Do pożaru doszło we francuskim Limoges, pod koniec demonstracji, w której uczestniczyło kilka tysięcy osób. Protest przeciw rosnącym kosztom życia zakończył się zamieszkami, a jednym z ich głównych celów stał się budynek miejscowego ratusza. Według informacji agencji AFP grupa zamaskowanych osób zaatakowała obiekt, a następnie przedostała się do jego wnętrza i wznieciła ogień.
Pożar ratusza w Limoges. Ogień objął dach zabytkowego budynku
Przed wtargnięciem do ratusza sprawcy podpalili samochód straży miejskiej stojący przed budynkiem. Następnie wybili szyby i dostali się do środka. Ogień rozprzestrzenił się na jedno ze skrzydeł obiektu, po czym dotarł do dachu. Płomienie objęły konstrukcję, a stan jej drewnianych elementów stwarzał ryzyko zawalenia.
Jak informowała AFP, około godziny 20 strażacy nadal prowadzili działania gaśnicze. Ich zadaniem było powstrzymanie ognia przed objęciem kolejnych części budynku.
Czytaj więcej
Podczas gaszenia pożaru sklepu i magazynu firmy Sanrol w Nisku na Podkarpaciu zginęło dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Na miejscu...
Szef departamentu Haute-Vienne, na którego terenie leży Limoges, ocenił, że straty są bardzo poważne. „W dużej mierze jest stracony” – powiedział.
Budynek ma również znaczenie historyczne. Powstał otwarty w 1883 r., a jego architektura nawiązuje do paryskiego ratusza.
Mer Limoges oskarża sprawców. „To nienawiść do instytucji”
Zamieszki wywołały reakcję mera Limoges Guillaume’a Guérina, polityka centroprawicowej partii Republikanów (LR). Zarzucił on policji, że nie dysponowała wystarczającymi środkami, aby opanować sytuację i powstrzymać tłum.
Guérin twierdził, że funkcjonariuszom zabrakło możliwości skutecznego odizolowania najbardziej agresywnych uczestników zajść. Jak relacjonowała AFP, mer przekonywał również, że funkcjonariusze zdołali opuścić ratusz w chwili wtargnięcia napastników, którzy mieli im grozić śmiercią.
Czytaj więcej
Na centralnym placu przed katedrą w Mediolanie doszło do gwałtownych starć manifestantów z policją. Funkcjonariusze odparli atak grup demonstrantów...
Samorządowiec zapowiedział konieczność ustalenia odpowiedzialności za przebieg wydarzeń, jednocześnie wykluczając – w swojej ocenie – winę funkcjonariuszy.
Mer określił atak jako przejaw wrogości wobec instytucji publicznych i przedstawicieli władzy. Podkreślał też, że według niego sprawcy działali w sposób zorganizowany, a nie spontaniczny.
Podpalone radiowozy i splądrowane sklepy. Zamieszki we Francji
Pożar ratusza nie był jedynym poważnym incydentem w Limoges. Według AFP podczas zamieszek podpalono lub poważnie uszkodzono cztery samochody policji krajowej oraz dwa pojazdy straży miejskiej.
Do starć dochodziło także w innych częściach aglomeracji. Jak podał lokalny dziennik „Le Populaire du Centre”, w pobliżu węzła drogowego podpalono kolejny samochód policji krajowej. W centrum miasta plądrowano natomiast sklepy.
Czytaj więcej
W sobotę w Paryżu i innych francuskich miastach doszło do gwałtownych starć policji z demonstrantami podczas ogólnokrajowych protestów przeciwko ro...
Zamieszki objęły również okolice prefektury departamentu Haute-Vienne. Według relacji AFP dochodziło tam do starć z siłami porządkowymi, podczas których rzucano różnymi przedmiotami, odpalano pociski z moździerzy pirotechnicznych i używano granatów z gazem łzawiącym.
Do aktów wandalizmu doszło również w innych miastach podczas ogólnokrajowej mobilizacji. Jak podała AFP, zamaskowane osoby wtargnęły do ratusza w Lille, gdzie dokonały zniszczeń. Celem ataku stał się także ratusz w Marsylii.