Reklama
Rozwiń
Reklama

Bogusław Chrabota: Siła myślenia kontekstowego

Rozmawiamy wczesną wiosną. Za progiem jeden z pierwszych ciepłych mazowieckich dni. Kwitną już forsycje, wschodzą tulipany, a po krokusach i pierwiosnkach zostaje powoli tylko wspomnienie. Przez okno wlewa się odgłos ulicy; mimo że pandemia, słychać matki i dzieci, przekrzykujące je ptaki, szczekanie uwolnionych z zimowej niewoli psów. Wiosna wchodzi więc w świat naszej rozmowy całym swoim impetem i dodaje jej nowego wymiaru. To, co jeszcze wczoraj wydawało się zapowiedzią koszmaru, rzeczywistością brutalnie podeptaną przez Boga czy światową politykę, zaczyna powoli nabierać światła, jakiegoś optymistycznego rysu.
Bogusław Chrabota: Siła myślenia kontekstowego

Foto: Rzeczpospolita/ Maciej Zienkiewicz

Prawda czy ułuda? Zastanawiam się, patrząc na wielką płachtę mapy świata rozpiętą na ścianie. Drażni swoim błękitem, bo przypomina, że drobne kawałki lądu otoczone są głębiami oceanu. Nie można po nich przejść, dotknąć stopą głęboko ukrytego gruntu. Ocean to syndrom niepokoju, niosących zagrożenie głębin, tak jak wkomponowane w ścianę pokoju akwarium jest karykaturą morskich głębin. Czyżby tak to było pomyślane? Akwarium ma neutralizować niepokój oceanu? Prowokować do uśmiechu? Budzić nadzieję?

Pozostało jeszcze 86% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama