Zjednoczone Emiraty Arabskie po kilkudniowej przerwie związanej z eskalacją konfliktu między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem stopniowo wznawiają operacje lotnicze.

Pierwsze samoloty linii lotniczych Etihad opuściły ZEA już wczoraj, kierując się do Moskwy, Paryża, Kairu, Delhi i Karaczi – podaje BBC.

Dziś o godzinie 5:35 na Lotnisku Chopina w Warszawie wylądował też pierwszy samolot z Dubaju, należący do linii lotniczej flydubai, z Polakami na pokładzie. Jeden z pasażerów powiedział dziennikarzom, że informację o wylocie dostał godzinę przed startem samolotu.

Jak przekazał Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina, Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i na Bliski Wschód do 6 marca, jednak flydubai nie podlega jej wytycznym.

Czytaj więcej

Lotniczy chaos po ataku na Iran. Ponad 10 tysięcy anulowanych lotów

Po godzinie 8 rano do stolicy miał przylecieć kolejny samolot z Dubaju, rejs ten został jednak odwołany.

Kilkugodzinne opóźnienie miał natomiast samolot z Dubaju do Poznania, obsługiwany przez World2Fly, który wylądował właśnie na Ławicy.

Polacy wracają z Omanu

Wcześniej w Warszawie wylądował także samolot z Polakami na pokładzie z Salali w Omanie. Aktualnie lotniska w tym kraju jako jedyne w regionie działają względnie normalnie. Część turystów, którzy utknęli w innych krajach nad Zatoką Perską, jedzie do Omanu drogą lądową, by stamtąd spróbować dostać się do Europy.

Udało się również ewakuować wszystkie polskie grupy zorganizowane z Izraela i Jordanii.

Tysiące obywateli Polski wciąż przebywa jednak w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i innych państwach regionu, a wiele połączeń lotniczych pozostaje zawieszonych.

Linie lotnicze i służby lotniskowe apelują do pasażerów o śledzenie bieżących komunikatów na temat kolejnych połączeń.

Czytaj więcej

MSZ: Polacy wracają z Izraela i Jordanii do kraju. „Apelujemy do biur podróży”