fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kłos: Polacy zawsze pożyczają

Klienci już nie pożyczają na potrzeby, które się zdarzają nagle, tylko na cele bardziej aspiracyjne - mówiła Agnieszka Kłos, prezes Providenta w "Studiu Krynica" w salonie "Rzeczpospolitej" podczas XXVIII Forum Ekonomicznego Krynicy.

Klient w Polsce się zmienia. Chce pożyczać pieniądze czy już nie?

Polak staje się bardziej optymistyczny. Pokazują to badania, nie tylko Providenta, ale też CBOS. To ma wpływ na sposób pożyczania.

Czyli pożycza. Jest zadowolony ze swojej sytuacji finansowej, ale pożycza na coś innego?

Polacy zawsze pożyczają. Kiedy 45 proc. obywateli było zadłużonych, teraz jest 40 proc. Nie wystarczy spojrzeć na ten procent. Trzeba zobaczyć na co się pożycza. Dużo więcej osób zadłuża się w bankach, co sugeruje, że więcej inwestują, w mieszkania lub wyposażenie mieszkań. W mojej branży nieco mniej pożycza. Jeżeli już, to na inne rzeczy. Nie pożycza na potrzeby, które się zdarzają z wypadku, nagle, tylko na cele bardziej aspiracyjne. 18 proc. pożycza na wakacje, 17 proc. na remont domu, 13 proc. na sprzęt AGD.

Czyli to już nie są chwilówki na spontaniczny wydatek, tylko coś bardziej zaplanowanego?

Provident w ogóle nie ma w swojej ofercie produktu chwilówkowego. Nasze produkty są przewidziane na ok. rok. To odpowiedź na potrzeby naszych konsumentów. Jeżeli zobaczymy ile czasu zajmuje konsumentowi oszczędzenie środków, to przeciętna osoba potrzebuje ponad roku, żeby oszczędzić na wymarzoną rzecz, np. nowy telewizor. Pożyczanie musi być odzwierciedleniem tego, w jaki sposób jest w stanie odłożyć te środki. Żeby bezpiecznie mógł je oddać potrzebuje roku, więc nie mamy chwilówek. Potrzeba klienta się zmienia. Nie chcę odkładać lepszego życia na później, wiem, że mam dobrą sytuację finansową, będę w stanie spłacić zobowiązanie, więc zrealizuję potrzebę teraz.

Rozumiem, że mniej klientów pożycza, ale kwoty bywają większe.

Tak. Klienci mają potrzeby wyższego rzędu, więc pożyczają więcej. W mojej branży średnia kwota pożyczki wynosi 2,5 tys. zł. Kilka lat temu było to 1,5 tys. zł. W mojej firmie w ciągu ostatnich kilku lat wzrost wynosił ok. 30 proc.

Jakie są prognozy zachowań konsumentów?

Ten trend się będzie utrzymywał. Liczba klientów, która obsługujemy w ostatnich latach spadła, ale kwota rośnie. Liczba klientów będzie w miarę stabilna. Zmienia się też profil pożyczania. Wiele osób chce pożyczyć na rozpoczęcie drobnej działalności gospodarczej. Są to młode osoby, które dopiero wchodzą na rynek pracy. Dla studentów marzeniem jest otwarcie swojej własnej firmy i zrobienie gigantycznej kariery. Na początek potrzebne są środki i my mamy taką ofertę dla mikroprzedsiębiorców.

Te firmy zakładają w Polsce i już nie chcą wyjeżdżać za granicę?

Zdecydowanie. W ciągu ostatnich kilku lat migracja społeczeństwa znacząco się zmniejszyła. Więcej osób zostaje w Polsce. Tutaj chce pracować lub założyć własną działalność szczególnie młode pokolenie.

Jakiej wielkości będą pożyczki za 3 lata?

Wartość sektora pożyczkowego to ok. 3 mld zł rocznie. Ta gałąź rośnie wolno, kilka punktów procentowych w skali roku. Liczba konsumentów na tym rynku oscyluje w tych samych wartościach. Troszeczkę spadła 2-3 lata temu. Już przeszliśmy na nowy model pożyczania. Pożyczamy na bardziej aspiracyjne cele.

To już model zachodnioeuropejski?

W Europie Zachodniej jest duża rozbieżność w tym jak pożyczają poszczególne firmy. Mamy spółkę w Wielkiej Brytanii. Tam się kompletnie zmienił model pożyczania na skutek silnej regulacji. Są zamożne kraje, gdzie sektor podobny do naszego istnieje w bardzo ograniczonej skali. W Polsce sektor pożyczkowy w stosunku do bankowego jest nadal mały, ale potrzebny. Uzupełnia ofertę drobnych pożyczek, które dla banków nie są atrakcyjne.

notował Grzegorz Balawender

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA