Reklama

Wymienią krew żubrom i szympansom

W świecie zwierząt, jak u ludzi, niedopuszczalne są zbliżenia w rodzinie. Dlatego żubr z warszawskiego zoo wyjechał. A we wrześniu przyjadą szympansy, które rozpoczną czystą linię wśród małp

Publikacja: 18.08.2011 09:12

Na wybiegu żubrów dochodzi do związków kazirodczych

Na wybiegu żubrów dochodzi do związków kazirodczych

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Morze ludzkie, absolutne tłumy były w Dzień Wojska Polskiego i Matki Boskiej Zielnej na ul. Ratuszowej. Samo przejście alejkami wymagało lawirowania w nieprzebranej ciżbie.

Wstyd przyznać, ale żubry nie cieszyły się specjalnym wzięciem. Nie było wokół ich wybiegu takich tłumów jak przy barierkach odgradzających wybieg słoni, jak w hipopotamiarni i sali z rekinami, w herpetarium (w poniedziałek w tym pawilonie z gadami było gorąco jak w saunie) czy w pawilonie z gorylami.

Żubr jak panda

Kopytne, jak żubry właśnie, choć zajmują reprezentacyjne miejsca przy głównej alei i wielkie wybiegi, nie miały zbyt wielu admiratorów, a szkoda wielka, bo jak mówi zastępca kierownika działu hodowlanego Maria Krakowiak: „Żubr jest objęty takim samym programem hodowlanym gatunków zagrożonych wyginięciem jak pandy czy tygrysy". – Żubr ma europejskiego koordynatora tego gatunku i jak najbardziej jest wskazane, żeby właśnie w naszym zoo prowadzono hodowlę tego zwierzęcia. Tym bardziej że to nasza rodzima fauna – dodaje.

Ostatnio właśnie na tym wybiegu miało dojść do prób patologicznych związków żubrzych między rodzicielką i synem, na szczęście w porę odkrytych i udaremnionych przez pracowników zoo. – Trzyletni samiec wyjechał do nadleśnictwa Borki. W jego miejsce przyjechał także trzylatek. Chodzi o wymianę krwi, by nie było  wsobnego chowu – tłumaczy kierownik działu hodowlanego Andrzej Zieliński.

Tygrysa na randkę

Żubry mają się u nas dobrze, rok w rok owocuje to przychówkiem w stadzie pojawią się dwie samice i tyleż samo samców.

Reklama
Reklama

Niestety, tylu tygrysów nad Wisłą nie ma. Stąd do naszej samicy przyjedzie we wrześniu samiec z Danii, by podtrzymać linię hodowlaną tego gatunku w Warszawie. – Wypożyczymy go, ale nie będzie u nas na stałe, choć może mieszkać dość długo, więc warszawiacy będą mieli okazję go zobaczyć – zapewnia wiceszefowa zoo Ewa Zbonikowska.

Tradycję w hodowaniu tygrysów mamy wielką, dość wspomnieć o najsłynniejszej Zoi, samicy, która chowała się razem z owczarkiem niemieckim, na jednym wybiegu i razem na smyczach spacerowały po alejkach ogrodu. Zoja żyje w podparyskim zoo.

Czipują naczelne

Również w przyszłym miesiącu do zoo przyjadą nowe szympansy: 8 września pochodząca z Danii Timberly, zaś trzy tygodnie później Patrick z Niemiec. Jako jedyni w naszym stadzie będą mieli pozwolenie na prokreację. Żyjące już w Warszawie samice nie są czyste gatunkowo i by ich nie rozmnażać, aplikuje się im środki antykoncepcyjne w czipach zaszytych pod skórą na wysokości łopatki (by sobie ich nie wydrapały). Dziś dwie ostatnie samice ze stada zostaną poddane takiemu zabiegowi.

– Timberly i Patricka będziemy wpuszczać pojedynczo do stada. Najpierw spotkają się z jednym jego przedstawicielem. Gdy okaże się, że się nie biją, wpuścimy ich do reszty – zapowiada szefowa naczelnych Anna Jakucińska.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama