Z tego artykułu się dowiesz:
- Czym różni się współczesne podejście do autyzmu od wcześniejszych poglądów diagnostycznych?
- Jak wyglądają różnice w strategiach radzenia sobie z dyskomfortem wzrokowym u osób z cechami autystycznymi i aleksytymicznymi?
- W jaki sposób prowadzone były badania nad związkami między kontaktem wzrokowym a cechami autystycznymi?
Współczesne podejście do autyzmu coraz częściej zakłada, że samo zaburzenie nie jest odrębną kategorią diagnostyczną, ale spektrum cech występujących w całej populacji. Oznacza to, że elementy charakterystyczne dla autyzmu, np. nadwrażliwość sensoryczna lub preferencje dotyczące powtarzalnych zachowań, mogą pojawiać się u osób bez diagnozy, w różnym nasileniu. Osoby z wyższym poziomem cech autystycznych często zgłaszają, że patrzenie w oczy powoduje u nich intensywne pobudzenie sensoryczne lub emocjonalne. Do tej pory nie było jednak wiadomo, w jakim stopniu ten dyskomfort wpływa na funkcjonowanie społeczne, w tym na zdolność rozpoznawania emocji z mimiki twarzy.
Jak wyglądało badanie?
Badanie zostało przeprowadzone przez zespół naukowców z University of Gothenburg w Szwecji, a jego wyniki opublikowano w czasopiśmie „Emotion”, którego wydawcą jest American Psychological Association. Omówienie wyników pojawiło się na portalu PsyPost. Głównym celem naukowców było zbadanie, jak dyskomfort związany z patrzeniem w oczy wiąże się z cechami autystycznymi. Ponadto badacze chcieli zrozumieć rolę innych zaburzeń, które często współwystępują z autyzmem. Jednym z nich jest aleksytymia, która charakteryzuje się trudnościami w identyfikowaniu i opisywaniu własnych emocji. Przykładem innego zaburzenia jest prozopagnozja, często nazywana „ślepotą twarzy”, która polega na trudnościach z rozpoznawaniem twarzy innych osób, a w ciężkich przypadkach nawet własnej.
Czytaj więcej
W pewnych warunkach, na przykład kiedy na szali jest możliwość skrzywdzenia drugiego człowieka, ludzie mogą uznawać, że z dwojga złego lepiej jest...
Badacze zrekrutowali w sumie 187 dorosłych z krajów anglojęzycznych za pośrednictwem platformy internetowej. Dzięki temu mieli dostęp do zróżnicowanej próby ogółu społeczeństwa. Na początku uczestnicy wypełnili serię standardowych kwestionariuszy, na podstawie których mierzono poziom cech autystycznych, aleksytymii i zdolności rozpoznawania twarzy. W dalszej kolejności grupa odpowiadała na pytania dotyczące wrażliwości na bodźce takie jak hałas, światło i dotyk, czy uważają kontakt wzrokowy za nieprzyjemny i, jeśli tak, jakie strategie stosują, aby sobie z tym poradzić. Następnie uczestnicy wypełnili test sprawnościowy, podczas którego oglądali twarze przekształcone w taki sposób, aby wyrażały one emocje z intensywnością zaledwie 40 proc. Ich zadaniem było dopasowanie emocji do jednej z czterech opcji etykiet. Naukowcy zmierzyli zarówno trafność odpowiedzi, jak i czas reakcji. Na tej podstawie byli w stanie określić, czy osoby o wysokim poziomie określonych cech były wolniejsze lub mniej precyzyjne w odczytywaniu emocji z twarzy.
Unikanie kontaktu wzrokowego a związek z autyzmem
Przeprowadzone testy pokazały, że dyskomfort związany z kontaktem wzrokowym rośnie wraz z poziomem cech autystycznych. Wyniki potwierdzają koncepcję, według której unikanie spojrzenia nie jest zjawiskiem ograniczonym wyłącznie do osób z diagnozą autyzmu, lecz występuje w sposób ciągły w społeczeństwie. Jednocześnie wykazano, że dyskomfort ten wiąże się także z występowaniem cech aleksytymicznych, czyli trudności w rozpoznawaniu i opisywaniu własnych emocji.
Okazało się również, że osoby o wysokim nasileniu cech autystycznych i wysokim nasileniu cech aleksytymicznych stosują odmienne strategie radzenia sobie z dyskomfortem. U osób z pierwszej grupy częściej obserwowano kierowanie wzroku na inne elementy twarzy, na przykład nos lub usta rozmówcy. Natomiast osoby z nasilonymi cechami aleksytymicznymi częściej całkowicie odwracały wzrok od twarzy, patrząc w innym kierunku lub na podłogę.
Czytaj więcej
Choremance – połączenie słów oznaczających romans i obowiązki (ang. chores) pozwala na budowanie relacji nawet wtedy, gdy partnerów absorbują pilne...
Badanie sprawdziło także, jak uczestnicy radzą sobie z rozpoznawaniem emocji z mimiki twarzy. W tym przypadku nie wykazano różnic w dokładności odpowiedzi, ale za to zaobserwowano różnicę w czasie reakcji. Okazało się, że osoby z wyższym poziomem cech autystycznych potrzebowały więcej czasu, aby rozpoznać emocje. Podobny efekt pojawił się u osób z cechami prozopagnozji, czyli trudnościami w rozpoznawaniu twarzy.
Do jakich wniosków doszli badacze?
Na końcu badacze sprawdzili, czy dyskomfort podczas patrzenia w oczy powoduje wolniejsze rozpoznawanie emocji, jednak wyniki nie potwierdziły tego założenia. Oznacza to, że nieprzyjemne uczucie podczas nawiązywania kontaktu wzrokowego i tempo przetwarzania informacji emocjonalnych to prawdopodobnie dwa oddzielne zjawiska.
Wyniki sugerują, że trudności w rozpoznawaniu emocji obserwowane u osób z nasilonymi cechami autystycznymi mogą wynikać bardziej z efektywności przetwarzania informacji niż z ograniczonego odbioru informacji wzrokowej z powodu unikania spojrzenia. Podważa to założenie, że samo trenowanie utrzymywania kontaktu wzrokowego automatycznie poprawiłoby zdolność rozpoznawania emocji.
Źródła:
www.psypost.org
www.apa.org
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny, nie może zastąpić kontaktu z lekarzem. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy medycznej, należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.