Jan Urban wprost przyznaje, że gdyby nie kontuzja, to w czwartkowym barażu na PGE Narodowym broniłby Łukasz Skorupski. Powód jest prosty: bramkarz Bolonii z obecnie dostępnych zawodników ma największe doświadczenie. W reprezentacji jest już od 2012 r. i chociaż głównie siedział na ławce rezerwowych, bo niepodważalną pozycję miał Wojciech Szczęsny, to zdołał uzbierać 20 występów.
Grabara i Bartłomiej Drągowski mają na koncie w sumie siedem meczów w kadrze, więc chociaż w klubach bronią regularnie, to o mierzeniu się z presją gry w biało-czerwonych barwach mają tylko ogólne pojęcie. Na zgrupowaniu są jeszcze Bartosz Mrozek z Lecha Poznań i Mateusz Kochalski z Karabachu Agdam, ale chociaż umiejętności nikt im nie odmawia, to szans na grę nie mają.
Polska – Albania. Na kogo w bramce postawi Jan Urban?
Trener Urban na poniedziałkowej konferencji uchylił się od odpowiedzi na pytanie, na kogo postawi. Wskazał, że Drągowski i Grabara mają podobne umiejętności. Wszystko okaże się w czwartek, ale może to już czas, żeby prawdziwą szansę w kadrze dostał zawodnik Wolfsburga. W tym sezonie Bundesligi ma sporo szans na wykazanie się, bo jego zespół gra fatalnie i chociaż Grabara rzadko zachowuje czyste konto, to na pewno jest w rytmie meczowym.
Czytaj więcej
Rusza zgrupowanie kadry przed barażami o mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Robert Lewandowski walczy prawdopodobnie o swój ostatni wielki turniej....
Ten bramkarz ma opinię wielkiego talentu, przynajmniej od momentu, gdy Liverpool ściągnął go z Ruchu Chorzów do swojej akademii, choć Grabara miał jeszcze propozycje z Manchesteru United i Manchesteru City. Przy Anfield Road szansy jednak nie dostał, ale czasu nie stracił. Rozwinął swoje umiejętności, trenował z seniorami, a doświadczenie zdobywał na wypożyczeniach do duńskiego Aarhus. Zrobił tam tak dobre wrażenie, że w końcu sięgnął po niego lokalny gigant, czyli FC Kopenhaga. Grając w tym klubie, zaliczył 12 występów w Lidze Mistrzów, m.in. przeciwko obydwu drużynom z Manchesteru czy Bayernowi Monachium.
Najbardziej zapamiętany został jednak ze starcia z Galatasaray i to nie ze względu na to, co robił w trakcie meczu, ale przed i po ostatnim gwizdku sędziego. Grabara lubi prowokować, rzucać wyzwanie, więc zapytany przez tureckich dziennikarzy przed spotkaniem o doping kibiców, odpowiedział, że lepszy mają ci z Fenerbahce. Po meczu, kiedy w końcówce wpuścił dwie bramki, napisał w mediach społecznościowych o „zadupiu” („shit hole”) i znów rozsierdził część mieszkańców Stambułu.
Dlaczego Kamil Grabara odmówił przyjazdu na zgrupowanie młodzieżówki?
Tak to już podobno jest z Grabarą, że w język się nie gryzie, jest pewny siebie i ma swoje zdanie. Odmówił Marcinowi Dornie przyjazdu na mistrzostwa Europy do lat 21, bo wcześniej nie dostawał od niego powołań, a nie chciał być trzecim bramkarzem. Nie ugiął się nawet, gdy zadzwonił do niego Zbigniew Boniek. W mediach społecznościowych zaczepiał też Tomasza Hajtę i odgryzał mu się w bardzo bezpośredni sposób.
Czytaj więcej
Akcja i gol Oskara Pietuszewskiego w meczu z Benfiką Lizbona wzbudziły podziw w Europie. 17-letni skrzydłowy chyba wreszcie zadebiutuje w pierwszej...
Potem, kiedy już błyszczał w Lidze Mistrzów, nie dostawał powołań od Michała Probierza. Selekcjoner był o to pytany, ale ucinał temat, mówiąc, że to on decyduje. Grabara po swojemu podsumował, że dopóki w kadrze jest Szczęsny, to nikt inny nie ma szans na grę, więc woli kilka dni urlopu niż pozycję trzeciego bramkarza.
I tak to się toczyło, aż wreszcie przyszedł Jan Urban, który dał Grabarze szansę. Debiut w kadrze bramkarz Wolfsburga zaliczył jeszcze u Czesława Michniewicza, ale teraz dopiero ma okazję wywalczyć sobie pewne miejsce. Sam mówi, że z presją stanowią dobrany duet. W czwartek najprawdopodobniej będzie mógł pokazać, czy rzeczywiście tak jest.