fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

LPP chce utrzymać tempo rozwoju i być bardziej eko

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Po 2020 roku odzieżowa grupa LPP chce nadal rosnąć w tempie kilkunastu procent rocznie. Wzrost wymaga inwestycji w zaplecze logistyczne i robotyzację.

Marek Piechocki, założyciel LPP, zapowiedział dziś, że park logistyczny w Brześciu Kujawskim pochłonie prawie dwa razy więcej pieniędzy, niż pierwotnie zakładano.

- Zainwestujemy 860 mln zł w nowe centrum dystrybucyjne w Brześciu Kujawskim – poinformował w środę podczas kolejnej edycji konferencji „Made in Poland” organizowanej przez grupę LPP Marek Piechocki, prezes i główny akcjonariusz odzieżowej firmy.

Jeszcze w prezentacji dla inwestorów po publikacji wyników za II kwartał br. firma podała, że inwestycje w ten obiekt sięgną w ciągu dwóch lat 400 mln zł. Według Piechockiego ostatnio budżet ten wynosił około 500 mln zł.

Jak powiedział prezes, w nowej wersji centrum dystrybucji ma być o 20 proc. większe pod względem powierzchni niż pierwotnie planowane oraz silniej zautomatyzowane. Podczas konferencji podano, że park logistyczny ma 35 ha działek, 120 tys. m kw. magazynu, 15 tys. m kw. powierzchni socjalno-biurowa, 25 metrów magazyn automatyczny i ma zatrudniać 1000 osób i wysyłać 10 mln sztuk produktów tygodniowo. Obiekt ma być oddany do użytku w 2022 roku – jak wcześniej zakładano.

Akcjonariusze LPP niedawno zgodzili się na emisję obligacji o wartości 300 mln zł, które mają zostać przeznaczone. Marek Piechocki nie wykluczył kolejnych takich ruchów. Z jego słów wynika, że wyższe nakłady na brzeski park logistyczny oznaczają też wyższe nakłady inwestycyjne grupy ogółem.

LPP w coraz większym stopniu staje się fashiontechem, czyli firmą odzieżową, ale korzystającą i rozwijającą technologie. Spółka podała w środę, że zakończyła wdrażanie systemu RFID w części dotyczącej marki Reserved, czyli systemu elektronicznej metki, który ma poprawić efektywność pracowników, także w sklepach, ponieważ ich pracownicy będą mogli poświęcić więcej czasu na obsługę klientów.

Ta edycja konferencji grupy poświęcona była strategii zrównoważonego rozwoju grupy w latach 2020-2050, czyli zmianom w produkcji i logistyce pod kątem dbałości o środowisko naturalne. Ekologia to temat, który biorą pod uwagę inwestorzy, w tym banki finansujące działalność firm. Producenci ubrań i tkanin zajmują zaś drugie miejsce wśród gałęzi gospodarki pod względem udziału w emisji gazów cieplarnianych (5,4 proc. w 2017 r.).

Firma poinformowała, że wdraża program Eco Aware Production. Dla przykładu zakłada on, że w 2021 r. 25 proc. sztuk odzieży LPP ma być wyprodukowana z materiałów „ekologicznych”, czyli wytworzonych lub w efekcie recylingu lub przetwarzania surowców biodegradowalnych. W 2025 r. połowa produktów Reserved ma spełniać te warunki. Grupa chce też wdrożyć ten program w fabrykach. W 2021 r. – w 30 procentach z nich.

W części technologicznej, obejmującej e-commerce cele zakładają, że w 2021 r. serwery i sklepy internetowe mają korzystać z w 100 procentach z zielonej energii.

Według Marka Piechockiego trudno jest skwantyfikować koszty realizacji strategii, która zakłada ograniczenie wykorzystania materiałów o długim czasie rozkładu i negatywnie wpływających na stan środowiska naturalnego, takich jak plastik, folie, czy chemikalia wykorzystywane do farbowania tkanin. - Czasy są dość burzliwe, dotyczą chyba wszystkich. Wyzwania które przed nami stoją są z jednej strony społeczne, z drugiej biznesowe. Dziś patrzy się na branżę i jej działania pod kątem tego, jak wpływają nie tylko na akcjonariuszy, ale także na wszystkich interesariuszy – mówił Marek Piechocki.

W 2019 roku, według prezesa LPP, grupa może mieć około 9,2-9,5 mld zł przychodu, a przyszły rok może zakończyć 10,5 mld zł obrotu. W 2021 r. 20 proc. generować ma e-commerce. To cele już znane rynkowi.

Marek Piechocki pytany o rozwój w kolejnych latach powiedział, że grupa nie chce zwalniać tempa. -Rośliśmy zwykle o 14-17 proc. z roku na rok. Nie spodziewam się raczej, aby nasze wzrosty były mniejsze, myślę, że będą raczej wyższe. Trzymajmy się tego 15 proc. - powiedział Piechocki.

LPP próbuje stopniowo podnosić jakość sprzedawanej odzieży, a produkty stają się stopniowo droższe - Ceny poszły do góry – powiedział prezes LPP nie podając szczegółów. - Produkty wyższej jakości musimy wprowadzać powoli, aby nie doprowadzić do szoku cenowego wśród klientów. Wydaje mi się, że idziemy w dobrym kierunku – powiedział Marek Piechocki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA