Podatek cukrowy przyniesie wzrost cen w sklepach

Tylko 25 proc. Polaków wierzy, że nowa danina pomoże w walce z otyłością czy alkoholizmem. Negatywnie ocenia ją 60 proc. badanych.

Aktualizacja: 20.11.2020 06:24 Publikacja: 19.11.2020 21:00

Podatek cukrowy przyniesie wzrost cen w sklepach

Foto: Adobe Stock

50 proc. Polaków ocenia, że skutkiem podatku będzie poprawa sytuacji budżetu, a jego koszt poniosą i producenci, i konsumenci. Co piąty badany deklaruje, że ograniczy picie słodzonych napojów, a niemal połowa zapowiada, że zmieni zwyczaje związane z napojami, np. zastąpi je takimi z mniejszą zawartością cukru. 31 proc. żadnych zmian nie chce wprowadzać – wynika z badania agencji Zymetria, które „Rzeczpospolita" poznała jako pierwsza.

Czytaj także: Producenci napojów: Premierze, opóźnij podatek cukrowy

Pomysł źle widziany

– Sześciu na dziesięciu Polaków negatywnie ocenia wprowadzenie podatku cukrowego. Tylko 25 proc. jest zdania, że efektem tego będzie spadek otyłości wśród dzieci. W przypadku dorosłych oczekiwania pozytywnych rezultatów są jeszcze mniejsze – tylko 19 proc. zgadza się, że nowe regulacje spowodują spadek otyłości wśród dorosłych Polaków – mówi Barbara Krug, partner zarządzający w Zymetria.

Jeszcze mniej osób wie, że nowy podatek obejmie także alkohole, czyli tzw. małpki, a więc małe butelki. Słyszało o tym 46 proc., zaś wśród nabywców tej kategorii – 61 proc. Ten podatek może wprowadzić większe zmiany w zachowaniach, choć nie takie, o jakie chodziło ustawodawcy. O ile tylko 24 proc. badanych mówi o ograniczeniu lub wstrzymaniu zakupów alkoholu, o tyle pozostali zmienią np. rodzaj wybieranych alkoholi, a aż 36 proc. zacznie po prostu kupować większe butelki.

– Podstawowy problem z podatkiem polega na tym, że jego wysokość jest niszcząca dla przedsiębiorców, a ustawa napisana tak nieprecyzyjnie, że nadal nie wiadomo, jak stawki podatku obliczać. Zwracaliśmy na to uwagę od dawna – mówi Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności. – Staramy się o spotkanie z wicepremierem Gowinem; podatek powinien zostać wstrzymany przynajmniej o rok – dodaje.

W listopadzie dziewięć największych związków pracodawców i organizacji branżowych oraz rolniczych zwróciło się z apelem do wicepremiera Jarosława Gowina o podjęcie inicjatywy mającej na celu przesunięcie co najmniej o rok wejścia w życie ustawy. Alarmują również, że w obecnych warunkach efektem wprowadzenia podatku może być utrata nawet 40 tys. miejsc pracy – od rolników, producentów opakowań i napojów, po dystrybucję i sprzedaż.

Trudne liczenie stawek

Nowa opłata jest skomplikowana. Stawka podatku to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, ale oprócz tego przewidziano dodatek w wysokości 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji typu kofeina lub tauryna. Dochodzi także opłata zmienna w wysokości 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 g na 100 ml.

– Opłata uderzy przede wszystkim w producentów napojów, które zawierają cukier, a cena tych produktów w sklepach może wzrosnąć od 30 do nawet 40 proc. Wprowadzanie go w tak niefortunnym momencie nie jest trafną decyzją. Dziś firmy borykają się z zerwanymi łańcuchami dostaw, ograniczonymi możliwościami eksportowymi i sprzedażowymi – argumentuje Marek Moczulski, prezes firmy Unitop, produkującej słodycze.

– W prowadzeniu działalności nie pomagają zamknięte restauracje czy kina, które również stanowiły kanał dystrybucji dla producentów wybranych artykułów, np. napojów. Opłata uderza przede wszystkim w producentów napojów słodzonych. Podatek cukrowy odczuje każdy konsument, nie tylko przedsiębiorcy – dodaje.

Zdrożeją też alkohole. Podatek oznacza wzrost ceny o 1 zł od 100 ml butelki wódki 40-proc., 2 zł od 200 ml małpki wódki 40-proc. i 88 gr od 250 ml małpki wina 14-proc.

50 proc. Polaków ocenia, że skutkiem podatku będzie poprawa sytuacji budżetu, a jego koszt poniosą i producenci, i konsumenci. Co piąty badany deklaruje, że ograniczy picie słodzonych napojów, a niemal połowa zapowiada, że zmieni zwyczaje związane z napojami, np. zastąpi je takimi z mniejszą zawartością cukru. 31 proc. żadnych zmian nie chce wprowadzać – wynika z badania agencji Zymetria, które „Rzeczpospolita" poznała jako pierwsza.

Czytaj także: Producenci napojów: Premierze, opóźnij podatek cukrowy

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przemysł spożywczy
Koncerny spożywcze chcą zarobić na Ozempicu. Pomagają im influencerzy
Przemysł spożywczy
McDonald’s wycofuje sztuczną inteligencję od IBM. Myliła zamówienia
Przemysł spożywczy
Olbrzymie marnotrawstwo sushi. Japończycy importują żywność i ją wyrzucają
Przemysł spożywczy
Wódka drożeje w Rosji. Kreml chce więcej pieniędzy na wojnę
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Przemysł spożywczy
Euro 2024 zapędzi nas przed TV i do sklepów. Sieci szykują promocje
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży