USA nie wykluczają działań odwetowych wobec Unii Europejskiej, jeśli Bruksela wprowadzi ograniczenia w dostępie do widma radiowego dla firm spoza UE. Jak poinformował „Financial Times”, zmiany mogłyby dotknąć między innymi należącą do Elona Muska firmę SpaceX, operatora sieci satelitarnej Starlink.

Unia Europejska chce ograniczyć dostęp do częstotliwości

Komisja Europejska zaproponowała w styczniu, by w ramach Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act; DNA) tę część widma radiowego, która umożliwia smartfonom bezpośrednie połączenie z satelitami, zarezerwować wyłącznie dla podmiotów europejskich. „FT” podkreślił, że realizacja tej zapowiedzi będzie oznaczać ograniczenie dostępnych częstotliwości fal radiowych dla firm z Chin oraz USA, w tym SpaceX, który jest operatorem sieci satelitarnej Starlink.

Czytaj więcej

Zełenski oskarża administrację Trumpa o zakłócenia Starlinka. „Sygnał wyszedł od rządu”

Poproszony przez „FT” o komentarz w tej sprawie, Puzder stwierdził m.in., że europejskie firmy „nie staną się bardziej konkurencyjne tylko dlatego, że ograniczy się konkurencyjność firm amerykańskich”.

„Jeśli celem jest osłabienie konkurencyjności USA, to uważam, że nie jest to uzasadniony cel dla tego rodzaju legislacji” – powiedział amerykański dyplomata. Dodał, że „zamiast dążyć do ograniczenia dominacji amerykańskich korporacji, Bruksela i Waszyngton powinny połączyć siły, by rywalizować z Chinami w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji”.

Ambasador USA ostrzega przed konsekwencjami dla firm

Puzder zagroził, że w razie przyjęcia proponowanych rozwiązań europejskie podmioty „powinny mieć się na baczności, ponieważ (…) byłoby to dla nich niezwykle dotkliwe”. 

Dziennik przypomniał też oświadczenie SpaceX w tej sprawie, w którym firma zagroziła, że realizacja postulatu KE „może pogorszyć jakość łączności na Ukrainie”. „FT” podkreślił, że od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. Starlink odgrywa na Ukrainie kluczową rolę w komunikacji cywilnej i wojskowej.

Czytaj więcej

Kolejna próba podpalenia obiektu firmy Starlink w Europie. Tym razem na Litwie

Zgodnie z deklaracjami urzędników KE pakiet DNA to jedna z inicjatyw, które mają zwiększyć suwerenność technologiczną UE i ograniczyć zależność od amerykańskich technologii. Według Brukseli ma on być „zachętą do dywersyfikacji dostawców z UE przy zachowaniu otwartości na podmioty spoza Wspólnoty”.

W komentarzu dla „FT” Puzder przyznał, że Europa „ma prawo chronić wrażliwe informacje rządowe”; przestrzegł zarazem przed „wykorzystywaniem przepisów do faworyzowania rodzimych przedsiębiorstw kosztem amerykańskich konkurentów”.