Nowe regulacje mają również pomóc w zwalczaniu zaśmiecania, korzystania z e-papierosów oraz agresywnych i zastraszających zachowań. Ich celem jest poprawa komfortu i bezpieczeństwa pasażerów korzystających z transportu publicznego – informuje BBC. Na podstawie nowych uprawnień przyznanych władzom lokalnym osoby łamiące przepisy w autobusach będą mogły być karane mandatami.
Jednocześnie rusza ogólnokrajowa kampania skierowana do pasażerów kolei pod hasłem „Dziel się wagonem, nie hałasem”. Zapowiedziane działania spotkały się z poparciem organizacji społecznych, choć pojawiają się również wątpliwości dotyczące skuteczności egzekwowania nowych zasad.
Czytaj więcej
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham potwierdził, że Rosja ingerowała w referendum z 2016 roku, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za opuszcze...
– Każdy z nas znalazł się kiedyś w pociągu, w którym ktoś nagle zaczął głośno odtwarzać muzykę lub filmy na telefonie. To działa na nerwy i potrafi szybko zepsuć podróż – powiedział premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham.
Nawet 1000 funtów kary za hałas w pociągu
Już obecnie brytyjskie przepisy pozwalają na usunięcie z pociągu lub ukaranie grzywną w wysokości do 1000 funtów osoby, która mimo wezwania nie przestaje zakłócać spokoju pozostałych pasażerów.
Zjawisko głośnego odtwarzania muzyki, filmów i innych treści w przestrzeni publicznej doczekało się nawet własnych określeń, takich jak loudcasting czy sodcasting. W ostatnich latach Ofcom, YouGov oraz Transport for London (TfL) opublikowały wyniki badań wskazujące, że zdecydowana większość respondentów nie akceptuje takich zachowań.
Brytyjska minister transportu Heidi Alexander podkreśliła, że nawet niewielkie zmiany w zachowaniu pasażerów „mogą mieć ogromny wpływ na komfort korzystania z transportu publicznego”.
Rząd poinformował, że przekazał władzom lokalnym nowe wytyczne dotyczące uprawnień wprowadzonych na początku tego roku. Mają one pomóc samorządom skuteczniej przeciwdziałać głośnemu odtwarzaniu muzyki i innym uciążliwym zachowaniom w autobusach w Anglii.
Nowe uprawnienia pozwalają władzom lokalnym wprowadzać dodatkowe zasady obowiązujące w autobusach. Muszą one jednak zostać zatwierdzone przez ministra transportu. Za ich naruszenie pasażerom będą grozić mandaty w wysokości do 100 funtów.
Rząd zapewnia, że odpowiedzialność za egzekwowanie przepisów nie spadnie na kierowców autobusów. Interwencjami mają zajmować się upoważnieni funkcjonariusze, w tym służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo transportu oraz policja.
Nowe przepisy w brytyjskich autobusach budzą wątpliwości
Sekretarz generalna związku zawodowego pracowników transportu TSSA Maryam Eslamdoust pozytywnie oceniła działania wymierzone w zachowania zakłócające porządek w transporcie publicznym. Zastrzegła jednak, że rząd musi również pilnie zająć się problemem przemocy, gróźb i agresji, z którymi mierzą się zarówno pasażerowie, jak i pracownicy transportu.
Michael Solomon Williams z organizacji Campaign for Better Transport powiedział BBC, że uciążliwe i agresywne zachowania innych podróżnych mogą skutecznie zniechęcać ludzi do korzystania z transportu publicznego. Dotyczy to zwłaszcza osób ze szczególnymi potrzebami, w tym pasażerów z niepełnosprawnościami.
Ekspert ma jednak wątpliwości dotyczące sposobu egzekwowania nowych przepisów. – Jeśli odpowiedzialność za ich egzekwowanie spadnie na władze lokalne, pojawiają się pytania, w jaki sposób do interwencji w autobusach miałaby być angażowana miejscowa policja. W autobusach zwykle nie spotykamy bowiem funkcjonariuszy brytyjskiej policji transportowej – zauważył.
Richard Holden, poseł i minister transportu w gabinecie cieni, stwierdził, że „ministrowie wreszcie zrozumieli, że nikt nie chce znosić dudniącej muzyki techno ani ogłuszającego hip-hopu w zatłoczonym pociągu czy autobusie”.
Zwrócił jednak uwagę, że pasażerowie i pracownicy kolei mierzą się ze znacznie poważniejszymi problemami. – Liczba napaści na pracowników kolei wzrosła o 68 proc., podczas gdy pod rządami Partii Pracy gwałtownie spadła liczba postępowań karnych. Najwyższy czas, aby Andy Burnham poważnie zajął się egzekwowaniem prawa, zwalczaniem przemocy i ochroną osób pracujących na kolei – dodał.
Czterech na dziesięciu pasażerów czuje zagrożenie
Niezależna organizacja monitorująca jakość transportu Transport Focus zwróciła uwagę, że opublikowane przez nią w czerwcu badania wykazały, iż poczucie bezpieczeństwa stało się jednym z kluczowych czynników wpływających na zaufanie pasażerów do kolei.
Z badań wynika, że czterech na dziesięciu pasażerów przyznaje, iż z powodu niewłaściwego zachowania innych podróżnych przynajmniej raz poczuli się zagrożeni podczas jazdy pociągiem.