Ciąg dalszy afery hazardowej czy zbieg okoliczności? Gdy rada miasta miała wczoraj wieczorem opiniować lokalizację dla nowego kasyna w Warszawie, zapachniało skandalem.
Spółka Casino Mirage chce uruchomić kasyno w podziemiach hotelu InterContinental. Opinia rajców potrzebna jest Ministerstwu Finansów do wydania koncesji.
Zgodnie z przepisami dziś w stolicy może być tylko siedem kasyn. I tyle już jest. Nowe miejsce rozrywki mogłoby więc powstać tylko wtedy, jeśli innej firmie wygasłoby pozwolenie.
Śródmieście w listopadzie opiniowało pozytywnie jednocześnie trzy wnioski. Jeden dotyczył InterContinentalu, drugi – kasyna w Victorii, a trzeci w Grandzie. Ale do Rady Warszawy jako pierwszy wpłynął tylko wniosek Casino Mirage. Dlaczego? – Ten jako pierwszy otrzymaliśmy ze Śródmieścia. Pozostałe później, więc nie miały szans już trafić na tę sesję – wyjaśniał wiceszef gabinetu prezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.
– A dlaczego firmy, której mamy dać zgodę na kasyno, nie ma w KRS? – pytał wczoraj na sesji szef klubu PiS Maciej Wąsik. Wykrył, że Casino Mirage ma ten sam adres co spółki powiązane z bohaterem afery hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem. To m.in. firmy Golden Play i Golden Play-Bis, które oficjalnie prowadzi wrocławski biznesmen branży rozrywkowej Zbigniew Pawliński.
– Firmy nie ma jeszcze w KRS, bo nie jest zarejestrowana. Jest nowa i trwa sprawdzanie kapitału – odpowiedział radnym prokurent Casino Mirage Marcin Ruta. Ale do sugestii własnościowych się nie odniósł.
A – jak się okazało – już 9 grudnia wygasa koncesja jednego z warszawskich kasyn. Ministerstwo Finansów ogłosi więc przetarg, bo zwolni się miejsce w puli. – Zatem rozpatrując tylko sprawę Casino
Mirage, uniemożliwiamy dwóm innym podmiotom start, a preferujemy jeden. To przypadkowa czy celowa selekcja? – zaniepokoił się Tomasz Sybilski (SLD). W odpowiedzi z miejsc dla mieszkańców usłyszał od kogoś: – Ej, łysy! Ile wziąłeś blatów?
– Straż! Proszę wylegitymować tego pana – zażądała szefowa Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska.
Radni wystraszeni sytuacją nie podjęli decyzji i postanowili jeszcze raz omówić sprawę kasyn w komisji.