Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie inwestycje drogowe są planowane na Śląsku i jakie mają cele?
- W jaki sposób rozbudowa autostrady A4 wpłynie na ruch tranzytowy w regionie?
- Jakie działania są podejmowane dla usprawnienia drogi ekspresowej S1 i dlaczego są one istotne?
- Co ma zmienić budowa nowych odcinków drogi S11 i jakie są jej perspektywy?
Rozbudowa autostrady A4 oraz budowa nowych dróg ekspresowych S1 oraz S11 mają znacząco usprawnić zarówno przebiegający przez region ruch tranzytowy, jak i poprawić skomunikowanie zatłoczonych samochodami miast śląskiej aglomeracji. Priorytetem inwestycji na A4 ma być utrzymanie przejezdności trasy w czasie robót, natomiast na S1 niektóre odcinki mają być włączane do ruchu jeszcze przed pełnym zakończeniem inwestycji. W przypadku S11 ogłoszone zostały przetargi na prace przygotowawcze.
Dodatkowy pas zmniejszy korki
Przecinająca Śląsk autostrada A4 ma być poszerzona o dodatkowy pas ruchu od granicy województwa śląskiego i opolskiego do węzła Brzęczkowice w rejonie Mysłowic. W sumie to prawie 70 km, ale kluczowe znaczenie będzie mieć fragment od Gliwic do Mysłowic, biegnący przez tereny Zabrza, Rudy Śląskiej, Chorzowa i Katowic. Już teraz katowicki odcinek trasy jest obciążony ponad miarę: w ciągu doby przejeżdża tamtędy średnio ponad 105 tys. pojazdów, a na węzłach prowadzących do miasta powstają w godzinach szczytu korki. Rozbudowa autostrady o dodatkowy pas, a także usprawnienia na węzłach drogowych mają także przygotować trasę na większą liczbę aut w przyszłości.
Czytaj więcej
Samorządy chętnie sięgają po środki z Krajowego Planu Odbudowy, zarówno w formie bezzwrotnych dotacji, jak i preferencyjnych pożyczek. Ale nie wszy...
O ile dla fragmentu od granicy z województwem opolskim do węzła Sośnica pod Gliwicami, gdzie A4 krzyżuje się z autostradą A1, decyzje o zakresie przebudowy zapadną po podsumowaniu wyników ubiegłorocznego Generalnego Pomiaru Ruchu, to w przypadku odcinka od Sośnicy do Brzęczkowic potrzebne są dodatkowe pomiary. – Rozpoczniemy prace od symulacji ruchu, aby zoptymalizować powiązania z miejskim układem drogowym i tam, gdzie to zasadne, ograniczyć zakres interwencji na węzłach – informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
Do końca marca ma być ogłoszony powtórny przetarg na analizy ruchowe, ponieważ oferty w pierwszym postępowaniu przekroczyły przygotowany budżet. Zmieniony został także system prac – z Projektuj i buduj na tradycyjny: ma to umożliwić lepsze dopasowanie rozwiązań na autostradzie z układem drogowym przecinanych przez trasę miast.
Szybciej do Bielska-Białej
O ile na poszerzenie autostrady A1 przyjdzie jeszcze zaczekać, o tyle obecnie dla regionu kluczowe znaczenie ma budowa brakującego fragmentu drogi ekspresowej S1, łączącej autostradę A1 i lotnisko w Pyrzowicach z granicą polsko-słowacką w rejonie Zwardonia. To odcinek pomiędzy Mysłowicami a Bielskiem-Białą: jego ukończenie pozwoli odciążyć zatłoczoną ciężarówkami drogę krajową nr 1 od Katowic do Bielska-Białej, najeżoną skrzyżowaniami na przebiegu przez Tychy i Pszczynę, przerzucając tranzyt na ekspresówkę.
Cała inwestycja podzielona na cztery odcinki ma już spory poślizg, którego powodem były m.in. zaskarżenia decyzji środowiskowych, konieczność uzyskania dwóch dodatkowych decyzji związanych z przebudową sieci kolidujących z trasą, wreszcie roszczenia terminowe wykonawców. Na połowę lutego 2025 r. zapowiadano włączenie do ruchu odcinka pomiędzy Bieruniem a Oświęcimiem: – Naszym celem jest jak najszybsza poprawa warunków ruchu w regionie oraz odciążenie dróg lokalnych. Chcemy, aby mieszkańcy Bierunia, Bojszów, Oświęcimia i całego powiatu bieruńsko-lędzińskiego jak najszybciej odczuli realną poprawę bezpieczeństwa i komfortu podróży – zapowiadała GDDKiA w styczniowym komunikacie.
Czytaj więcej
Budowa mostu nad Chełszczącą w Szczecinie, projekty drogowe w Lublinie czy Gdańsku. Co łączy te inwestycje? Wszystkie złapały poślizg z powodu wyją...
Okazało się jednak, że trzeba na to zaczekać przynajmniej miesiąc z powodu pogody utrudniającej prowadzenie prac. – Jesteśmy w końcowej fazie przygotowań do udostępnienia do ruchu odcinka od Bierunia do Oświęcimia, jednak ostatni etap wymaga dodatnich temperatur i suchej nawierzchni – tłumaczy przedstawiciel GDDKiA.
700 mln zł na „fale Dunaju”
Gdy na południu katowickiej aglomeracji drogowcy spieszą się z pracami na S1, po północnej stronie regionu trwają przygotowania do rozpoczęcia budowy S11, mającej połączyć Śląsk z Poznaniem, a także z Bałtykiem w rejonie Koszalina. W tej chwili realizowane są prace dokumentacyjne dla odcinków od granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego do węzła Radzionków, a także planowany jest przetarg na odcinek od Radzionkowa do węzła z autostradą A1 w Piekarach Śląskich.
Ta ostatnia w rejonie Piekar też wymaga przebudowy: jednak nie poszerzenia, a kompleksowej naprawy, bo odcinek liczący kilkanaście kilometrów, nazywany przez kierowców „falami Dunaju”, jest dramatycznie pofałdowany przez źle wykonaną podbudowę. Warta 700 mln zł inwestycja rozpocznie się latem tego roku i będzie dużym utrudnieniem dla jadących trasą pojazdów.