Od 1 lipca 2026 roku w Stuttgarcie zacznie obowiązywać podatek od noclegów. Zgodnie z uchwałą rady miasta opłata wyniesie 3 euro za osobę za każdą noc, donosi portal stuttgarter-nachrichten.de.
Formalnie podatnikiem będą dostawcy usług noclegowych, jednak w praktyce koszt może zostać przeniesiony na gości poprzez podwyżkę cen.
Decyzja ma długą historię – już pod koniec 2019 roku rada miasta przyjęła projekt wprowadzenia tak zwanego podatku od noclegów od lipca 2021 roku. Plany wstrzymano między innymi z powodu skarg konstytucyjnych dotyczących podobnych opłat w innych miastach i pandemii, która mocno uderzyła w branżę hotelarską.
Czytaj więcej
Tylko do końca stycznia turyści chcący z bliska obejrzeć barokową Fontannę di Trevi – jeden z symboli Rzymu – będą mogli to zrobić za darmo. Od 1 l...
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2022 roku, który rozwiał wątpliwości prawne, droga do wdrożenia podatku została otwarta. Miasto, borykające się z napiętą sytuacją finansową, szacuje wpływy na około 5 milionów euro w drugim półroczu 2026 roku, a następnie około 10 milionów euro rocznie. Koszty administracyjne obejmą utworzenie pięciu nowych etatów, co oznacza 619 600 euro wydatków rocznie – bilans pozostaje więc wyraźnie dodatni.
Branża hotelowa nie chce podatku
Krytycznie decyzję ocenia Deutscher Hotel- und Gaststättenverband (Dehoga). Przedstawiciele organizacji wskazują, że w segmencie wrażliwym cenowo, zwłaszcza w turystyce kongresowej i biznesowej, przeniesienie kosztu na klienta może być trudne, co przełoży się na dodatkowe obciążenia dla lokalnych hoteli.
Nowa opłata przypomina kurortową taksę pobieraną w regionach turystycznych, takich jak Schwarzwald czy Jezioro Bodeńskie. Stuttgart nie ma jednak statusu miejscowości uzdrowiskowej ani turystycznej, dlatego może wprowadzić wyłącznie podatek.
Czytaj więcej
Katalonia planuje radykalne podniesienie podatku turystycznego. Stawki zostaną w większości podwojone, a samorządy dostaną prawo nakładania dodatko...
Opłata obejmie zarówno hotele, jak i prywatne wynajmy oferowane przez platformy internetowe, aby uniknąć zakłóceń konkurencji. Stawka 3 euro ma uprościć rozliczenia i ograniczyć biurokrację. Podatek zapłacą wszyscy goście – prywatni i biznesowi – z wyjątkiem nieletnich oraz grup szkolnych.
Dehoga postulowała, by podatnikiem byli bezpośrednio goście, którzy wpłacaliby należność miastu. Władze wskazały jednak na niepewność prawną oraz trudności egzekucyjne przy niewielkich kwotach i braku obowiązków ewidencyjnych, co mogłoby znacząco zwiększyć koszty administracyjne.