Podczas próby lądowania na Naval Air Station w Jacksonville boeing zsunął się z pasa i wylądował w rzece Św. Jana, najdłuższej rzece Florydy.

Wyczarterowany samolot linii Miami Air International leciał z bazy marynarki wojennej w Guantanamo na Kubie, miał lądować w bazie wojskowej na Florydzie. Baza  znajduje się na wschodnim brzegu Św. Jana, około 13 km na południe od Jacksonville, w północno-wschodnim rogu Florydy, około 550 km na północ od Miami.

Na pokładzie było 136 pasażerów i 6 członków załogi. 21 osób zostało rannych, ale ich zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Podczas lądowania panowały fatalne warunki atmosferyczne - silna burza z wyładowaniami i wiatr.

Loty boeingami linii Miami Air International zostały zakontraktowane przez wojsko. Odbywają się dwa razy w tygodniu, latają nimi przede wszystkim członkowie personelu wojskowego, ale też cywile.

Po incydencie Boeing zamieścił w mediach społecznościowych informację, że zbiera na jego temat informacje.