100 lat polskiej gospodarki

Zmienić Śląsk dla pokoleń

Prezentując Program dla Śląska premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że na Śląsku więcej osób pracuje w przemyśle motoryzacyjnym niż w górnictwie.
Adobe Stock
Region ma zacząć odcwhodzić od tradycyjnych sektorów gospodarki – hutnictwa i górnictwa – na rzecz nowych technologii.

Innowacje w sektor stalowy, motoryzacyjny (w tym elektromobilność), energetyczny oraz medyczny, a także inwestycje w cyfrowe kompetencje ludzi – to jedne z priorytetów rządowego Programu dla Śląska ogłoszonego pod koniec ubiegłego roku. Województwo ma otrzymać co najmniej 40 mld zł – suma ta może się zmienić, bo wiele projektów ma tryb konkursowy. Poza tym, jak zapowiadało Ministerstwo Rozwoju, program ma formułę otwartą.

Wsparcie z Warszawy

Rząd chce pomóc regionowi w aktywizacji gospodarczej i przyciąganiu nowych inwestycji, szczególnie produkcyjnych i tworzących trwałe miejsca pracy, by pobudzić rozwój. Bo choć Śląsk to jeden z najsilniejszych gospodarczo regionów w Polsce, „ostatnio odnotowuje osłabienie tempa wzrostu i obniżenie jakości życia mieszkańców" – alarmuje Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, autor Programu. Pokazują to liczby. PKB na Śląsku w 2015 r. w stosunku do 2014 r. wzrosło o 4,4 proc., a więc poniz?ej s?redniej krajowej. Mimo iż  atrakcyjnos?c? inwestycyjna regionu jest wysoka, to stopa inwestycji województwa s?la?skiego obliczana jako udział nakładów brutto na s?rodki trwałe w PKB pozostaje znacza?co poniz?ej s?redniej krajowej (w 2014 r. o 2,3 pkt proc., a więc tyle, ile w 2007 r.). Także na niezmienionym poziomie od kilku lat jest dynamika konwergencji regionu do s?redniego poziomu UE. Zgodnie z prognozami GUS do 2050 r. liczba ludnos?ci w województwie s?la?skim zmniejszy sie? o 19,5 proc., czyli o ponad 900 tys. Śląsk wciąż jest w ogonie polskich aglomeracji, jeśli chodzi o chęć osiedlenia się, m.in. z powodu wysokiego zanieczyszczenia powietrza i poprzemysłowej degradacji miast. Dlatego w Programie dla Śląska duży nacisk kładzie się na walkę z niską emisją i rewitalizację miast. Specjalne środki otrzymały na to trzy miasta: Chorzów, Da?browa Górnicza i Rybnik.

Program dla Śląska został wypracowany w s?cisłej współpracy z Wojewódzka? Rada? Dialogu Społecznego w Katowicach. Wśród ponad 70 propozycji, jakie znalazły się w Programie, które mają być dla Śląska potężnym bodźcem rozwojowym, warto wymienić chociażby odtworzenie kopalni węgla energetycznego na złożach Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach, szacowanego na ok. 5 mld zł, budowę zakładu przerobu smoły koksowniczej przy JSW, produkcję paliw z minimalną ilością części lotnych przez PGG czy budowę bloku kogeneracyjnego o mocy 500 MW w elektrowni w Rybniku, która dla mieszkańców jest wielką nadzieją na skuteczną walkę ze smogiem. Ok. 45 mln zł otrzymają śląskie uczelnie na nowe kierunki pod potrzeby rynku. Za kluczowe uznano powstanie Centrum Kompetencyjno-Demonstracyjnego, które ma kształcić programistów tworza?cych aplikacje i specjalistów wykonuja?cych zaawansowane analizy danych – kompetencje cyfrowe pracowników są dziś najbardziej poszukiwane przez pracodawców praktycznie wszystkich branż.

Województwo śląskie znajduje sie? na drugim miejscu regionów o najniz?szym wskaźniku bezrobocia (5,2 proc. – dane Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach na koniec grudnia ub.r., w Polsce: 6,6 proc.). Wyprzedza go tylko Wielkopolska (3,7-proc. stopa bezrobocia). Jednak są gminy i powiaty, które borykają się z wysokim bezrobociem. Np. Bytom, który do 2000 r. miał najwyższą liczbę kopalń na swoim terenie i ma dziś aż 11,4 -proc. bezrobocie, także podregion bytomski charakteryzuje się najwyz?sza? stopa? bezrobocia – 8,2 proc. Dla porównania Katowice czy Tychy mają ok. 2-proc. bezrobocie.

Dlaczego tak się dzieje?

To efekt wielowiekowych zaszłos?ci historycznych, których ofiarą padł Śląsk w ciągu ostatnich trzech, czterech dekad. Bogactwa naturalne regionu, które przez lata były podstawą silnego rozwoju przemysłu cie?z?kiego, przyczyniły się do degradacji województwa praktycznie we wszystkich jego obszarach. Transformacja lat 90. wciąż się nie zakończyła, a region – jak podkreślają autorzy Programu dla Śląska – nadal boryka sie? z wieloma trudnos?ciami. „Wiele z nich ma charakter strukturalny i wynika z immanentnych cech regionu, takich jak ukształtowanie i wyposaz?enie naturalne, siec? przylegaja?cych do siebie miast, zage?szczenie ludnos?ci oraz infrastruktury technicznej i tkanki przemysłowej" – czytamy w dokumencie. Program dla Śląska ma wyrównać te różnice. Jak?

Za plusy Śląska uważa się doskonałą sieć dróg i linii kolejowych (Program zakłada ich rozbudowę, m.in. dokończenie odcinka A1 w okolicach Częstochowy) oraz ogromny potencjał ludzki, za minusy – chociażby wielkość terenów zdegradowanych, która sięga 17,2 tys. ha. Rząd, co podkreśla Program dla Śląska, chce pomóc regionowi sięgnąć po ponowne wykorzystanie obszarów zdegradowanych, pokopalnianych, poprzemysłowych, by uczynić z nich miejsca inwestycyjne – skorzystałby na tym m.in. Bytom. Pomóc ma w tym ustawa o zasadach wspierania nowych inwestycji, która wprowadzi kryteria jakos?ciowe oceny inwestycji, złagodzone kryteria dla mikro i małych przedsie?biorstw oraz dla inwestycji lokowanych w s?rednich miastach borykających się np. z wyższym bezrobociem. Moz?liwos?c? skorzystania ze zwolnien? od podatku dochodowego na kaz?dym terenie, na którym moz?na inwestowac?. Specjalne zachęty mają być przeznaczone dla firm z polskim kapitałem. W bazie terenów inwestycyjnych Polska Agencja Inwestycji i Handlu  posiada 166 ofert typu greenfield i 37 ofert typu brownfield z województwa s?la?skiego. Jednak bez olbrzymich nakładów przygotowujących tereny pod inwestora to się nie uda. Np. na S?la?sku obecnie znajduja? sie? zaledwie dwa tereny inwestycyjne o wielkos?ci ponad 30 ha – w Da?browie Górniczej i Zabrzu.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL