarczą niecałe cztery godziny. Envee jednak musi wyznawać zasadę „co nagle, to po diable", bo wydanie producenckiego albumu zajęło mu 10 lat.

Fani polskiej muzyki elektronicznej dobrze wiedzą, że to nie byle kto. Maciej Goliński pojawił się na scenie 15 lat temu, zakładając wówczas kolektyw didżejski Niewinni Czarodzieje. Współpracował z takimi artystami, jak Fisz, Natalia Przybysz czy Tomasz Stańko – pojawiał się na ich płytach jako producent. Tym razem to goście przychodzą do niego.

Envee nie ogranicza się do jednego gatunku. Na albumie „Time & Light" („Czas i światło") producenta wspiera ponad 20 muzyków, do współpracy zaprosił artystów kojarzonych z alternatywą, takich jak Mr. Are.dot. czy Vito Bambino, ale też tych znanych z komercyjnych stacji radiowych, jak Mrozu czy Bartek Królik. W efekcie dostajemy mieszankę stylów i osobowości. Płyta zawiera zarówno taneczne, funkowe i swingowe brzmienia, jak i spokojny, klimatyczny ambient, który Envee podobno już od dawna chciał grać, choć kojarzony jest raczej z muzyką klubową.

Czy brak spójności może być atutem albumu muzyczn...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA