fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kreml sięga do kieszeni swoich koncernów

AFP
Rosyjskie władze wykorzystają rezerwy walutowe swoich największych korporacji do wsparcia rubla, który od początku roku stracił jedną czwartą wartości.

Trzy koncerny państwowe - Gazprom (gaz i ropa), Rosnieft (ropa i gaz) i Alrosa (diamenty) - otrzymały od rządu zaktualizowane rozporządzenie w sprawie wielkości aktywów w walutach obcych - informuje agencja Interfaks.

Mowa o dokumencie, który po raz pierwszy zaczął obowiązywać w 2014 r., kiedy Zachód nałożył na Rosję sankcje za zajęcie Krymu.

W rozporządzeniu Kreml określił limit wielkości waluty, jaką państwowe koncerny mogą przechowywać na rachunkach bankowych. Sześć lat temu państwowym eksporterom polecono pozbyć się nadwyżki dolarów i euro w ciągu trzech miesięcy i przywrócić rezerwy do poziomu z października 2014 roku.

Przepisy te zostały później złagodzone, jednak teraz wracają. Diamentowy Alrosa (drugi dostawca diamentów na światowy rynek) otrzymał polecenie „doprowadzenia kwoty aktywów walutowych netto do poziomu nie wyższego niż na dzień 1 października 2018 r.”. Do tego firma ma utrzymać poziom sprzed dwóch lat do odwołania, a wszelkie nadwyżki trafią do banku centralnego. Spółka zatwierdziła decyzję na posiedzeniu zarządu 28 września.

Dzień później największy koncern paliwowy Rosji przyjął nowe zasady. Rada dyrektorów Gazpromu dostała czas do 12 października na zaakceptowanie rozporządzenia.

Według Banku Rosji, od 1 września rosyjskie korporacje miały na rachunkach walutowych 145,5 mld dol. To więcej niż rząd ma w Funduszu Narodowego Dobrobytu, którego płynne aktywa szacuje się na 120 mld dol.

Począwszy od lipca, kiedy rubel znacznie osłabł, koncerny zgromadziły rezerwy walutowe, dodając 3,9 miliarda dolarów do swoich kont.

Rosnieft na 30 czerwca miał w bankach 4,4 miliarda dolarów i 0,3 miliarda euro aktywów płynnych. Jednak zadłużenie firmy w walutach obcych jest kilkakrotnie wyższe - 25,7 mld dol. i 4,3 mld euro, informuje portal fnanaz.ru.

Gazprom miał na rachunkach 738,8 mld rubli (9,3 mld dol.), których struktury walutowej koncern nie ujawnił. Alrosa nie ujawnia również, w jakiej walucie przechowuje środki pieniężne i ich ekwiwalenty na kwotę 65,4 mld rubli. Rezerwy walutowe przedsiębiorstw państwowych zostaną wprowadzone na rynek po wyczerpaniu rezerw systemu bankowego.

Rosyjskie banki od lipca mają niedobór płynności walutowej: ich własne rezerwy - w postaci gotówki na rachunkach zagranicznych oraz aktywów płynnych - nie pokrywają wszystkich zobowiązań wobec klientów. Co więcej, „luka” rośnie - z 0,3 mld dolarów 1 sierpnia do 3,5 mld 1 września, szacują analitycy Raiffeisenbank.

Na początku roku rosyjskie banki miały ponad 15 miliardów dolarów wolnych środków, które zaczęły być aktywnie wydawane w kwietniu, kiedy gospodarka przeżyła szok powodowany niską ceną ropy i ograniczeniami pandemicznymi. Do połowy lata ta poduszka walutowa została całkowicie wykorzystana.

We wrześniu rubel stracił 7,6 proc. (od początku rop 25 proc.) i stał się najgorszą walutą rynków wschodzących, wyprzedzając nawet lirę turecką w wyścigu na dno. Ponadto skok kursów - do prawie 80 rubli za dolara i 93 ruble za euro - miał miejsce w okresie, kiedy eksporterzy muszą sprzedawać walutę, aby spłacić zobowiązania wobec budżetu.

- Zwykle w okresie płacenia podatków kurs rubla albo wzmacnia się, albo spowalnia osłabienie. Tym razem firmy prawdopodobnie wolały zaciągnąć pożyczki rublowe, spłacając w ten sposób swoje zobowiązania wobec skarbu państwa i utrzymując dochody z wymiany w oczekiwaniu na dalsze osłabienie rubla - wyjaśnia Denis Prywaj analityk Raiffeisenbank.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA