fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Ławrow osłabił rubla słowami o zerwaniu stosunków Rosji z UE

Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji
AFP
Wypowiedzi szefa rosyjskiego MSZ o możliwym zerwaniu stosunków Rosji z Unią doprowadziły do gwałtownego spadku kursu rosyjskiego rubla.

Umocnienie rosyjskiego rubla na moskiewskiej giełdzie, które trwało prawie półtora tygodnia, zostało przerwane podczas handlu w piątek, donosi finanz.ru. Kurs dolara, który dzień wcześniej zmniejszył się do 3-tygodniowego minimum, podskoczył o 80 kopiejek w 2,5 godziny, a euro ponownie wzrosło powyżej 90 rubli.

„Ma to związek z wypowiedzią Siergieja Ławrowa, który powiedział, że Rosja jest gotowa do zerwania z Unią Europejską” - tłumaczy Jewgienij Kogan, prezes Grupy Inwestycyjnej Moskiewscy Partnerzy.

W telewizyjnej rozmowie na żywo minister spraw zagranicznych powiedział, że choć Rosja nie chciałaby znaleźć się w globalnej izolacji, to musi „być gotowa” na zerwanie stosunków z UE, jeśli nastąpią nowe „sankcje stwarzające zagrożenia dla gospodarki, w tym w najbardziej wrażliwych obszarach”.

Moskiewska giełda zareagowała na to oświadczenie jednoznacznie negatywnie. Dolar wzrósł do 74,4075 rubla (+80 kopiejek), a kurs euro podniósł się do 90,06 rubla, dodając 70 kopiejek.

W przeddzień okazało się, że Unia Europejska zaczęła dyskutować o sankcjach w związku ze sprawą Aleksieja Nawalnego, co „zwiększyło presję” na rosyjski rynek długu publicznego - piszą analitycy Sbierbanku CIB.

Indeks RGBI, który śledzi ceny obligacji skarbowych, zaktualizował się do najniższego poziomu od kwietnia, spadając do 150,24 punktów. W piątek zostało pobite i to dno - indeks traci kolejne 0,29 proc. i utrzymuje się na poziomie około 149,8 pkt.

- Informacje o przygotowywaniu przy Brukselę nowych sankcji personalnych wobec urzędników i biznesmenów bliskich Kremlowi nie odgrywają dużej roli - ocenia z kolei Dmitrij Polewoj, dyrektor inwestycyjny Loko-Invest. Jego zdaniem rynek boi się nie osobistych sankcji, ale działania przeciwko obligacjom skarbowym lub sektorom gospodarki (takim jak wojsko, gaz czy kosmos - red.).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA