fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Nowy rząd: biznes liczy na dobrą zmianę

Nowa większość sejmowa będzie musiała się zmierzyć z postulatami przedsiębiorców
Fotorzepa
Jednym z kluczowych oczekiwań biznesu wobec ekipy, która będzie rządzić po wyborach, jest zwiększenie stabilności i przewidywalności otoczenia prawnego. Bez tego trudno będzie pobudzić prywatne inwestycje.

Trzeba zmniejszyć pozapłacowe koszty pracy (klin podatkowy), opracować politykę migracyjną dostosowaną do potrzeb polskiego rynku i nową politykę energetyczną, która przygotowuje nas do wyzwań klimatycznych. Warto też wprowadzić zachęty do pobudzania inwestycji, a przede wszystkim zadbać o większą stabilizację i mniejszą represyjność prawa, wprowadzając też nową, przejrzystą ordynację podatkową – to najczęściej powtarzane postulaty przedsiębiorców i organizacji biznesowych, które poprosiliśmy o listę zadań dla nowego rządu.

Czytaj także: Polski biznes ma własny plan dobrej zmiany

Czas na dialog

Punktem wyjścia dla programu gospodarczego nowej ekipy mogą się stać postulaty, które przedstawili nam przedsiębiorcy z kilku branż i czołowe organizacje biznesowe (Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców). Ich licząca w sumie kilkanaście pozycji lista zadań dla nowego rządu jest jednocześnie odbiciem barier, z jakimi na co dzień borykają się przedsiębiorcy. Jak przypomina Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP, według badań, które związek wspólnie z domem badawczym Maison & Partners regularnie przeprowadza wśród przedsiębiorców, kluczowe problemy to wciąż wysokie podatki, koszty pracy i nadmiar obowiązków biurokratycznych. Do tego dochodzi skomplikowane prawo gospodarcze i niestabilność regulacji.

Nic więc dziwnego, że o ile większość postulatów zgłaszanych przez przedsiębiorców i organizacje biznesowe jest zachętą do działania, o tyle istotnym wyjątkiem jest tworzenie prawa. Tutaj pracodawcy apelują o zahamowanie legislacyjnej gorączki ostatnich czterech lat. Jak podkreśla Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu, przedsiębiorcom bardzo przeszkadzają niejasne i zmienne przepisy, oraz niespójne sposoby ich interpretacji; nie do zaakceptowania jest sytuacja, kiedy poważne zmiany, pociągające za sobą wzrost kosztów po stronie pracodawców, wprowadzane są w ostatniej chwili, bez procesu uzgodnień.

Stabilizacja prawa to także środek do realizacji kolejnego ważnego postulatu – stworzenia zachęt do pobudzenia inwestycji prywatnych firm. – Niepewność odnośnie do warunków prowadzenia działalności i wzrost kosztów szybszy od wzrostu produktywności zniechęcają do inwestycji. Przedsiębiorcy nie mogą być zaskakiwani nowymi regulacjami za „pięć dwunasta", zwłaszcza takimi, które generują znaczący wzrost kosztów – podkreśla Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. Według niego, nowy rząd powinien wprowadzić i zagwarantować stosowanie w procesie legislacyjnym vacatio legis, które daje firmom możliwość przygotowania się do zmian, i skończyć z marginalizowaniem Rady Dialogu Społecznego.

Czytaj także: Lukstorpeda na ślepym torze

– Musimy powrócić do prawdziwego i skutecznego dialogu, czy się to komuś podoba czy nie – wtóruje mu Leszek Juchniewicz, główny ekonomista pracodawców RP. Bez aktywnego dialogu z praktykami biznesu trudno będzie stworzyć rozwiązania dla wzrostu przedsiębiorczości – przypomina Kostrzewa.

Pracodawcy RP, którzy liczą po wyborach na zwiększenie zakresu wolności gospodarczej, chcą zaproponować nowemu rządowi wspólne przeprowadzenie audytu regulacji prawnych i procedur administracyjnych. – Jego celem powinno być trwałe wyeliminowanie tego wszystkiego, co destruktywne dla przedsiębiorców i dla rynku jako całości – wyjaśnia główny ekonomista Pracodawców RP, którzy oczekują też pakietu działań przeciwdziałających spowolnieniu gospodarczemu.

Czytaj także: #RZECZoBIZNESIE: Marek Belka: Takiej polityzacji życia gospodarczego nie było nigdy

Podatkowa odnowa

Zdaniem Jacka Olechowskiego, wiceprezesa PRB, kwestią priorytetową dla rządu powinno być skonstruowanie racjonalnego ekonomicznie systemu wspierania prywatnych inwestycji – zarówno tych planowanych (tu dobry byłby np. system odroczonego podatku CIT z tytułu inwestycji i pobieranie go w chwili wypłaty dywidendy dla właścicieli), jak i projektów już prowadzonych. W tym również takich, które przyniosły straty.

Dla Pracodawców RP pilną sprawą do uregulowania są zamówienia publiczne, a zwłaszcza kontrakty drogowe i kolejowe, do których trzeba wprowadzić mechanizmy waloryzacyjne i uczciwie rozliczyć realizowane i zakończone kontrakty.

Wśród zadań dla przyszłego rządu przedsiębiorcy wskazują też opracowanie nowej ordynacji podatkowej, bazującej na ocenie obecnych regulacji. Jak przypomina Cezary Kaźmierczak, polski system podatkowy został uznany za drugi najmniej konkurencyjny w całej Europie w ramach International Tax Competitiveness Index. Z tym jest związany postulat ograniczenia represyjności prawa i systemu ścigania nadużyć gospodarczych.

Wysoko na liście zadań dla nowego rządu jest też zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy (klina podatkowego), które podwyższy wprowadzenie PPK czy zwiększenie składek na ZUS. Maciej Witucki mówi o utrzymaniu limitu 30-krotności składek na ZUS, pracodawcy liczą też, że rząd wycofa się z planów skokowego podwyższania płacy minimalnej. W zamian mógłby – zgodnie z propozycją Marka Goliszewskiego, prezesa BCC – podnieść znacząco kwotę wolną od podatku, która nadal jest niższa niż w innych krajach Unii. Szef BCC postuluje też obniżenie stawki VAT, by odciążyć biedniejsze gospodarstwa domowe, i reformę kodeksu pracy, by uwzględniał nowe formy zatrudnienia.

Biznes mówi też o pilnej potrzebie opracowania i wprowadzenia polityki migracyjnej ułatwiającej legalne zatrudnianie cudzoziemców. – Powinniśmy znacznie szerzej otworzyć się na migrację – twierdzi Wojciech Kostrzewa, a Marek Goliszewski przypomina, że BCC przedstawił już propozycje 25 rozwiązań, które pomogłyby efektywniej pozyskiwać oraz utrzymać cudzoziemskich pracowników w Polsce.

Większość organizacji biznesowych podkreśla też pilną potrzebę opracowania nowej polityki energetycznej Polski z większym udziałem OZE. Zdaniem Macieja Wituckiego, priorytetem nowego rządu powinien być rozwój ekologicznej produkcji i usług, odbudowa konkurencyjnego rynku energii elektrycznej, skuteczna walka ze smogiem, a także przygotowanie regulacji, ułatwień, stabilnych ram prawnych zachęcających odbiorców biznesowych i prywatnych do inwestowania na rynku energii.

Opinie przedsiębiorców dla „rzeczpospolitej"

Grzegorz Pilch, prezes VRG (d. Vistula Group)

Sprawą, która nieustannie uderza w firmy odzieżowe, jest ograniczenie handlu w niedziele. Chcielibyśmy powrotu handlu w ten dzień tygodnia. Bije on w marki, które – jak nasze marki modowe – korzystają na impulsowych decyzjach konsumentów. Postulowalibyśmy także rezygnację ze skokowego podnoszenia poziomu płacy minimalnej. Dojście do poziomu 4 tys. zł w krótkim czasie sprawi, że korzystanie z usług polskich szwalni przestanie mieć ekonomiczny sens i doprowadzi do upadku krajowych firm produkcyjnych. Trzecim rozwiązaniem, które byłoby korzystne dla naszej branży, jest ustanowienie regulacji narzucającej obowiązek pobierania czynszów w polskich złotych, a tym samym ograniczenie ryzyka kursowego dla najemców lokali użytkowych.

