Jak sprawdzić, czy naczelne mają zdrowe zęby? Albo spowodować, żeby szympans Szymi się odwrócił i pokazał plecy? Ano trzeba tego wszystkiego naczelne nauczyć. I tego się małpy uczy w trakcie treningu medycznego.

– Zaczęliśmy treningi po dłuższej przerwie. Dlaczego? Bo była powódź i nie mogliśmy. Ale teraz będziemy szympansy uczyć codziennie. Może dobrze, że półtora miesiąca nie trenowały, bo teraz chętniej wykonują polecenia – mówi szefowa naczelnych Anna Jakucińska.

Człowiek i małpa trenują na zapleczu. Zawsze zza krat. – Dlaczego? Jak Szymi się wścieknie, to rękę człowiekowi by wyrwał od razu, rozszarpałby. Mowy nie ma, żeby wchodzić do szympansów – tłumaczy szefowa naczelnych. Ale znowu najchętniej trenują właśnie samce – Szymi czy Zarno.

– Szymi świetnie i szybko reaguje na proste komendy takie jak „usiądź”, „zostań”, „plecy”, „głowa”, „ucho”. Chce mu się uczyć.

Z samicami jest odwrotnie – chwali podopiecznego Jakucińska.

I na szczęście Szymi w czymś jest dobry. Bo nad Wisłą jest znany z tego, że nie za bardzo sobie radzi w relacjach z naczelnymi płci przeciwnej.

Otóż w zeszłym roku na ul. Ratuszową trafiły Hannah, Mandy i Lucy – małpy z Dublina. Ale gdy wyjechały z Irlandii, problem pojawił się na Zielonej Wyspie, gdzie została 45-letnia Judy. Ich babka. Z samotności wpadła w depresję. Irlandczycy uprosili szefów naszego zoo, żeby przyjąć Judy. Załatwili dla niej nawet samolot. Gdy Judy pojawiła się na Pradze, z depresji wyszła.

Wpłynęła także ożywczo na Szymiego, który do dotychczasowych partnerek nie za bardzo się garnął. Pracownicy zoo podejrzewali, że samiec musi mieć zaburzenia behawioralne. Od wielu lat żył wyłącznie z drugim samcem Mikim. Ale ten skoczył do fosy i utonął.

Tymczasem niespodziewanie babcia Judy bardzo spodobała się Szymiemu w sensie towarzyskim. Wprowadził ją do stada i pokazywał innym szympansicom. Judy przejęła przywództwo w stadzie. Ale...

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

– Ostatnio mnie opluła. Po prostu na spodnie i rękę. Dlaczego? Bo się nią przez chwilę nie interesowałam. A ona w ten sposób manifestuje, żeby poświęcać jej więcej czasu. To oczywiście złe zachowanie, próbuję ją tego oduczyć – wyjaśnia Jakucińska.

Może przyczyna małpiej złości leży również w tym, że nestorka Judy nie jest już tak lotna jak Szymi i o wiele więcej trzeba jej poświęcić czasu niż innym naczelnym?

Szefowa małp planuje pokazać pewne elementy treningu medycznego na ekspozycji. Chodzi o to, by uczyć zwierzęta przy zwiedzających.

– Ale muszą się komend nauczyć świetnie. A to zabierze dużo czasu. Sama nie wiem, kiedy wyjdę z tym przed ludzi – zastanawia się Jakucińska.

[link=http://www.zyciewarszawy.pl/" "target=_blank]Życie Warszawy Online [/link]