W trakcie konferencji prasowej po zakończeniu dwudniowego szczytu w Brukseli prezydent Francji Emmanuel Macron odniósł się do porozumienia zawartego przez administrację Donalda Trumpa z Rosją, dotyczącego dostaw rosyjskiego diesla. Francuski prezydent ocenił, że decyzja Waszyngtonu nie przyniesie oczekiwanych korzyści, a może dodatkowo pogłębić podziały między sojusznikami.
– Ta decyzja nie jest dobra dla nikogo. Wysyła negatywny sygnał. Jest elementem podziału i niepewności – podkreślił Macron.
Czytaj więcej
Walka o dochody z ETS, rozmowy o przyszłym budżecie UE, walka z chińską dominacją w handlu i instrumentalizacją migracji dominowały szczyt europejs...
Prezydent Francji zwrócił uwagę, że rosyjski olej napędowy trafiał już wcześniej na światowe rynki za pośrednictwem państw, które nie przyłączyły się do sankcji. W jego ocenie nowe porozumienie nie rozwiąże problemu wysokich cen paliw, a może jedynie zwiększyć napięcia w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Europą.
Emmanuel Macron zapowiada dalszą pomoc dla Ukrainy. „Kapitulacja to słabość”
Francuski przywódca wypowiedział się również na temat obecnej sytuacji w Ukrainie oraz rozmów z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Zaznaczył, że stanowisko UE w sprawie pomocy dla Kijowa pozostaje niezmienne.
– Nie wejdziemy na drogę kapitulacji, bo kapitulacja oznacza słabość, a słabość to niebezpieczeństwo – zadeklarował Macron.
Jak stwierdził, wspieranie Ukrainy w obronie przed rosyjską agresją jest bezpośrednio związane z bezpieczeństwem europejskich obywateli, dlatego Europa powinna kontynuować pomoc wojskową i wzmacniać zdolności obronne Ukrainy.
Macron zapowiedział przyspieszenie dostaw uzbrojenia, w tym systemów obrony przeciwrakietowej oraz dronów. Wskazał również na potrzebę pogłębienia współpracy przemysłów zbrojeniowych i zwiększenia wspólnych możliwości produkcji sprzętu wojskowego.
Ursula von der Leyen: W 2027 roku luka finansowa Ukrainy wyniesie 70 mld euro
O finansowych potrzebach Ukrainy mówiła po szczycie w Brukseli również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak poinformowała, środki niezbędne do sfinansowania ukraińskich potrzeb w 2026 r. zostały zabezpieczone. W kolejnym roku pojawi się jednak luka finansowa szacowana na 70 mld euro.
Szefowa KE wyjaśniła, że unijna pożyczka w wysokości 90 mld euro ma pokryć około dwóch trzecich niezbędnego wsparcia budżetowego i obronnego dla Ukrainy.
– W tym roku uruchamiamy łącznie 45 mld euro, a kolejne 45 mld zaplanowano na przyszły rok. Luka finansowa na rok 2026 jest więc już zabezpieczona. Pojawia się natomiast deficyt na rok 2027, który wynosi 70 mld euro – zaznaczyła.
Pozostała część potrzebnego finansowania ma pochodzić od partnerów UE. Przewodnicząca KE wskazała, że w chwili przygotowywania pakietu pomocowego o wartości 90 mld euro nie można było dokładnie przewidzieć przebiegu wojny i sytuacji finansowej Ukrainy w 2027 r. – Dziś jednak jasne jest, że istnieje luka w wysokości 70 mld euro, którą należy wypełnić – podkreśliła.
Komisja Europejska ma przygotować propozycję dotyczącą sposobu pokrycia brakujących środków na przyszły rok.
Antonio Costa: UE musi znaleźć dodatkowe środki dla Ukrainy
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa poinformował, że przywódcy państw członkowskich szybko uzgodnili, iż Wspólnota powinna zająć się dodatkowymi potrzebami finansowymi Ukrainy w perspektywie 2027 r.
– Zwróciliśmy się do KE o przedstawienie konkretnej propozycji, która zostanie poddana dyskusji i zatwierdzeniu – powiedział gospodarz szczytu.