Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęła prokuratura w związku z atakami hakerskimi na polską energetykę?
- Jakie systemy były celem ataku hakerskiego na ciepłownię w Rucianem-Nidzie?
- Które instytucje poza prokuraturą zajmują się sprawą cyberataków na polską infrastrukturę?
- Jak często w ostatnim czasie notuje się ataki na polską energetykę?
- Co mówi premier Donald Tusk o bezpieczeństwie polskiego systemu energetycznego?
- Jakie działania podejmują krajowe instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo w obliczu rosnącej liczby incydentów?
Do ataku miało dojść w nocy 10 stycznia, ale nie miało to wpływu na dostarczanie ogrzewania i ciepłej wody mieszkańcom tej mazurskiej miejscowości.
Co było przedmiotem ataku hakerskiego na ciepłownię w Rucianem-Nidzie?
Jak podaje rozgłośnia, śledztwo zostało wszczęte w związku z uzyskaniem przez hakerów dostępu do systemu informatycznego sterowania jednym z dwóch kotłów. Miało dojść do zmiany ustawień kotła o mocy tysiąca kilowatów. Załoga ciepłowni miała szybko zareagować i przywrócić prawidłowe parametry.
Według RMF, poza prokuraturą, sprawą zajmuje się też Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które na miejscu zbierało materiały w tej sprawie. Na obecnym etapie postępowania nie jest jasne, kto stał za atakiem.
To już kolejny incydent tego typu w ostatnich kilku tygodniach w polskiej energetyce, która jest poddawana atakom, a raczej – jak mówi minister energii Miłosz Motyka – testom. Nie dalej jak 19 stycznia doszło do – jak się okazało – niegroźnego ataku na stronę Polskich Sieci Elektroenergetycznych, która w godzinach wieczornych działała z kłopotami. Operator wykrył atak DDoS na stronę.
Liczba ataków hakerskich rośnie
Pod koniec ub. roku, 29 i 30 grudnia doszło z kolei do ataku cybernetycznego na polską infrastrukturę energetyczną. – Polska obroniła się przed próbami destabilizacji i ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna odpowiedzialna za bezpieczeństwo energetyczne – zapewnił 13 stycznia premier Donald Tusk.
Czytaj więcej
Pod koniec ub. roku, a więc 29 i 30 grudnia doszło do ataku cybernetycznego na polską infrastrukturę energetyczną. – Polska obroniła się przed pró...
Premier wyjaśnił, że były to ataki na dwie elektrociepłownie. – Ataki miały utrudnić zarządzanie energią z OZE (…). Nie były to ataki przesadnie masywne, mogły zakłócić funkcjonowanie prac farm wiatrowych, ale ich charakter był lokalny. Okazało się, że systemy, które mamy w Polsce, są skuteczne. Ataki nie doprowadziły do żadnych negatywnych konsekwencji. Polski system energetyczny jest bezpieczny przed tego typu ingerencjami i atakami. Wiele dowodów wskazuje na to, że ataki były przygotowane i związane wprost z rosyjskimi służbami. Dowodów twardych raczej się nigdy nie zdobędzie, ale źródło wydaje się dość oczywiste – powiedział premier, dodając, że są powody, aby sądzić, że ataki były szykowane od wielu tygodni. – Gdyby atak się powiódł, to nawet 500 tys. osób byłoby pozbawione ciepła – powiedział.
Nieco więcej na ten temat powiedział kilka dni temu minister energii Miłosz Motyka. Powiedział on, że doszło do próby zakłócenia komunikacji między instalacjami wytwórczymi a operatorami sieci. Obiektem ataku były elektrociepłownie oraz wiele pojedynczych źródeł OZE w całym kraju. Dzisiaj odbył się komitet sterujący ds. bezpieczeństwa w ramach rządu, na którym omawiano tę próbę ataku.
Czytaj więcej
Pod koniec ubiegłego roku doszło do prób ataków cybernetycznych na instalacje energetyczne w Polsce, głównie na instalacje OZE, w marginalnym stopn...
Jak informuje nas Ministerstwo Cyfryzacji, krajowe instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo działają w trybie ciągłym w ramach Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa. – Pełnomocnik Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa na bieżąco nadzoruje działania służb i właściwych zespołów CSIRT (Computer Security Incident Response Team, zespół reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego – red.) mające na celu mitygację skutków, aktywne przeciwdziałanie oraz pełną obsługę pojawiających się incydentów – ze szczególnym uwzględnieniem tych zdarzeń, które mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo obywateli – zapewnia resort.
Co więcej, jak informuje nas Ministerstwo Cyfryzacji, liczba incydentów cyberbezpieczeństwa w ubiegłym roku gwałtownie wzrosła. Odnotowanych łącznie incydentów w 2024 r. było ponad 111,6 tys., zaś w 2025 r. już blisko 273 tys.