To pierwsza wizyta misiów w Polsce. O tremie nie ma co jednak mówić – kolorowe zwierzęta przywykły do publicznych prezentacji. Ich międzynarodowe tournée trwa od czterech lat.
Cel wypraw zawsze jest taki sam. – Wszędzie, gdzie się zjawiają, promują pokój – mówi Dominika Malik z Warsaw Destination Alliance, organizacji, która wraz z urzędem miasta organizuje stołeczną wystawę.
W sobotę na placu Zamkowym w jednym rzędzie staną 142 figury. 138 z nich reprezentuje kulturę i cechy narodowe krajów narodów zjednoczonych.
Twórcami charakterystycznych dla danego regionu wzorów są artyści z danego kraju. – Autorką polskiego przedstawiciela – misia bogato udekorowanego motywami ludowymi – jest Elżbieta Wiśniewska – zaznacza Malik.
I dodaje, że obok tych misiów staną jeszcze cztery, które będą nawiązywać do podtrzymujących pokój wartości przyjętych przez wszystkich członków Organizacji Narodów Zjednoczonych, takich jak szacunek do życia i etyczne postępowanie.
Wystawie, która rozpocznie się o godz. 16, nie będą towarzyszyć wydarzenia specjalne. Termin jej otwarcia zbiega się jednak z Paradą Schumana organizowaną co roku w czasie Dni Europy. – Przyświecają nam te same cele – mówi Malik. – My również propagujemy tolerancję ponad narodowymi podziałami.
Plenerowa wystawa to część międzynarodowego projektu United Buddy Bears. Przed siedmioma laty zapoczątkowała go uliczna prezentacja w Berlinie – mieście, które niedźwiedzia ma w swoim herbie.
Od 2004 roku figury misiów odwiedziły 12 krajów. Łącznie oglądało je ponad 17 milionów widzów.
Każdej wystawie towarzyszy zbiórka datków na rzecz UNICEF – organizacji pomagającej ubogim i dzieciom.
– Czasem artyści decydują się sprzedać swoje prace. Dochód jest wtedy również przeznaczany na cele charytatywne – mówi Malik. Jeszcze nie wiadomo, czy taka licytacja odbędzie się w Warszawie.
Patronat nad wystawą objęli: prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i burmistrz Berlina Klaus Wowereit.
United Buddy Bears, pl. Zamkowy, otwarcie: sobota (10.05), godz. 16, wystawa czynna do 22.06