Patronat honorowy
Projekt realizowany w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości
Partnerzy strategiczni
Partner

100 lat polskiej gospodarki

Gospodarka 4.0 jest nieunikniona. Kongres 100 Lat Polskiej Gospodarki

Polska gospodarka doświadczyła wielu negatywnych czynników. Dwie wielkie deindustralizacje spowodowane dwiema wojnami oraz 40 lat komunizmu. Teraz stoi przed ogromnym wyzwaniem oraz szansą, jaką jest trwająca rewolucja przemysłowa w stronę gospodarki 4.0.

Rewolucja przemysłowa jest nieunikniona i prędzej czy później odciśnie swoje piętno na każdym z nas. Gospodarka się zmienia, a wraz z nią otaczająca nas rzeczywistość. W którą stronę zmierzamy?

Polem do refleksji w tym zakresie był Kongres 100 Lat Polskiej Gospodarki zorganizowany przez "Rzeczpospolitą" i "Parkiet".

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii

- Czujemy że płyty tektoniczne historii drżą - rozpoczęła mocno Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. Podkreśliła wagę członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

- Jesteśmy pełnoprawnym członkiem UE, gdy w 2004 r. Polska wstępowała do UE, pokolenie urodzone w 1989 r. miało lat 14, dziś ma lat 28 i coraz aktywniej wkracza do tworzenia polskiej gospodarki. To pokolenie ma apetyt na dużo i chce biec bardzo szybko.

 Minister podkreśliła, że według premiera Morawieckiego nie możemy opierać się jedynie na taniej sile roboczej, bo tańszą można znaleźć 300 km na wschód od Warszawy.

- Produkcja powtarzalnych towarów i usług też nie jest rozwiązaniem. Musimy mieć ofertę, która będzie podbijać świat, w Europie i na świecie - podkreśla.

 

Zapytana o to, co jest dziś największym wyzwaniem, minister odpowiedziała, że zwiększenie odwagi polskich firm do wychodzenia poza granice kraju.

- Polskim startupom często wystarcza rynek lokalny, rozbudzenie większego apetytu polskich firm to dziś największe wyzwanie - mówi Emilewicz. 

Minister Przedsiębiorczości podkreśliła też rolę zatrzymania w Polsce uzdolnionych programistów.

- Naszym zadaniem jest, by globalne talenty informatyczne chciały rozwijać się nie tylko w korporacjach, ale także – na własny rachunek w Polsce, współpracując z talentami z całego świata. Dlatego uruchomiliśmy talent Polska Price, by to do Polski chcieli przyjeżdżać utalentowani ludzie z całego świata i rozwijać swoje pomysły na biznes - podkreśla minister Emilewicz. 

To, czego nie umiemy jeszcze robić, to komercjalizować wyników prac badawczo-rozwojowych. Musimy się tego uczyć od najlepszych, inspiracją mogą być Skandynawia, Izrael, USA.

PANEL: „Innowacyjność polskiej gospodarki – w jaki sposób dogonić Zachód” 

Liczy się odpowiedni klimat

Nasza gospodarka szybko rośnie, ale wciąż jesteśmy mało efektywni. Wykształcona kadra i niskie ceny ?to za mało, aby skutecznie konkurować na zagranicznych rynkach.

Jeżeli chcemy dogonić Zachód, musimy nie tylko wspierać działalność innowacyjnych firm, ale również stworzyć popyt na ich produkty oraz usługi.

Przede wszystkim jakość

Do takich wniosków doszli uczestniczy panelu dyskusyjnego „Innowacyjność polskiej gospodarki – w jaki sposób dogonić Zachód?" podczas Kongresu 100 Lat Polskiej Gospodarki.

– Dziś wzrost PKB osiągamy przede wszystkim dzięki wartości dodanej w eksporcie. Rośniemy głównie dzięki podmiotom prywatnym z zagranicznym kapitałem. Blisko 60 proc. udziału w naszym eksporcie mają firmy z kapitałem zagranicznym inwestujące w Polsce. Ale już pozostałą część, ponad 30%, generują firmy z udziałem polskiego prywatnego kapitału, które na rynku coraz częściej konkurują jakością produkcji i usług czy ofertą produktową – mówi Jacek Kędzior, partner zarządzający z EY Polska.

Jego zdaniem polskie firmy są dziś konkurencyjne dzięki młodej wykształconej kadrze oraz atrakcyjnej ofercie cen, ale to za mało, aby skutecznie konkurować na zagranicznych rynkach, gdzie liczy się jakość oraz zakres oferty.

Jesteśmy mało skuteczni

Według Julii Krysztofiak-Szopy, prezes Startupu Poland, receptą na dogonienie zagranicznych firm jest dziś zarówno tworzenie innowacyjnych przedsiębiorstw, które szybko wzrastają oraz osiągają wysokie kapitalizacje, jak i działalność w nowych i niezagospodarowanych niszach rynkowych. Niestety, problemem jest brak wystarczającego popytu w kraju na nowe, innowacyjne produkty i technologie.

W rezultacie innowacyjne firmy, które chcą być efektywne, często muszą sprzedawać swoje produkty na zagranicznych rynkach. Konieczne jest więc tworzenie wewnętrznego popytu na ich produkty w kraju.

– Dopóki nie stworzymy konkurencyjnego środowiska dla rozwoju innowacji w Polsce, nie staniemy się drugą Doliną Krzemową – ocenia Krysztofiak-Szopa.

– Mimo że nasza gospodarka rośnie dziś bardzo szybko, jesteśmy wciąż mało efektywni. Potrzebujemy więc wciąż nowych technologii, aby stać się bardziej konkurencyjni – ocenia Adam Piotrowski, prezes Vigo System.

Ponadto kolejną naszą bolączką jest brak odpowiedniej współpracy między dużymi przedsiębiorstwami oraz firmami z sektora MŚP, które mają największy udział w naszej gospodarce. Tymczasem powinniśmy starać się zmieniać również duże przedsiębiorstwa, których wciąż mamy za mało, aby stały się bardziej konkurencyjne.

Nie mamy przewagi

Eksperci się zgodni: nie wystarczy tworzenie nowych technologii i sprzedaż ich za granicę. Konieczne jest również stworzenie odpowiednich warunków do kooperacji oraz współpracy firm w kraju. Bez tego nie mamy szans na stworzenie polskiej Nokii, Facebooka czy Skype'a.

Niezbędna jest też współpraca ze środowiskiem naukowym.

– Jednak talentów trzeba dziś szukać nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Warto więc promować w tym kontekście nasz kraj – podkreśla Maciej Sadowski, prezes fundacji Startup Hub Poland.

Czy mamy więc szansę na polskie Nokie?

– Na razie nie mamy wystarczającej przewagi konkurencyjnej, jeżeli chodzi o prawne regulacje oraz środowisko podatkowe – ocenia Kędzior. Jego zdaniem aby nasze szanse wzrosły, niezbędna jest aktywna rola regulatora oraz zmiany systemowe. Budowanie klimatu innowacyjności i współpraca międzysektorowa.

– Potrzebne są też odpowiednie rozwiązania podatkowe wspierające pozostawanie myśli technologicznej w kraju, komercjalizację i skalowalność. Potrzebne jest również budowanie zaufania i współpracy pomiędzy sektorem publicznym, uczelniami i przedsiębiorcami. A także zwiększanie skali działalności polskich firm prywatnych, ponieważ to większe firmy mają większą skłonność do ryzyka i inwestowania w badania i rozwój. Mocną stroną naszej gospodarki są wykształceni pracownicy i systematycznie rosnąca produktywność – podsumowuje Kędzior.

 

PANEL: „Branże przyszłości – jakie stoją przed nami szanse i zagrożenia”

Energetyka szuka Świętego Graala

Choć nie wiadomo, jak będzie wyglądała przyszła struktura wytwarzania energii w Polsce, to jedno się nie zmieni. Do dalszego rozwoju rodzimej gospodarki potrzebny będzie tani prąd.

Sektor już pracuje nad nowymi sposobami zarabiania w przyszłości. Zdaje sobie sprawę, że przełom nie dokona się z dnia na dzień.

– W ciągu 10 lat narodzą się nowe modele biznesu w energetyce – przekonywał wiceminister energii Michał Kurtyka.

– Już dziś trzeba inwestować w pewne rozwiązania. Jeśli ktoś tego nie robi, to jest spóźniony o kilka lat, a w przyszłości zbankrutuje – wtórował Grzegorz Lot, wiceprezes ds. sprzedaży na rynku masowym w Tauronie Sprzedaży.

„Elektryki" dadzą napęd sektorowi

W zmieniającej się szybko rzeczywistości biznesowej i technologicznej energetyka musi sprostać wyzwaniom, m.in. rosnącemu importowi prądu wytworzonego przez niemieckie wiatraki czy przez szwedzkie siłownie wodne i zamortyzowane moce jądrowe. Nasz sektor, opierający się głównie na węglu, staje się mniej konkurencyjny. Zwłaszcza w kontekście rosnących cen uprawnień do emisji CO2.

– Nie wiadomo, w którą stronę będą ewoluować technologie. Powinniśmy więc bazować po trochu zarówno na węglu, jak i na odnawialnych źródłach i atomie – przekonywał Kurtyka.

Zdaniem Piotra Zaremby, prezesa spółki ElectroMobility Poland (udziały mają PGE, Tauron, Enea i Energa), za kilka lat szczyty zapotrzebowania stabilizować będą e-auta, których baterie będą pobierać i oddawać energię do systemu. Zaremba przekonuje, że narodowy samochód elektryczny wyjedzie na ulice w 2022 r., a koszt jego zakupu będzie konkurencyjny z punktu widzenia całkowitego kosztu eksploatacji.

Rozwój elektromobilności wpisuje się w zmiany czekające energetykę. Zaremba uważa, że prądu do aut nie zabranie. Klienci bowiem będą je ładować głównie nocą z gniazdka.

– Przed nami lata świetlne, by zasypać przepaść między opowieściami o gotowości systemu na rosnącą liczbę e-aut a oczekiwaniami kierowców – oponował Leszek Hołda z zarządu PKP Energetyki. Twierdzi, że aż 65 proc. klientów chce ładować je w czasie porównywalnym z tankowaniem, a 30 proc. – w około 30 min.

W oczekiwaniu na przełom w magazynach

Kluczową rolę odegra magazynowanie, nad którym pracuje także PKP Energetyka (w ramach projektu z NCBR). Rozwój tej technologii będzie ważny nie tylko dla systemu energetycznego, ale także dla rynku kolejowego.

– Zastosowanie magazynów energii mogłoby dwu-, trzykrotnie obniżyć pobór mocy z systemu przy przejeździe pociągu – opisuje Hołda.

– To jest Święty Graal, którego wszyscy szukamy – mówi o przełomie w magazynowaniu Lot.

– Taki akumulator może być ładowany z paneli słonecznych czy wiatraków na dachu, a potem wykorzystywany w samochodzie. Stanie się też powerbankiem dla domku nad jeziorem u klienta, który nie chce czekać dwa lata na podłączenie do stałego zasilania. Dzięki niemu będzie można ten dom oświetlić i ogrzać – opisuje Lot.

W jego przekonaniu wizja świata rozproszonych źródeł energii powinna napędzać koncerny do działania.

Kurtyka ogromną szansę dla naszej gospodarki widzi w digitalizacji procesów zachodzących między zakładem energetycznym a użytkownikiem.

– Przez 100 lat funkcjonowaliśmy w scentralizowanym modelu zarządzania. Coraz większa automatyzacja i wymiana danych otwiera przed nami nowy świat – twierdzi Kurtyka.

– Za 10 lat użytkownik będzie miał w domu komunikujące się ze sobą przez internet urządzenia, które dzięki algorytmom będą – w zależności od ceny – pobierać moc albo z magazynu, albo z sieci – dodaje Kurtyka. Przekonuje, że Polska będąca zagłębiem informatyków może dzięki temu zoptymalizować koszt baterii e-aut i domowych akumulatorów.

PANEL: „Inwestycje przyszłości – w co inwestować, aby Polska była potentatem gospodarczym”

Podstawa to przemyślane inwestycje

Polska może się stać znaczącym graczem w globalnej gospodarce – potrzebujemy mądrych inwestycji, ?publicznych i prywatnych, w innowacje, nowoczesną naukę i ludzi.

– Co to znaczy być potentatem gospodarczym? Moim zdaniem za takiego można uznać kraj lub region, który silnie oddziałuje także na inne kraje. Uzyskuje przewagi o szerokim zasięgu – czy to w zakresie technologii produktów, czy też myśli naukowej – mówił prof. Alojzy Nowak, dziekan Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, podczas panelu „Inwestycje przyszłości, w co inwestować, aby Polska była potentatem gospodarczym".

Dobry moment do skoku

– Jeśli tak ujmiemy to zagadnienie, jasne stają się też kierunki inwestycji – przekonywał. Dodał, że jego zdaniem oprócz takich podstawowych kierunków jak innowacje, nowe technologie, ochrona środowiska itp. ważne są inwestycje w kapitał ludzki i w naukę.

– Ale to ryzykowna dziedzina, nie przynosi efektów z dnia na dzień, czasami przez 30 lat nic z badań nie wynika, a potem nagle powstaje np. komputer, coś, co rewolucjonizuje świat. Dlatego dla rozwoju nauki najważniejsze są pieniądze budżetowe, choć rzadko który budżet to rozumie i uwzględnia – zaznaczył profesor.

Marcin Petrykowski, dyrektor zarządzający w agencji ratingowej S&P Global Ratings, zauważył, że polska gospodarka znajduje się w unikalnym momencie, który można wykorzystać jako dobrą podstawę do skoku do światowej czołówki. Ale widać też zagrożenia, z którymi trzeba się uporać, by nie ograniczały wzrostu. To m.in. niepewność instytucjonalna (co ma duże znaczenie dla inwestorów zagranicznych), a także trendy demograficzne, w tym malejąca podaż pracy.

– Firmy nie mają więc innego wyjścia jak inwestycje w wartość dodaną poprzez wykorzystanie robotyzacji, automatyzacji, cyfryzacji, sztucznej inteligencji itp. – mówił Petrykowski.

Jaka rola państwa

W innowacjach i B+R Polska ma oczywiście jeszcze wiele do zrobienia. Jak podkreślał Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich, trzeba zbudować cały ekosystem wspierający te procesy. Ale ważne, by pamiętać, że innowacje są głównie finansowane przez prywatny rynek kapitałowy, a nie ten bankowy czy fundusze publiczne. Dla banków innowacje jeszcze długo pozostaną zbyt ryzykowną tematyką, państwo zaś powinno się skupić na tworzeniu warunków dla rozwoju tego obszaru.

Ciekawe, że – jak zauważył Tomasz Czechowicz, partner zarządzający MCI Capital – w Polsce mamy problem nie z ilością kapitału finansującego innowacje, tylko z jego jakością. Sporo jest m.in. kapitału publicznego, do którego nie bardzo chcą się dołączyć prywatne fundusze, m.in. amerykańskie, a kierunki jego przepływu są dosyć chaotyczne.

– W efekcie do startupów trafi zastrzyk kapitału bez odpowiedniej kontroli, co przekształca się w słabe ich wyniki – zauważył Czechowicz.

Za to o dobrym spożytkowaniu publicznych funduszy można chyba mówić w przypadku wsparcia ekspansji zagranicznej polskich firm. Wojciech Fedko, wiceprezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, wymieniał liczne inicjatywny, które pomagają biznesowi zaistnieć na nowych rynkach.

– Choć nie robimy wszystkiego za wszystkich, staramy się przede wszystkim służyć pomocą doradczą, dostarczaniem efektywnej wiedzy o warunkach i zasadach funkcjonowania na danych rynkach i o konkretnych branżach, którymi są zainteresowani nasi przedsiębiorcy – mówił Fedko.

– Mamy nadzieję, że zwiększymy obecność polskich firm na zagranicznych rynkach co najmniej dwukrotnie w ciągu pięciu lat – mówił Fedko.

 

PANEL: „Dokąd zmierza polska gospodarka – kiedy będziemy gospodarką 4.0?”

Rewolucja technologiczna napędza rynki 

Rzeczywistość przynosi coraz to nowe zagrożenia ?i wyzwania. Ale przy dobrym przygotowaniu może być to szansa na wzmocnienie przedsiębiorstw, ?jak i gospodarki jako całości.

– Ostatnie 100 lat w polskiej gospodarce nazwałbym ekonomią zrywów, krótkich okresów wielkich inwestycji i industrializacji, które jednak nie tworzyły trwałych podstaw rozwoju – mówił Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, podczas debaty „Dokąd zmierza polska gospodarka – kiedy będziemy gospodarką 4.0?".

– Rok 1989 zastał nas z najniższym poziomem dochodów wobec lidera technologicznego od niemal 500 lat. Obecnie ten poziom znacznie wzrósł i mamy szansę przebić szklany sufit ograniczający polską gospodarkę od wieków i znaleźć się w światowej czołówce – dodał.

Zrównoważona działalność

Jego zdaniem pozwoli na to gospodarka równowagi i spójności, którą teraz mamy okazję budować. Z punktu widzenia takiej instytucji rozwojowej jak grupa PFR oznacza to zrównoważoną działalność. To znaczy zaangażowanie i w duże projekty nowoczesnej infrastruktury (takie jak Centralny Port Komunikacyjny), i duże inwestycje przedsiębiorstw i samorządów, ale również w bardziej rozproszone przedsięwzięcia wzmacniające różne segmenty rynku.

Zdaniem Krzysztofa Krawczyka, partnera CVC Capital Partners (to amerykański fundusz inwestycyjny, który trzy lata temu kupił spółkę PKP Energetyka), taka równowaga powinna oznaczać także stabilność warunków prowadzenia działalności.

– Większość inwestorów, którzy pojawiają się w Polsce, mają plan nie na pół roku czy rok, ale na dekady. W związku z tym przewidywalność i możliwość dostosowania modelu działania do zmian jest kluczowa – mówił.

Ciekawy, jak opisywał Krawczyk, jest model działania CVC Capital Partners.

– Mamy określony kanon inwestycyjny, jeśli chodzi o ochronę środowiska, odpowiedzialność społeczną, bezpieczeństwo czy ład korporacyjny. To kanony, które obecnie będą stanowiły o tym, czy ktoś się rozwija szybciej czy wolniej. Takie wymagania muszą spełniać wszystkie spółki, które mamy w portfelu, jest to więc coś, co łączy polskie przedsiębiorstwa ze światowymi liderami – podkreślał prezes.

Z kolei możliwość śledzenia najnowszych trendów w ramach rewolucji technologicznej w różnych krajach pozwala spółkom CVC Capital Partners szybko reagować na pojawiające się trendy i znajdować efektywnie rozwiązania. Dzięki temu – przekonywał Krawczyk – PKP Energetyka stała się liderem w w polskim sektorze energetycznym, jeśli chodzi cyberbezpieczeństwo.

Potrzebny impuls

Z kolei Poczta Polska chciałaby stać się liderem na rynku dostaw w obszarze e-commerce. – Logistyka staje się coraz ważniejszym elementem gry rynkowej, gospodarka i coraz więcej firm przenosi się do internetu, a my chcemy stać się głównym graczem w łańcuchu dostaw – mówił Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

– Konkurencja jest bardzo ostra, mamy mnóstwo firm kurierskich,ale Poczta Polska nie zamierza składać broni. Dużo inwestujemy w nowe technologie i usługi cyfrowe, mamy szansę zyskać przewagę ze względu na posiadana zasoby – uznał prezes. Dodał, że także w zakresie elektronicznych listów PP ma potencjał stać się liderem, tyle żeby w ogóle ten rynek się rozwinął, potrzeba chociażby zmiany 100 aktów prawnych.

– Dużym impulsem dla polskiej gospodarki mogą być nowe regulacje dotyczące stref ekonomicznych – podkreślał z kolei Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

– Dotychczas dostęp do preferencji wynikających z obecności w SEE był trochę ekskluzywny, teraz chcemy otworzyć go na innowacyjny, mniejszy, w tym także polski kapitał – przekonywał.

Chludziński odniósł się też do obaw, że rosnące koszty pracy w Polsce odstraszą inwestorów zagranicznych.

– Kiedyś koszty pracy były ważnym czynnikiem wyboru lokalizacji, ale to się zmienia. Inwestorzy zagraniczni bardzo cenią sobie kulturę pracy w Polsce, pracowitość, zaangażowanie, otwarty sposób myślenia, innowacyjność. Zresztą gospodarka 4.0 oznacza, że skończył się czas myślenia o przenoszeniu produkcji tam, gdzie jest tania siła robocza, nowoczesne technologie pozwalają na zupełnie inną organizację takich procesów – podkreślał prezes ARP.

Mateusz Morawiecki, premier RP


- Inicjatywa tego kongresu jest szczególnie cenna, ponieważ zajmuje się tym, jak odczytać te 100 lat z punktu widzenia życia gospodarczego i jego ewolucji w naszym kraju - powiedział Mateusz Morawiecki, premier RP, rozpoczynając Kongres 100 Lat Polskiej Gospodarki.

W swoim wystąpieniu podkreślił, że wchodziliśmy w okres niepodległości po okresie wielkiej deindustrializacji. W roku 1918 zostało po pierwszej wojnie światowej ok. 20 proc. przemysłowego potencjału Polski z roku 1914. Po II wojnie światowej mieliśmy 45 lat kolejnej reindustrializacji, ale w trybie nieefektywnym. Komunizm upadł m.in. dlatego, że był systemem niegospodarnym.

Premier zauważył, że po roku 1989 nastał czas skrajnego neoliberalizmu i konsensusu waszyngtońskiego.

Po ogromnych postępach w ciągu ostatnich 30 lat, jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Kraje, jak Ukraina czy Rosja, pokazują nam, jakich wielkich błędów uniknęliśmy, m.in. oligarchizacji kraju.

- Suwerenność gospodarcza nie rozumiana jako autarchia, budowa barier, tylko polegająca na tym, że kierunek polityki gospodarczej jest dostosowany do bagażu przeszłości, który niesiemy ze sobą. Jest ukierunkowany na szanse przyszłości - wyjaśniał.

Zdaniem premiera, potrzebna jest dyskusja na temat, jak najlepiej tę mieszankę gospodarczo-społeczną ukształtować, by wzrost gospodarczy odpowiadał naszym ambicjom.

- Wszyscy podziwiamy Gdynię i Centralny Okręg Przemysłowy. By je zbudować, budżet ówczesnego państwa polskiego był w połowie przeznaczony na inwestycje. Gdyby nam państwo dziś pozwolili przeznaczyć połowę dzisiejszego budżetu na inwestycje, Polska za kilka lat wyglądałaby zupełnie inaczej – podkreślał premier i zaznacza, że nie ma oczywiście takiego prostego przełożenia II Rzeczpospolitej na dzisiejszą rzeczywistość.

- Tak staramy się dziś przebudowywać rzeczywistość gospodarczą, by ta przykrótka kołderka gospodarcza doprowadziła nas do gospodarki 4.0, do wyzwolenia nowej fali kapitalizmu - mówił premier.

Teresa Czerwińska, minister finansów

- Możemy dziś mówić o stabilnym i zrównoważonym wzroście gospodarczym - mówiła Teresa Czerwińska, minister finansów, podczas Kongresu 100 Lat Polskiej Gospodarki.
Minister podkreślała, że musimy odpowiedzieć na dwa wyzwania. Co zrobić, by ten wzrost był stabilny w czasie i by ten wzrost był społecznie odpowiedzialny. Wzrost stabilny, zrównoważony i odpowiedzialny społecznie.
Ważna jest także zmiana struktury polskiej gospodarki.
- Wiele lat konkurowaliśmy kosztami pracy, byliśmy bardzo konkurencyjni na rynkach światowych. Dzisiaj doszliśmy do tego, by mówić, że polska gospodarka jest w stanie konkurować jakością i technologią. Nasza rola, resortu finansów, to zapewnienie stabilności sektora finansów publicznych. A także, by system podatkowy był systemem stabilnym, prostym, przewidywalnym i transparentnym. Transparentność i przewidywalność systemu podatkowego jest wymieniana przez przedsiębiorców jako największe wyzwania - podkreślała Czerwińska.
 
KONGRES 100 LAT POLSKIEJ GOSPODARKI

AGENDA:

10.00 POWITANIE GOŚCI

Odczytanie listu w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita"

PRZEMÓWIENIA

Mateusz Morawiecki, premier RP,

Adam Bielan, wicemarszałek Senatu,

Teresa Czerwińska, minister finansów.

PANEL DYSKUSYJNY:

I. „Dokąd zmierza polska gospodarka – kiedy będziemy gospodarką 4.0?"

Moderator: Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita"

Zagadnienia do dyskusji:

• W kierunku gospodarki 4.0 – najważniejsze wyzwania

• Najmocniejsze polskie branże i specjalności

• Do jakiego modelu gospodarczego zmierzamy?

• Ile państwa w gospodarce?

Zaproszeni goście:

• Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju
• Jacek Fotek, wiceprezes zarządu, GPW
• Anna Zalewska, minister edukacji narodowej
• Marcin Chludziński, prezes zarządu, ARP
• Krzysztof Krawczyk, partner, CVC Capital Partners
• Przemysław Sypniewski, prezes zarzadu, Poczta Polska SA

11.05 PANEL DYSKUSYJNY

II. Inwestycje przyszłości - w co inwestować, aby Polska była potentatem gospodarczym

Moderator: Andrzej Stec, redaktor naczelny Gazety Giełdy i Inwestorów „Parkiet”

Zagadnienia do dyskusji:

• Wyzwania przemysłu niskoemisyjnego
• W jaki sposób efektywnie inwestować, a nie tylko wydawać publiczne pieniądze
• Centralny Port Komunikacyjny

Zaproszeni goście:

• Jarosław Grzywiński, doradca zarządu GPW
• Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich
• Wojciech Fedko, wiceprezes zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu
• Marcin Petrykowski, dyrektor zarządzający, S&P Global Ratings
• Tomasz Czechowicz, partner zarządzający, MCI Capital
• Alojzy Nowak, dziekan Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego

12:05 PRZERWA

12:15 PANEL DYSKUSYJNY

III. „Branże przyszłości – jakie stoją przed nami szanse i zagrożenia”

Moderator: Michał Niewiadomski, redaktor dziennika „Rzeczpospolita”

Zagadnienia do dyskusji:

• Energetyka i świat smart
• Internet rzeczy – energetyczny Internet
• Elektromobilności – czyli jak Polska może dokonać´ tygrysiego skoku

Zaproszeni goście:

• Michał Kurtyka, wiceminister energii
• Grzegorz Lot, wiceprezes ds. sprzedaży na rynku masowym
• Zbigniew Leszczyński, członek zarządu ds. sprzedaży, PKN ORLEN
• Piotr Zaremba, dyrektor zarządzający, ElectroMobility
• Leszek Hołda, członek zarządu, PKP Energetyka

13:15 PANEL DYSKUSYJNY

IV. „Innowacyjność polskiej gospodarki – w jaki sposób dogonić Zachód”

Moderator: Krzysztof Adam Kowalczyk, szef działu ekonomicznego, dziennik „Rzeczpospolita”

Zagadnienia do dyskusji:

• Mocne strony polskich firm
• Polskie specjalności nowoczesnej gospodarki
• Szanse na polską Nokię, Facebooka i Skype’a

Zaproszeni goście:

• Julia Krysztofiak-Szopa, prezes Startup Poland
• Maciej Sadowski, prezes fundacji Startup Hub Poland
• Jarosław Broda, wiceprezes zarządu ds. zarządzania majątkiem i rozwoju, Tauron Polska Energia
• Jacek Kędzior, partner zarządzający, EY Polska
• Adam Piotrowski, prezes zarządu, VIGO System

Przemówienie Jadwigi Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL