Wyścigi, w których udział brały tylko konie pełnej krwi arabskiej, przyciągnęły na służewiecki tor tłumy.

Organizatorzy przygotowali atrakcje dla całych rodzin. Na najmłodszych czekały dmuchane zjeżdżalnie, darmowa wata cukrowa czy malowanie buzi we wzory z katalogu.

Trochę starsi mogli kupić sobie kosmetyki, kapelusze czy czapki dżokejki. Wystawiono też stoisko z fajkami wodnymi, czyli tzw. sziszami.

Największym powodzeniem cieszył się jednak karykaturzysta, który rysował za darmo.

– Ponura mina i podniesiona głowa to idealne odbicie twojego charakteru – śmiał się z karykatury swojej dziewczyny młody mężczyzna. Przestał, gdy dostał torebką po głowie.

Najwięcej emocji przyniosły gonitwy. Najbardziej prestiżową z nich była Nagroda Europy, która w ubiegłym sezonie została włączona do międzynarodowego cyklu Gonitw im. Szejka Zayeda bin Sultana Al Nahyana – założyciela Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Niespodziewanie wygrał ją  Sartejano, którego publiczność na torze  nie obstawiała. Za wygraną płacono więc 17 zł za każde postawione 3 zł, za porządek (dwa pierwsze konie) – prawie 70 zł za 3 zł, za trójkę niemal 1200 zł za 2 zł, a za czwórkę – 2 tys. zł za 2 zł.

Publiczność bawiła się doskonale. – Wydałam 26 zł, wygrałam łącznie 26,20 zł – mówiła Anna Janecka z Mokotowa. – Jestem więc bogatsza o  20 gr. Nie wiem, na co przeznaczę wygraną – śmiała się.

W najbliższą niedzielę na torze odbędzie się gonitwa o nagrodę St. Leger. Jest to wyścig międzynarodowy dla trzyletnich i starszych ogierów oraz klaczy.