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu i dyrektor na Europę w Ferrovial Agroman

Sektor budowlany i polityka są ze sobą silnie związane. Aż 70 proc. inwestycji prowadzone jest w sektorze publicznym. Z uwagi na tę zależność niezwykle istotna jest otwartość na dialog państwa z biznesem. W rozmowach z branżą powinni uczestniczyć urzędnicy wysokiej rangi, słuchając różnych stanowisk. Jesteśmy otwarci na to, aby spotkać się z ministrem czy prezydentami miast, aby wspólnie dyskutować o ważnych dla nas wszystkich sprawach. Istotna jest także ciągłość zarządzania. Abstrahując od grupy stanowisk, które zawsze będą związane z rządzącą opcją polityczną, w Polsce brakuje stanowisk merytorycznych. Mowa o profesjonalistach, którzy znają się na branży i potrafią przekazać wiedzę. Dla przedsiębiorców ważne jest również, aby państwo nakreślało ramy, ale jednocześnie nie ingerowało w szczegóły działalności.

Witold Drożdż, członek zarządu Orange Polska

Każdemu rządowi powinno zależeć na inwestycjach prywatnych. Ich warunkiem jest stabilne i przewidywalne otoczenie prawne. Zwłaszcza w przypadku branży telekomunikacyjnej ma to kluczowe znaczenie, bowiem inwestujemy co roku miliardy, a zwrot z inwestycji następuje po latach. Niezbędne jest aktualizowanie regulacji na rynku telekomunikacyjnym. Dobrą okazją będzie przyszłoroczna implementacja europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej. Wszyscy mówią o 5G. Nie będzie 5G w Polsce m.in. bez zmiany przepisów regulujących normy promieniowania elektromagnetycznego. Przyszły rząd musi zadbać o duży budżet UE na lata 2021–27 z uwzględnieniem naszych potrzeb w zakresie cyfryzacji oraz wdrażanie projektów z zasadą „digital by desing", także w dotychczas tradycyjnych branżach, jak rolnictwo, transport. „Cyfrowość" powinna być jednym z kryteriów oceny projektów.

Rafał Brzoska, prezes i założyciel InPostu

Największym wyzwaniem stojącym przed nowo powstałym rządem jest przygotowanie gospodarki do zbliżającego się spowolnienia. Nieuniknione światowe turbulencje muszą się odbić także na Polsce. Warto przy tym zauważyć, że w ostatnim czasie Polska skutecznie odzyskała równowagę makroekonomiczną w obszarze zadłużenia zagranicznego, które spadło do poziomu 60 proc. w relacji do PKB, co jest uznawane za próg bezpieczeństwa. Czyni to polską gospodarkę mniej wrażliwą w przypadku odpływu kapitału w momencie kryzysu. Jednak to tyle, jeżeli chodzi o pozytywy. Biznes lubi stabilizację, a tej akurat w systematyce tworzenia polskiego prawa brakuje. Nie można budować biznesu bez stabilnych przepisów. Przejrzyste przepisy to fundament zdrowego rozwoju. Kolejny temat, który wydaje się kluczowy, to kwestia egzekucji prawa. Brak skutecznej egzekucji na drodze sądowej oznacza olbrzymie koszty dla biznesu i negatywnie rzutuje na ocenę atrakcyjności Polski w międzynarodowych rankingach biznesowych. Niestety, tu w ostatnich latach można mówić o regresie. Sądzę, że jako gospodarka jesteśmy dobrze przygotowani na spowolnienie. Jednak długookresowo wyczerpały się proste możliwości rozwoju. Kluczem dla dalszego wzrostu będą: innowacyjność, inwestycje, R&D oraz znacząca poprawa jakości usług publicznych dla biznesu.

Sławomir Szmytkowski, wiceprezes Asseco Poland

Obecna rewolucja technologiczna jest wielką szansą dla polskiej gospodarki, ale potrzebujemy zmiany sposobu myślenia o inwestowaniu w innowacyjne rozwiązania. Jedną z największych systemowych barier, odziedziczonych po poprzednim ustroju, jest mechanizm podejmowania decyzji. Jest on silnie zorientowany na wynik kontroli prawidłowości takiej decyzji. Świadomość kryteriów, jakimi kierują się organy kontrolne, często determinuje zachowawcze postawy decydentów. W szczególności warto tu wymienić prymat sztywnej interpretacji przepisów, które często nie nadążają za rozwojem technologicznym, brak tolerancji na błąd, a także brak przyzwolenia na eksperymentowanie. Kryteria te skutecznie ograniczają wzrost innowacyjności w Polsce. A przecież właśnie teraz jest czas na „ucieczkę do przodu", kiedy możemy zapewnić kolejnym pokoleniom Polaków wysoką jakość życia oraz możliwość pracy w polskich firmach, które będą świadczyć usługi i tworzyć produkty z wysoką wartością dodaną. To, czy się tak stanie, w bardzo dużym stopniu zależy od tego, jak rząd wykorzysta możliwości, które niesie obecna rewolucja technologiczna.

Robert Ogór, prezes Ambra

Rząd powinien stworzyć strategię produktu regionalnego wysokiej jakości. Pierwszym krokiem jest stworzenie definicji jakościowych dla kluczowych kategorii produktów, chroniących je przed produktem masowym i przemysłowym. To utoruje drogę grupom społecznym, zwłaszcza rolnikom, do uczestnictwa w rynku. Ogromnym i niewykorzystanym kapitałem polskiego rolnictwa są owoce pod względem ilościowym, ale też jakościowym. Wprowadzenie definicji wina owocowego pozwoli na wprowadzenie owoców na ścieżkę naturalnego produktu przetworzonego. To sprawi, że regionalni producenci wina nie będą musieli konkurować z produkcją przemysłową. Oprócz ochrony prawnej należy wdrożyć działania, które pozwolą rolnikom wejść na ścieżkę produkcji. W UE są środki na aktywację rynku rolnego, można je pokierować na produkcję wina czy też innych produktów regionalnych. Strategia takiego produktu jest zaprzeczeniem konkurencyjności cenowej i kosztowej. Produkty regionalne sprzedają się przez unikalność – regulacje chroniące jakość czynią wytworzenie produktu trudniejszym i droższym. Za to ułatwiona musi być działalność, dostęp do rynku i do inwestycji.

Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Mierząc się z niedoborem pracowników, powinniśmy zachęcać Polaków do powrotu z emigracji i stymulować wzrost ich aktywności zawodowej, ale uzupełnieniem tych działań musi być rozsądna polityka migracyjna ukierunkowana na absorpcję imigrantów zarobkowych ze sprawdzonych już kierunków.

Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club

Priorytetem nowego rządu powinno być, aby wynik budżetowy państwa mieścił się w przedziale od maksimum 3 procent PKB deficytu w okresie słabej koniunktury do 3 procent PKB nadwyżki w okresie dobrej koniunktury. Potrzebny jest realistyczny plan na przesunięcie w dół deficytu o średnio 3 procent.

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan

Przedsiębiorcy nie mogą być zaskakiwani nowymi regulacjami za „pięć dwunasta", zwłaszcza takimi, które generują znaczący wzrost kosztów, jak np. zniesienie limitu składek na ZUS, skokowe podniesienie płacy minimalnej. Rząd powinien wprowadzić i zagwarantować stosowanie w procesie legislacyjnym vacatio legis.

Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu

Bez aktywnego dialogu z praktykami biznesu trudno będzie stworzyć rozwiązania pomocne dla wzrostu przedsiębiorczości. Deklaracje o wsparciu rodzimego biznesu zbyt często zderzają się z polityczną rzeczywistością, jak choćby w kwestii proponowanej ścieżki wzrostu płac minimalnych czy likwidacji limitu 30-krotności. To trzeba zmienić.

Leszek Juchniewicz, główny ekonomista Pracodawców RP

Pilną sprawą do uregulowania są zamówienia publiczne, a zwłaszcza kontrakty drogowe i kolejowe. Trzeba wprowadzić mechanizmy waloryzacyjne, trzeba też uczciwie rozliczyć kontrakty już realizowane, a nawet te już zakończone To jedyna droga do usunięcia zagrożenia lawiną bankructw firm wykonawczych.

