fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Ekologia to nie tylko redukcja emisji z wielkich tirów

AdobeStock
Dodawanie do asfaltu gumowego granulatu pozwala nie tylko zmniejszyć hałas z przejeżdżających drogą samochodów, ale też zagospodarować zużyte opony.

W innowacjach dotyczących transportu coraz większego znaczenia nabiera ekologia. Najwięcej nowych rozwiązań znajduje zastosowanie w ulepszaniu silników samochodowych. Komisja Europejska szacuje, że emisja CO2 z ciężkiego transportu to 6 proc. całej jego emisji w UE oraz 25 proc. emisji w transporcie drogowym. Od 1990 r. emisja pojazdów ciężarowych wzrosła o jedną czwartą. I chociaż transport morski oraz kolejowy jest źródłem niższych emisji dwutlenku węgla do atmosfery, to przewóz towarów na terenie UE jest zdominowany przez transportowców drogowych. W 2018 r. ten rodzaj przewozów odpowiadał w Polsce za ok. 80 proc. przewiezionych towarów, a 49 proc. na terenie UE.

Ciszej i taniej

Ale proekologiczne innowacyjne rozwiązania, które mają zwiększać zarówno efektywnoś transportu, jak i wspierać środowisko, znajdują szerokie zastosowanie nie tylko w budowie samochodów. Coraz więcej widać ich w infrastrukturze. Przykładem jest budowa dróg: polscy producenci asfaltów opracowali metodę produkcji masy bitumicznej z dodatkiem gumy. Pochodzi ona ze sproszkowanych zużytych opon. Zmieszana z asfaltem sprawia, że hałas powodowany przez jadące auta jest mniejszy o 3–6 decybeli w porównaniu z tradycyjnymi drogami. Dodawanie gumowego granulatu pozwala zmniejszać ekrany akustyczne, a przede wszystkim przyczynia się do redukcji niebezpiecznych odpadów. W zależności od zawartości procentowej gumowego dodatku i grubości nawierzchni budowa 1 kilometra drogi asfaltowej modyfikowanej gumą pozwala zagospodarować od 400 do 1200 zużytych opon. Takie „gumowane" nawierzchnie w porównaniu z tradycyjnymi asfaltowymi są bardziej odporne na spękania, starzenie i niskie temperatury. Są przez to bardziej żywotne i tańsze w utrzymaniu.

Innego rodzaju proekologiczne innowacje w budowie dróg wykorzystali Holendrzy. W mieście Krommenie użyli paneli fotowoltaicznych jako wyściółki nawierzchni dla produkcji energii ze światła słonecznego. Rozwiązanie to pozwala na wykorzystanie tak uzyskanej energii np. do zasilania przydrożnych lamp lub pobliskich domów. Jak podaje serwis clicktrans.pl, energię elektryczną można byłoby także wytwarzać poprzez wykorzystanie nacisku na jezdnię przejeżdżających pojazdów przez reakcję wtopionych w podłoże materiałów piezoelektrycznych.

Po zielonych torach

Nacisk na ekologiczne i innowacyjne rozwiązania widać w komunikacji tramwajowej. Coraz szerzej stosuje się nawierzchnie pod torami ze sprężystym mocowaniem szyn oraz matami wibroizolacyjnymi, które pozwalają na redukcję hałasu i wibracji. Rośnie liczba miast, które planują zwiększanie liczby zielonych torowisk, pokrywanych warstwą humusu porośniętego trawą. Przykładowo w Warszawie zielone tory mają 20 kilometrów. Wkrótce będzie ich więcej, co jest związane z zaplanowanymi inwestycjami, tj. budową nowych linii, m.in. do Wilanowa, na Gocław i na Kasprzaka. – Większość nowych torowisk jest budowana w zielonej technologii – twierdzą Tramwaje Warszawskie.

Przyjazne dla środowiska rozwiązania mogą powstawać na zamówienie partnerów firm logistycznych czy transportowych. Przykładem są rozwiązania globalnej firmy logistycznej DHL zrealizowane dla jej brytyjskiego klienta z branży handlu detalicznego, który postanowił zredukować emisję CO2 podczas transportu drogowego od dostawców do centrów dystrybucji. Dla zmniejszenia zużycia paliwa i liczby kursów zdecydowano się na zastosowanie aerodynamicznych naczep. Ich opływowe kształty pozwoliły zaoszczędzić 10 proc. paliwa przy jednoczesnym zwiększeniu o jedną dziesiątą objętości przewożonego ładunku. – Wprowadzenie 399 takich naczep pozwoliło klientowi obniżyć emisję dwutlenku węgla o 2 tys. ton rocznie – podaje DHL.

Innowacyjne i proekologiczne rozwiązania stosowane są przy budowie magazynów. Projektowane są przyjazne dla środowiska elementy konstrukcji budynków i wydajne systemy ich funkcjonowania. Nowe obiekty mają energooszczędne oświetlenie, świetliki, systemy wodno-kanalizacyjne o obniżonym ciśnieniu. Do tego dachy odbijające światło słoneczne, zbiorniki na wodę deszczową i systemy recyklingu. Takie magazyny zużywają mniej wody i energii, emitują mniej gazów cieplarnianych i są tańsze w funkcjonowaniu.

Młodsze samochody polskich firm transportowych

Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego floty polskich przewoźników zostały w ostatnich kilku latach mocno odmłodzone. Już w ub. roku prawie 91,9 tys. aut dysponowało normą emisji spalin Euro 5, natomiast 75,6 tys. spełniało najnowszą normę Euro 6. Liczba samochodów z normą Euro 1 nie przekracza 1 tys., ciężarówek z Euro 2 jest niewiele ponad 4 tys. Według szacunków Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce tabor polskich firm transportowych, które w przewozach na kontynencie mają największy udział, pod względem wieku i stanu technicznego pojazdów nie ustępuje przewoźnikom z państw Europy Zachodniej, a wręcz jest od nich lepszy. Polska posiada nie tylko jedną z najnowocześniejszych flot ciężarowych w Europie, ale także jedną z najdroższych – średni koszt zakupu nowego zestawu drogowego, w skład którego wchodzi ciągnik siodłowy i naczepa chłodnia, to 650 tys. zł netto. Cały czas przybywa pojazdów spełniających najnowsze normy emisji, zarazem ciężarówek ze starszymi normami pozostało już niewiele. Jeżdżą głównie na Wschód, np. na Ukrainę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA