Nowa opłata, której celem jest zebranie pieniędzy na lepsze zarządzanie rosnącym ruchem turystycznym i finansowanie inwestycji w portach, wejdzie w życie z początkiem lipca 2025 roku. Początkowo planowano ją już w ubiegłym roku, jednak ostatecznie przepisy zostały uchwalone dopiero teraz.
Grecja nałożyła opłatę na pasażerów statków wycieczkowych
Opłata dotyczy wyłącznie pasażerów statków wycieczkowych, którzy schodzą na ląd w greckich portach – zauważa niemiecki portal Reise vor-9.
Stawki będą zależeć od sezonu i od wyspy, do której przybije statek. I tak, w szczycie sezonu (1 czerwca – 30 września) na Mykonos i Santorynie trzeba będzie zapłacić 20 euro za osobę. Na pozostałych wyspach będzie to 5 euro.
Czytaj więcej
W Barcelonie i na Majorce mieszkańcy znowu protestowali przeciwko masowej turystyce. Wyposażeni w pistolety na wodę oblewali zaskoczonych turystów....
W sezonie przejściowym (kwiecień–maj i październik) ma to być odpowiednio 12 euro na Mykonos i Santorynie i 3 euro na innych wyspach. Poza sezonem (listopad – marzec) pasażerowie zapłacą 4 euro na Mykonos i na Santorynie i 1 euro w pozostałych miejscach.
Grecja opodatkowała turystów, żeby... lepiej zarządzać ruchem turystów
Rząd Grecji wychodzi z założenia, że zróżnicowanie opłat pozwoli równomierniej rozłożyć ruch turystów, zmniejszając obciążenie w lecie, a także wspomoże finansowanie rozwoju infrastruktury portowej.
W 2024 roku Grecja odnotowała rekordową liczbę zawinięć statków wycieczkowych – według danych międzynarodowego stowarzyszenia armatorów, CLIA, tamtejsze porty odwiedzono 5490 razy, co oznaczało wzrost o 5 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
Łącznie do Grecji przypłynęło około 1,86 miliona pasażerów, podróżujących w ramach rejsów wycieczkowych.
Dla wielu z nich Mykonos i Santoryn są obowiązkowymi punktami na trasie – to właśnie tam nowa opłata ma przynieść największy efekt.