Opinie przedsiębiorców dla „rzeczpospolitej"

Dawid Jakubowicz, prezes CIECH

Dla CIECH – jako reprezentanta przemysłu energochłonnego, a jednocześnie wiodącego producenta sody w Europie – bardzo ważne są kwestie związane z naszą konkurencyjnością, zachwianą w ostatnich lata, np. przez dynamiczny wzrost cen certyfikatów CO2. Nasza konkurencja spoza UE nie zna takiego problemu. Dlatego bardzo ważne jest dbanie o konkurencyjność unijnego przemysłu energochłonnego, przy jednoczesnym utrzymaniu nadrzędnego celu, jakim jest długofalowe ograniczanie emisji CO2. Warto zadbać o instytucjonalnie wsparcie efektywności energetycznej i zmiany miksu. Stworzenie przewidywalnych warunków działania wpływa nie tylko na konkretną firmę czy branżę, ale na całą gospodarkę – najlepszym przykładem jest nasza współpraca z przemysłem produkcji szkła, wykorzystującym sodę kalcynowaną. To kilkadziesiąt zakładów produkcyjnych w Polsce zatrudniających ok. 30 tys. osób.

Zbigniew Juroszek, prezes i założyciel firmy deweloperskiej Atal

Kolejny rząd powinien pamiętać, że dla przedsiębiorców najważniejsza jest przewidywalność oraz stabilność polityki gospodarczej. W tym celu polskie prawo powinno być nie tylko bardziej przejrzyste i jednoznaczne, ale powstawać powinno w racjonalny sposób, z uwzględnieniem interesu wszystkich uczestników polskiej gospodarki. Przedsiębiorcy muszą mieć właściwy czas na przystosowanie się do zmieniającego się otoczenia prawnego. To podstawowy aspekt, którego oczekują od ustawodawcy. Pozostałym wyzwaniom są w stanie sprostać w ramach własnych możliwości. Z punktu widzenia firmy deweloperskiej niezwykle istotne jest zmniejszenie biurokracji oraz uproszczenie procedur administracyjnych. To z pewnością pozwoli przyspieszyć proces inwestycyjny, co przełoży się na większą dostępność i niższe ceny mieszkań.

Wojciech Kruszewski, prezes sieci handlowej Lewiatan

Wszystkim przedsiębiorcom najbardziej doskwiera niestabilność prawa, dlatego częste zmiany legislacyjne to dla firm duże obciążenie. Dlatego życzyłbym sobie od nowego rządu, ażeby wziął to pod uwagę. Z perspektywy branży handlowej widziałbym potencjał do zmiany ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Społeczeństwo już przyzwyczaiło się, iż ograniczenia są, ale zdecydowanie bardziej odpowiedni był wariant z dwiema niedzielami pracującymi w miesiącu. Popierała go ok. połowa ankietowanych, obecny – z jedną – ma już sporo mniej zwolenników, a od przyszłego roku nie będzie nawet tego. Uważam, że planując takie zmiany, warto brać pod uwagę perspektywę nie tylko pracowników, ale również konsumentów. Jestem zawsze zwolennikiem wybierania wariantów kompromisowych, w tym przypadku on także by się najlepiej sprawdził.

Rafał Luboiński, prezes RR Security

Prowadzenie biznesu security byłoby efektywniejsze, gdyby nowy gabinet rozważył wprowadzenie kilku istotnych rozwiązań. Należałoby wprowadzić jeden podatek zintegrowany z ZUS. Niech sięga nawet 35–40 proc, byle uniknąć obecnego, wyjątkowo komplikującego obsługę rozczłonkowania opłat. Wprowadzony nie tak dawno Split Payment (dziś to tylko VAT) powinno się rozszerzyć na wszystkie obowiązkowe opłaty, a więc podatki i ZUS.


Wprowadzenie świadczeń 500+ uważamy za dobre posunięcie, jednak oczekiwalibyśmy, aby przyznawać je pracownikom legalnie zatrudnionym. Dziś często osoby otrzymujące 500+ wybierają szarą strefę i rozliczenia "pod stołem". To demoralizujący proceder utrudniający pozyskiwanie kadry w całej branży ochrony.


Sukcesywny wzrost minimalnej stawki godzinowej przyjmujemy z zadowoleniem, ale tempo w jakim planuje się jej podnoszenie już wywołuje opór i irytację wielu naszych klientów. Renegocjowanie co chwilę kontraktów we wszystkich biznesach zależnych od kosztów pracy jest wielkim problemem. Od nowego rządu oczekiwalibyśmy także nie tylko deklaracji, ale i skutecznego wpływu na Urzędy Skarbowe i ZUS, by były rzeczywiście przyjazne przedsiębiorcom. Życzliwe podejście urzędników tych instytucji do ludzi biznesu nie jest niestety tendencją dominującą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA