fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Prezydent USA Donald Trump wściekły na Harleya-Davidsona

AFP
Donald Trump zaatakował producenta motocykli Harleya-Davidsona za decyzję o wyprowadzeniu ich produkcji ze Stanów z powodu wojny handlowej prezydenta z Unią Europejską - podały portal Business Insider i agencja Reutera

Prezydent zarzucił we wpisie na Twitterze, że producent kultowych jednośladów wykorzystuje wojnę handlową jako pretekst do przeniesienia za granicę produkcji przeznaczonej dla europejskich klientów.

"Na początku roku Harley-Davidson powiedział, że przeniesie dużą część działalności z zakładu w Kansas City do Tajlandii. Było to na długo przed ogłoszeniem stawek celnych. Tak więc oni używają ceł/wojny handlowej jako pretekstu" - oświadczył prezydent w pierwszym wpisie.

Firma z Milwaukee wyjaśniła, że postanowiła zbudować zakład w Tajlandii po wycofaniu się przez Trumpa z traktatu o Partnerstwie Przez Pacyfik (TPP), który miał obniżyć stawki celne w imporcie jego motocykli na jeden z najszybciej rosnących w Azji rynków jednośladów.

Trump wykonał następny wpis: "Jestem zaskoczony, że ze wszystkich firm to Harley-Davidson wywiesi jako pierwszy białą flagę. Ciężko walczyłem dla nich i w końcu oni nie zapłacą ceł za sprzedaż do Unii Europejskiej, co tak bardzo uderzyło nas w handlu, na 151 mld dolarów. Opłaty to tylko wymówka Harleya - bądźcie cierpliwi!"

Zdaniem amerykańskiego portalu finansowo-biznesowego, posunięcie Harleya jest policzkiem dla prezydenta USA. Przyjmował on szefów tej firmy w Białym Domu i wielokrotnie chwalił firmę za produkowanie motocykli w Ameryce.

Republikanie również wykorzystali informację Harleya do krytykowania niedawnych ataków Trumpa na politykę handlowa Unii, Kanady i Meksyku. Senator Ron Johson z Wisconsin, stanu producenta motocykli, stwierdził, ze jego decyzja jest dowodem na to, że decyzja o cłach byli zła. - Niestety to potwierdza moje obawy i zbyt larwo można przewidzieć wynik polityki, która zachęca takie firmy jak Harley do przenoszenia produkcji - oświadczył.

- Musimy pociągać Chiny do odpowiedzialności za ich nadużycia w handlu, ale nie musi to odbywać się kosztem amerykańskich pracowników i firm. Ekonomiści twierdzą, że decyzja Harleya jest spodziewanym wynikiem zwiększanych przez Trumpa restrykcji w handlu i prawdopodobnym znakiem tego, co nastąpi. Spodziewam się, że wiele innych firm zostanie niechętnie zmuszonych do przenoszenia produkcji jak Harley dla utrzymania swej sprawności - powiedział z kolei portalowi Business Insider Edward Allen z Rady Stosunków Zagranicznych.

Według Harleya, unijne cła zwiększą cenę motocykli wysyłanych do Europy o 2200 dolarów. Aby tego uniknąć, firma postanowiła przenieść produkcję tam, gdzie stawki celne są niższe albo ich nie ma. Harley ma zakłady w Australii, Brazylii, Indiach i Tajlandii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA