Rząd chce zagwarantować członkom wspólnoty uczelni – zwłaszcza nauczycielom akademickim – możliwość swobodnego wyrażania myśli i słowa. Przyjął projekt nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym.
Środowisko akademickie proponowanej przez Ministerstwo Edukacji i Nauki wolności jednak nie chce. Projekt negatywnie oceniły m.in.: Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich czy Akademia Młodych Uczonych. Uważają, że obecnie obowiązujące przepisy wystarczająco chronią wolność słowa.
Czytaj też:
Nowy projekt ustawy o ochronie wolności słowa: Fake news będzie zwalczany przez ślepy pozew
– Wskutek wprowadzenia proponowanych zmian uczelnie stracą część swojej autonomii i staną się miejscem wyrażania opinii pseudonaukowych – podkreśla w opinii do projektu Karol Palka, przewodniczący Akademii Młodych Uczonych.
Jednak zdaniem rządu to środowisko akademickie sygnalizowało potrzebę wprowadzenia rozwiązań prawnych. W projekcie przewidziano przepis, zgodnie z którym wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych przez nauczycieli akademickich nie będzie stanowiło przewinienia dyscyplinarnego. Wprowadzono też możliwość wniesienia zażalenia na postanowienie rektora o poleceniu rzecznikowi dyscyplinarnemu rozpoczęcia prowadzenia sprawy. Zażalenie to będzie rozpatrywane przez komisję dyscyplinarną przy ministrze edukacji i nauki.
Projekt spotkał się z aprobatą Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. W opinii do propozycji zmian zaznaczono jednak, że ochroną powinni zostać objęci także doktoranci i studenci. Zdaniem resortu nauki wymagałoby to dodatkowych konsultacji i analiz.
Etap legislacyjny: trafi do Sejmu