Reklama
Rozwiń
Reklama

Jasiński coraz bliżej Trybunału

Rusza procedura zmierzająca do rozliczenia byłego ministra skarbu. PO zarzuca Wojciechowi Jasińskiemu, że zaniedbał sprawę stoczni

Aktualizacja: 16.10.2008 05:16 Publikacja: 15.10.2008 11:29

Wojciech Jasiński

Wojciech Jasiński

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Wniosek w sprawie Jasińskiego złożyła na początku września Platforma Obywatelska. Jak ujawniliśmy na stronie internetowej „Rz”, szef Sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Józef Zych wysłał wczoraj do byłego ministra skarbu wezwanie, by w ciągu dwóch tygodni ustosunkował się do zarzutów. Ma też wskazać ewentualne swoje dowody i określić, czy w postępowaniu przed komisją będzie korzystać z pomocy adwokata.

– Następnie zwołam pierwsze posiedzenie poświęcone tej sprawie – oświadcza „Rz” Zych. Jego zdaniem rozpoznanie sprawy zajmie komisji kilka miesięcy. W tym czasie jej członkowie wysłuchają argumentów wnioskodawców, wyjaśnień Jasińskiego oraz zapoznają się z dokumentami i zeznaniami świadków. Następnie komisja wyda opinię, na podstawie której Sejm podejmie ostateczną decyzję, czy były minister stanie przed Trybunałem Stanu.

Potrzeba do tego 276 głosów. Koalicja nie jest w stanie samodzielnie przegłosować wniosku, ale wsparcie wstępnie zapowiedziała już lewica.– Sprawa jest dużego kalibru, a dowody naprawdę poważne. Złożyliśmy 25 dokumentów, które świadczą o tym, że Wojciech Jasiński odpowiada za zaniechania – mówi Michał Stuligrosz z PO, który ma uzasadniać wniosek przed komisją. – Ministrowie powinni mieć świadomość, że i za to odpowiadają. Szczególnie, jeśli wywołuje to tak poważne konsekwencje jak w przypadku stoczni.

PO zarzuca byłemu ministrowi zaniedbania związane z prywatyzacją stoczni. Między innymi brak zainteresowania ofertami potencjalnych nabywców.Sam Jasiński na ten temat się nie wypowiada. Bronią go jednak klubowi koledzy.

– Ten wniosek to zwykła polityczna hucpa – mówi Maks Kraczkowski, wiceszef Komisji Gospodarki z PiS. Podkreśla, że jeśli ktokolwiek ponosi winę za sytuację stoczni, na pewno nie jest to tylko Jasiński. Dlatego ma nadzieję, że nie stanie on przed Trybunałem.

Reklama
Reklama

Wojciech Jasiński był ministrem skarbu w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

Członkowie rządu odpowiadają przed Trybunałem Stanu za naruszenie konstytucji, innych ustaw lub przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem. Wobec winnych Trybunał może orzec zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w państwie, a nawet pozbawienie prawa wyborczego.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[link=mailto:k.manys@rp.pl]k.manys@rp.pl[/link][/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama