Gospodarka

Putin straszy światowym kryzysem gospodarczym

Bloomberg
Wolny rynek i uczciwą konkurencję tłamszą różnego rodzaju ograniczenia i sankcje. To nowy rodzaj protekcjonizmu, który doprowadzić może do nowego globalnego kryzysu, ostrzegł prezydent Rosji.

Władimir Putin wystąpił na forum ekonomicznym w St. Petersburgu z krytyką polityki gospodarczej USA i Unii.

- Puszczona w ruch spirala sankcji i ograniczeń tylko się rozwija i uderza w coraz większą liczbę państw i firm, włączając tych, którzy byli pewni, że ich to nigdy nie dotknie. (…) A brak kontroli i dowolność prowadzą do wykorzystywania instrumentów ograniczania na prawo i lewo z byle powodu” - cytuje Putina gazeta RBK, prowadząca relację na żywo z przebiegu forum.

Rosjanin dodał, że i wcześniej państwa stosowały protekcjonizm (Rosja przez lata nie wstępowała do WTO z tego powodu - red.), ale teraz jest to coś nowego.

„Pod wydumanymi powodami i powołując się na bezpieczeństwo narodowe prowadzona jest polityka zduszenia konkurencji i wymuszania usług (…). Prawem staje się łamanie prawa” - dodawał Putin.

Skrytykował WTO, ale przyznał, że bez niej „tylko siła będzie decydować, kto na rację w handlowych sporach”.

Wcześniej Anton Siłuanow pierwszy wicepremier mówił, że „polityka protekcjonizmu, sankcje, wojny handlowe i ograniczenia hamują wzrost światowej gospodarki i wywracają do góry nogami proces integracji gospodarczej”.

Obaj Rosjanie zapomnieli dodać, od czego zaczęły się cztery lata temu pierwsze sankcje USA i Unii. Były reakcją na zajęcie przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu. Zapomniał też o tym Jim Rogers - inwestor i miliarder amerykański, który w marcu 2017 r. zapowiadał, że dla rosyjskiej gospodarki nadciąga dobry czas i kiedy inne kraje znajdą się w kryzysie, Rosja rozkwitnie.

Teraz występując po prezydencie Rosji, jako przykład systemu bazującego na ograniczeniach i barierach, podał decyzje Donalda Trumpa. Przyznał, że jest przekonany, iż działania Białego Domu, tylko popychają Rosję i Chiny ku sobie, pomagając rozwijać im oddzielne sektory ich gospodarek.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL