fbTrack

Kraj

Nowy szef KGP Zbigniew Maj: Fachowiec co czuje policję

Policja
Profesjonalista, energiczny, skuteczny i doświadczony w rozpracowywaniu zarówno spraw kryminalnych jak i dotyczących zorganizowanych gangów – tak o Zbigniewie Maju, nowym szefie policji mówią funkcjonariusze, którzy z nim pracowali.

Inspektor Zbigniew Maj został nowym komendantem głównym policji – nominację wręczył mu dzisiaj minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Zaraz potem do komendy głównej nowego szefa wprowadził odpowiedzialny za służby mundurowe wiceszef resortu Jarosław Zieliński.

Kim jest oficer, który pokieruje największą, bo blisko stutysięczną formacją?

Inspektor Zbigniew Maj ma 44 lata, pochodzi z Kalisza, z policją jest związany od blisko 20 lat.

Bezpośrednio przed objęciem stanowiska komendanta głównego insp. Maj był  wiceszefem Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, gdzie nadzorował sprawy kryminalne - był współautorem sukcesów pomorskiej policji w ostatnich latach. Można do nich zaliczyć m.in. rozpracowanie i zatrzymania podejrzanych w dwóch spektakularnych śledztwach.

Pierwsze dotyczy śmierci 17-letniej Agaty z Wejcherowa, której zwłoki znaleziono na początku roku koło wejścia na plażę. Zadano jej kilkanaście ciosów nożem. Policjanci ustalili, że nie było to typowe zabójstwo. Ustalili, że Agatę, która myślała o samobójstwie, zabiła - na jej prośbę - jej rówieśniczka Wiktoria, a inna z koleżanek zacierała ślady.

Drugi niewątpliwy sukces gdańskiej policji za czasów kiedy pion kryminalny nadzorował Zbigniew Maj to zatrzymanie nietykalnego przez lata Krystiana W. - „Krystka”, który miał wykorzystywać seksualnie nastoletnie dziewczyny, a niektóre gwałcić. Wcześniej śledztwa umarzano – dopiero determinacja gdańskich policjantów doprowadziła do postawienia „Krystkowi” zarzutów m.in. dokonania gwałtów.

- Absolutnie merytoryczny, decyzyjny, rozumiejący rolę prokuratora w śledztwie i specyfikę postępowania karnego. Był zawsze bardzo dobrym partnerem w prowadzonych śledztwach – mówi „Rzeczpospolitej” o inspektorze Maju prokurator Zbigniew Niemczyk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Niemczyk poznał Maja kilka lat temu, jeszcze kiedy ten był wiceszefem Centralnego Biura Śledczego. – Współpracowaliśmy z nim w zespole ds. uprowadzeń. Nawet w trudnych sprawach, insp. Maj potrafił dyskutować i spierać się na argumenty. Zawsze były to rozmowy konstruktywne – zaznacza prok. Niemczyk.

Zbigniew Maj w latach 2011-2012 współtworzył wraz z prokuratorem Niemczykiem Zespół ds. Uprowadzeń, który opracował procedury działania policji w sytuacjach kryzysowych, w tym zwłaszcza uprowadzeń dla okupu. Wtedy zdecydowano m.in. że sprawy porwań będą trafiały co najmniej na szczebel komend wojewódzkich.

Tak naprawdę to Zbigniew Maj - razem z ówczesnym szefem Centralnego Biura Śledczego gen. Adamem Maruszczakiem - był twórcą wydziału pościgowego w CBŚ, który z powodzeniem tropił i robi to nadal, najgroźniejszych bossów i członków zorganizowanych gangów.

- Czuje policję, zna jej potrzeby, ma duży autorytet w środowisku. Potrafił doskonale bronić ludzi, ale i sprawiedliwie ocenić działania podwładnych. Nie ma mowy, by przymykał oczy na brak profesjonalizmu czy jakiekolwiek nadużycia – mówi „Rzeczpospolitej” z kolei były współpracownik nowego komendanta głównego. - To dobry fachowiec, rozsądny człowiek, a przy tym sympatyczny i da się lubić - dodaje.

Zbigniew Maj zanim trafił do komendy wojewódzkiej w Gdańsku był wiceszefem Centralnego Biura Śledczego – którym wówczas kierował gen. Adam Maruszczak. Po tym jak Maruszczaka za to, że domagał się dla Biura większej niezależności finansowej, odwołano ze stanowiska, ten sam los spotkał jego zastępców, w tym Maja.

W czasach kiedy Zbigniew Maj był w CBŚ, Biuro wyłapało praktycznie wszystkich znaczących gangsterów. Spektakularnym sukcesem z tamtego czasu było również wytropienie Polaków podkładających bomby pod sklepy Ikei w Europie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL