Portal e-petrol prognozował, że od 1 lipca ceny paliwa mocno wzrosną. „W przypadku benzyny 95-oktanowej cena może sięgnąć poziomu 6,70-6,80 zł, a dla diesla koszt litra może ulokować się minimalnie poniżej progu 7 zł za litr” — prognozował portal.

Stacja Shell przy ulicy Odrowąża w Warszawie

Stacja Shell przy ulicy Odrowąża w Warszawie

Foto: Fotorzepa/ Artur Kotwica

Wtorek 31 marca 2026 r. był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. W pierwszym dniu obowiązywania cen maksymalnych, litr benzyny 95 mógł kosztować najwyżej 6,16 zł, benzyny 98– 6,76 zł, a oleju napędowego– 7,60 zł.

Stacja BP przy ulicy św. Wincentego w Warszawie

Stacja BP przy ulicy św. Wincentego w Warszawie

Foto: Fotorzepa/ Artur Kotwica

Pakiet przepisów „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) został wprowadzony w reakcji na wzrost ceny ropy i paliw na światowych rynkach po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. W ramach pakietu obniżono VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa do 8 proc. z 23 proc., a stawka akcyzy została obniżona o 29 gr w przypadku benzyny oraz 28 gr w przypadku oleju napędowego. Z niższym VAT-em powiązano możliwość ustalania maksymalnych cen paliw na stacjach benzynowych.

Stacja Moya na trasie S7 Warszawa - Radom. Taniej niż u konkurencji

Stacja Moya na trasie S7 Warszawa - Radom. Taniej niż u konkurencji

Foto: Fotorzepa/ Mateusz Adamcski

Obniżona akcyza obowiązywała do 15 czerwca, natomiast obniżony VAT– do 30 czerwca. We wtorek minister finansów podkreślił, że pakiet CPN „od początku był tymczasowy”. – Wiemy, że pakiet CPN – od samego początku było to bardzo jasno komunikowane – był pakietem tymczasowym, związanym z sytuacją na Bliskim Wschodzie, z wojną na Bliskim Wschodzie, z tym, że ceny ropy wystrzeliły do poziomu nawet 115-116 dolarów za baryłkę. Dzisiaj to jest 70 dolarów – powiedział minister finansów Andrzej Domański w Polsat News.

Stacja MOL na S7 Warszawa - Radom

Stacja MOL na S7 Warszawa - Radom

Foto: Fotorzepa/ Mateusz Adamski

Ropa na świecie drożeje po mocnym spadku w II kwartale

Ceny ropy naftowej na światowych rynkach rosną po największym kwartalnym spadku od czasu pandemii COVID-19. Inwestorzy uważnie śledzą przebieg rozmów pokojowych między USA a Iranem oraz powrót żeglugi przez Cieśninę Ormuz – podają maklerzy.

Czytaj więcej

Kreml cofa Rosję o 13 lat. Na stacje wraca paliwo, które niszczy silniki

Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) z dostawą w sierpniu kosztuje na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku 69,78 dol., co oznacza wzrost o 0,40 proc. Z kolei ropa Brent z dostawą w sierpniu jest wyceniana na giełdzie ICE w Londynie na 73,23 dol. za baryłkę, o 0,38 proc. więcej niż podczas poprzedniej sesji. W drugim kwartale oba benchmarki straciły jednak około jedną trzecią swojej wartości – informuje PAP.

Obecnie inwestorzy koncentrują się na rozmowach pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz na wznowieniu żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Czynniki te mogą doprowadzić do zwiększenia podaży ropy na światowych rynkach.

Stacja Orlen na ulicy Pożaryskiego w Warszawie

Stacja Orlen na ulicy Pożaryskiego w Warszawie

Foto: Fotorzepa/ Barbara Jaros

Analitycy Goldman Sachs szacują, że nadwyżka podaży ropy w przyszłym roku wyniesie blisko 2 mln baryłek dziennie, nawet po uwzględnieniu odbudowy strategicznych rezerw surowca po zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie.

Przed rosnącą nadpodażą na globalnym rynku ostrzegają również analitycy Morgan Stanley. Zwracają oni uwagę, że przepływ tankowców przez Cieśninę Ormuz wraca do normy szybciej, niż wcześniej zakładano. Morgan Stanley prognozuje, że średnia cena ropy Brent w trzecim i czwartym kwartale 2026 r. wyniesie około 75 dol. za baryłkę.

Czytaj więcej

Sejm przyjął nowy podatek paliwowy. Branża zapłaci miliardy

Analitycy banku już dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni obniżyli swoje prognozy cen dla tego gatunku ropy – najpierw o 15 dol., a następnie o kolejne 5 dol. Wskazują przy tym na wysoką podaż ropy ze Stanów Zjednoczonych oraz słabszy popyt ze strony Chin, co – ich zdaniem – zwiększa ryzyko utrzymywania się nadwyżki surowca na światowym rynku.